-
Posts
983 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by Brumbram
-
To ja trzymam kciuki. U mnie jedenasta perła nie dała rady wyjść ze skorupki. No ale łącznie mam 13 perełek, to cieszę się.
-
A dzięki, wreszcie doczekałam się. Jeszcze jeden lęg ma być ale to w lipcu dopiero, w jednym dniu z silkami.
-
Tofiku, próba z wodą i perlikiem może udała się, na razie nie w głowie mu lanie koguta. Gospodyni, no przykro że kwoka taki numer wycięła. Nie musisz usuwać zdjęć, możesz np na ich miejsce wrzucić nowe, moderacja grafiki. Robercie widać właśnie, że rosną fajnie Twoje indusie. A tak wogóle, to wykluło się 10 perlicząt i jedno jeszcze w drodze. I tak cieszę się, pomimo tego, że kwoka zdeptała 5 jaj z klującymi się maluchami.
-
Ktoś z forum stosował Tylbian o ile dobrze pamiętam to chyba u kurcząt. Wieczorem, po ciemku, sprawdzałam jajka od silek. Z 23 jaj 2 były czyste, a jedno niepewne, więc je zostawiłam na obserwacje. Także kwoka wysiaduje 21 jaj i trochę się martwię, bo ona dosyć ciężka jest. Perliczki klują się nadal, nawet te które mają datę w notesie na czwartek, może to przez te upały tak im się śpieszy?
-
Uuuu. Ale chociaż jedną piżmową mam całą nie ruszoną, śmiga z nowym kaczorem i jego damą. Zaakceptowali ją. No trudno, co będzie, to będzie. Tamte na razie siedzą i podtuczam je.
-
Piżmowe wykończą mnie nerwowo dosłownie. Pióra prawie odrosły fajnie, więc myśle koniec, puszę was razem. I masz od nowa walka, od nowa rozdzielać osobno. Niektóre przeskoczyły do siebie i siedzą po 2 szt w kojcu i nic sobie nie robią, ale jak już ich 10 szt połączę to jest krwista masakra. Za małe do ubicia, bo to 10 tydzień leci im. Myślę, że będę musiała czekać raczej aż całkowicie obrosną i będą duże, aby mogły siebie tolerować. Jak myślicie, przejdzie im ten zew krwi?
-
U mnie pierwsze trupy szczurów rano leżały, paskudne nadęte, a jednego dobiłam dziada. No, pasta działa. Termin perliczych jaj na wtorek, a dziś 6 skorup nadłupanych, to będzie coś wcześniej. Śmieję się, że do wtorku wyjdą. Akurat wolna kwoka się trafiła, siedziała tak o na jednym jajku, czekając na jajka Araucan, gdy wcześniejsza kwoka wczoraj dała dyla, to ta nowa dostała jej jajka, które to są nadklute. Tym razem udało się i jaja nie pójdą na zmarnowanie. Jutro sprawdzam jajka Silek, było 23 szt, a nóż coś będzie fajnego. Aniu, jeden indyk został mi na noc na polu, ale jest ok i też nie wiem jak to się stało. Musiał mi jakoś czmychnąć bokiem przy zaganianiu, bo one nie chcą mi same zachodzić.
-
Szkoda mi ubić tego nowego perlika, tym bardziej że spisuje się. Otórz tatuś wziął jaj od moich pereł i dał znajomemu 5 dni temu, pod kwokę, okazało się że wszystkie są zalężone, szczęście jak nic. Jutro sobota, kogut pójdzie na pniak. Najwyżej zostawię sobie jakiegoś z tych młodych podrostków, bo tyle kogutów wyszło jak nigdy i po problemie będzie. No Marcin, postawiłeś na swoim i efekt jest, super.
-
Witam, macie jakieś sposoby na agresywne samce perlików, oprócz pniaka? Starego samca perlika ubiłam, bo nie działał już, a młodego nowego dostałam, co skacze po samicach jak opętany. No i problem jest taki, że on mi koguta zabija. Upatrzył sobie akurat najładniejszego i codzień go leje, a drugiego nie rusza. Kogut z kurnika nie wychodzi i siedzi na najwyższej grzędzie pobity i wychudzony już trochę. Ostatnio z grzebienia krew się lała. A mam trochę tych kureczek więc potrzeba mi 2 koguty. W tamtym roku i 2 lata wcześniej to ten stary perlik rok po roku tłuk mi na śmierć koguty, nigdy nie mogę mieć dwóch kurde, nie wiem co wykombinować.
-
Aha, jest jeszcze na saszetki na robale Pyrantesan 2 szt na 2 dni koszt 8 zł, to też z karencją na mięso i jaja, lecz u mnie rady nie dał.
-
Odrobaczałam i tym Levamolem i tym Flimabendem. Z tym że Levamol tańszy ale karencja na mięso i jaja 21 dni wet mówiła. A Flimabend karencji na jaja nie ma, a na mięso ma 2 dni i jest droższy ale bardzo skuteczny i wystarczył u mnie na 3 kuracje każda po 5 dni. Ale kupowałam je razem to za oba dałam łącznie 65 zł. A teraz mam ziółka od Ani na robale, to stosuje profilaktycznie. A Levamol przez 3 dni podawałam, a za 2 tygodnie powtórka była. A Ci od kwoki to focha już mają na mnie, no bez sensu. Od razu najlepsze jaja jej dali.
-
O jak fajnie i oby więcej było maluchów. Czekam też na swoje, bo wysiadują 3 kwoki same jaja perlicze mają. Co będzie, to będzie. Pożyczłam jedną kwokę, nasadzili ją u siebie, a ona jajka po rozwalała i uciekła. Nie mogą jej usadzić. No nie wiem co im doradzić, usiądzie jeszcze?
-
Szykuje się kolejna kwoka. Tym razem pojadę do znajomej koleżanki i odkupie jajka zielone takie. Ale to dopiero we wtorek. Pasta trująca migiem znika, musi być sporo tych gryzoni.
-
Robercie, u mnie zawsze się pokazują, jak sąsiedzi ruszą z sianem w stodołach, wtedy uciekają do mnie i problem gotowy. W tamtym roku sąsiad wywoził słomę ze stodoły, taką kilkuletnią nie ruszaną, matko co to za plaga do mnie przyszła, rady dać nie mogliśmy tygodniami, straty w drobiu były nie małe. A trutkę to na kilogramy kupowało się.
-
Widzę że to nie tylko u mnie tak ze szczurami. Kupiłam paste specjalną niebieską i od 3 dni dokarmiam tym. Mieszam ją z mięsem przez rękawiczki i wszystko zjadają od razu. A najbardziej lubią z rybą z puszki dziady jedne. Była jeszcze różowa pasta ale ona jest słabsza taka na same myszy. Ogólny koszt to 10 zł za 200 g. I wogóle to współczuje, bo znam to doskonale.
-
Nie mam tego tak wiele bo jedne już zjadam hehehe. 12 piżmowych, 20 dzisiejszych, 11 pekinów dużych i 5 małych i 3 mulardy. Plus te gąski. Na koniec zostaną tylko pary do lęgów, oprócz mulardów oczywiście, więc nie będzie dużo. Jajka silki zakupiłam 3 zł sztuka, jutro pójdą pod kwokę. Dzięki Wam, czekałam długo na nie.
-
Indyki i kurczaki dostały tą Oksytetracyklinę na 3 dni, a potem do wody ocet jabłkowy jak wypiją lek. Kaczuszki już mają lokum, na razie małe ale jest.
-
Nowy, właśnie że nie kukam pod kurę, nasłuchuję tylko, a kura mnie i tak nie widzi. Wieczorem tylko zajrzałam i jajko było pęknięte. Rano poszłam puścić kwokę i lipa, młody był martwy. Ja bym tu gdybała, ponieważ nie chcieli żebym nasadzała perliczych jaj, tak i teraz lipnie idzie. W tamtym roku szło jak trzeba, a na koniec szczur je zeżarł. Ja nie jestem z tych natrętów, co to kwokom spokoju nie dają. Przyznam że mnie trochę to ruszyło. Tzn, opisz dokładnie co z tymi indykami.
-
Trzeci perliś nie dał rady wyjść ze skorupy, zdechł. Drugiego krzywego dobiłam. I tak zostałam z 3 perłami na razie. Coś jest chyba nie tak z tymi jajkami dużymi perlicy, nie będę takich podkładać więcej, a perlica pójdzie do gara póki młoda. Jadę dziś po 20 kaczuszek, przy okazji kupię jajka silek oraz odwiedzę wet w sprawie biegunki nieciekawej podrostków.
-
Jestem wściekła na maxa! Jak nie urok, to sraczka!
-
Już całkiem humor padł u mnie. Któreś z kurcząt lub indyków ma biegunkę siarkawożółtą. Nie podoba mi się to...tym bardziej że nie mogę zauważyć właśnie który to. Wszystkie wyglądają ok, jedzą, piją, podfruwają, a jednak coś zaczyna dziać się.
-
Wykluły się 2 perlisie, z tym że jeden jest krzywy, szyja i nóżka ale żyje. I teraz dylemat co dalej zrobić, myślę że on później nie da rady sobie ze swoją ułomnością, a mi będzie przykro patrzeć na niego. A trzeci prawie wyszedł. Samicę ową kupiłam na targu, niesie duże jaja jak na perliczke i ten krzywy to z jej jajka właśnie wyszedł.
-
Ale świetny wynik, szczęściarz... A moje 3 perły jeszcze nie wyszły ale popiskują.
-
A ja dzwoniłam do mojej wet i pytałam o lek przeciw czarnej główce, powiedziała mi że ten lek został wycofany, a był jedyny i nazwy nie podała, bo nie pamięta. Ale zadzwonię do drugiego weta i poradzę się. Coś mi tu nie pasuje.
-
Ja za Doksy płaciłam 16 zł u wet. Marcinie, a nie ma innych powodów kichania u indyków? Moja wet twierdzi, że jak kichają to muszą mieć robaka. No ja nie wiem ale leków mam na zapas, bo ciężko mi się do miasta dostać. Nie nawidzę problemów z drobiem, tak jak nie mam cierpliwości do lęgów perliczych. Moje indyki i kurczaki dziś dostaną herbatkę z wrotyczu od Ani. Kolejna kura zakwoczyła. Miałam nie nasadzać jej ale mogę mieć dostęp do jaj od silek na koniec tygodnia i chyba skorzystam z oferty. Po jajka pojadę sama, bo nie daleko.