-
Posts
983 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by Brumbram
-
Hej, Marcin no przykro wiadomo, człowiek każdą stratę w hodowli przeżywa. No ale głowa do góry, trzeba myśleć że będzie lepiej i mieć nadzieję, no ja wiem że nie łatwo ale jednak masz te ptaki i po tylu latach jeszcze hodujesz drób, to dasz radę. Trud, wysiłek itp czasem wydaje się że na marne wsio ale np u mnie to ja wiem że nigdy nie ma sto procent odchowu, zawsze coś się spapra i godzić muszę się z tym. I dalej próbuję rozmnażać, większe stado kur równa się więcej kasy na leki. Ale co ja bym robiła bez ptaków? Sama padła bym z nudy...no niby jednak w domu to praca bez końca ale to nie to samo...
-
U mnie po 24 jajka, niedawno odrobaczałam stado. Teraz widzę np.że więcej mi niosą jak piołunu polnego zjedzą, a czemu to nie wiem. W sumie to cieszę się z nieśności, bo uważam że jak połowa kur niesie się u mnie, to sukces. Jak mi cyfra jaj spada poniżej 10 to wet mówi że czas na odrobaczanie, czyli raz w miesiącu tak dzieje się. Dla niosek mam Flimabend, drogo ale co zrobić? Nawet niektóre kury biegają gołe a niosą, dziwne...
-
Hej, chłopaki ja doskonale wiem co to znaczą straty w drobiu i wspólczuje, jeszcze wczoraj musiałam dobić dwa kogutki 3 miesięczne, a indyki stoją i kipią od rana.
-
O masz, Sławek nie strasz mnie, prawie wszystkie silki są większe od reszty, jejku, ja to mam szczęście do tych kogutów...
-
Robercie, słodkie maluchy. Przez te upały nie może dotrzeć do mnie zamówiona perliczka brąz z czerwonymi gdzie niegdzie piórkami. Trzeba poczekać trochę aż ochłodzi się. Drób poleczony, przynajmiej objawów chorobowych nie widać już, mam nadzieję że trochę odpuści choróbsko. Zna się tutaj ktoś na płci silek? Inkubacja jaj kaczki piżmowej to 35 dni, tak?
-
Pochwalę się, kaczki pekin niosą już jajka. Czy ktoś wie, jaki to będzie kolor perliczka? Na standard mi to nie pasuje.
-
Hej, kompletuje sobie powolutku stadko perliczek w ładnych kolorkach. U mnie po staremu, walczę z chorobami młodych kurek przed nieśnością, z robactwem i tak ciągle, miesiąc w miesiąc niestety. Nowy zapas leków dotarł. Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Inku działa, wylęg już był jeden ale czekam jeszcze na resztę i o końcowym wyniku napisze, zapowiada się ok, jajka wszystkie żyją dobry znak, tylko że wcześniaki w sumie klują się, lecz wszystko z nimi dobrze, a i apetyt dopisuje im. Dziękuje Ani i Robertowi za doradztwo w sprawie obsługi inku na priv.
-
Marcinie, fajna młodzież. Dostałam szeryfa na podwórze w fajnym kolorku, perlice zadowolone.
-
Hej, Marcinie nie jesteś sam, u mnie od nowa robactwo i wychodzi na to że co miesiąc trzeba odrobaczać. Niestety przykre strasznie, a i kolejna z młodych kurek zaczyna charczeć, jedna kończy lek, to druga zaczyna świrować. A co tam, nudzić się mam? Drób zapewnia mi sporo emocji, szkoda że prawie zawsze negatywnych.
-
Oj, to szkoda jaj i wysiłku kaczki. U mnie kaczor pekin ma najmłodszy 9 tygodni i już depta kaczki pekin, lecz czy skutecznie to nie wiem.
-
A jak tam kaczka pekin, wysiaduje?
-
Robercie, mi tam się emu podobają, są zajefajne i masz czym się chwalić i chwal się dalej. Jak ktoś nie ma nic mądrego do dodania to by przemilczał lepiej, niż używał sarkazmu np. Taki przykład podaję ogólnie. Ja tam jestem dumna z każdego mojego ptasiora, a już szczególnie jak sama od pisklaka odchowam.
-
Aha. A ja tak szukałam fajnego kaczora piżmowego, a tu wyszło że na pięć piżmówek w wieku 6 tygodni mam aż 3 kaczorki pokaźne, kolorowe, trochę czekolady, białego i popielatego. Zadowolona jestem i humorek od rana mam hihihi. I jeszcze chorej kurce poprawiło się znacznie, lek bierze do dzioba i przestała rzęzić.
-
Hej, ale one mają energii, szok. A jak fajnie krzyczą, super. Napewno jesteś z nich dumny.
-
Aniu, właśnie pisałam na priv o tym odrobaczaniu, że zdało by się, jak nie lekiem to wrotyczem, oczywiście poza bogatszą dietą kurek plus witaminy i kreda. Co tu więcej dodać? Każdy doradza jak może i pisze co wie.
- 9 replies
-
- jajka
- nioski kury
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Trzeba także podkreślić, że kurki mogą mieć przerwę w dostawie jajeczek, pierzenie np.
- 9 replies
-
- jajka
- nioski kury
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Gospodyni nie chodzi o HALO lecz o ból który on jako dorosły ptak przeżywa. Był artykuł w którym pisze, że przycinanie dzioba u dorosłych ptaków z bólu może prowadzić do powikłań, ptak pokarmu nie pobiera, chudnie i wykańcza się głodowo. Kochana perlik twój, możesz nawet buty mu założyć. Ty jesteś hodowcą i decydujesz. Ubić ptaka ubiję do gara, sprawdzić płeć sprawdzę, ale kawałka dzioba to bym nie dała rady go pozbawić. U piżmowych kanibali też mi radzili dzioba przyciąć każdemu i nie zrobiłam. Przeczytałam artykuł. Dobra, koniec tematu.
-
Poczytałam i się uśmiałam, dechy mam...ale nie wypowiem się, bo jeszcze powiem coś nie tak i nastąpi obraza. Wieczorem na izbę chorych trafiła zielononóżka niosąca się, ponieważ charczy, tak jakby rzęziło jej w piersiach. Dziś skonsultuję się z wetem jak by ją leczyć bidulkę, póki ona jedna chora i żeby to się nie udzieliło innym. Jak kupowałam zielononóżki to hodowca mnie zapewniał, że one są odporne strasznie na choroby, a tu jednak.nie bardzo...wszystkie były chore od lutego 3 razy w sumie. Zauważyłam że jeden indyk nie ma tego dzyndzla nad dziobem wcale. Jeśli chodzi o mnie, to kurki na jajka trzymam, kaczki i gęsi dla mięska głównie. Perliczki na jajka też ale i świetnie alarmują w razie niebezpieczeństwa.
-
Jak się cierpi na pniaku??? To jest raz dwa trzy ciach i tyle po sprawie. Cierpieniem u ptaka można np nazwać jak ktoś chodzi i kopie kure, taki przykład tylko.
-
Na fermach to tak przycinają dzioby ale to za małego. Mojemu perlikowi wystarczyła kompiel w wiadrze wody i uspokoił się, z resztą teraz ma już inną właścicielkę ponieważ staram się o nowego perlika. Niedługo pojadę zakupić w jakimś kolorku.
-
Gdzieś czytałam, że jak przycina się dorosłemu ptakowi dziób, to ponoć bardzo go boli przez długi czas i mogą być powikłania.
-
Tak masz racje, mieli tam białego samca też, także krzyżówka. No ale od razu wpadła mi w oko więc jest
-
U mnie już po szczurach na szczęście... Sprawiłam sobie nową perlicę coś jak kawa z mlekiem. Takiej jeszcze u mnie nie było.
-
Robercie super masz zwierzaki, emu duże, daniele dorodne takie. Marcin ja też myślałam że przez picie z kałuż nieśność kur spadła, podejrzewałam robactwo znowu. Raz jest 11 a raz 17 jaj, takie ot wahania. Napełniłam inkubator na próbę, teraz tylko cierpliwości. Problemy miałam z ustawieniem temperatury i wilgotności, myślałam że oszaleje. W sumie teraz to już kumam jak to zrobić po stu próbach raczej. Zrobiłam notatki w razie czego, to będę później poprawiać błędy. Ostatni lęg pod kwoką mam być 2 sierpnia siedzi na 13 jajkach.
-
Witam, wykluło się 5 zielononóżek i 4 zwykłe kurczęta łącznie spod kwoki. Izba chorych całkiem wyleczona, tylko że jajka wyrzucam, bo akurat w trakcie leczenia te młode kurki zaczęły nieść się. Oraz zakupiłam to urządzenie: http://allegro.pl/wylegarka-jaj-inkubator-klujnik-higro-gratisy-i5533532296.html#imglayer