Jump to content

Brumbram

Użytkownik
  • Posts

    983
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Brumbram

  1. Oj szkoda maluszka, szkoda. Moje 3 perły mają termin na dziś, no zobaczymy czy wreszcie wyjdą od wczoraj.
  2. Enro 2 ml na litr wody. Ja myślę że gęsi mam ok, jak widać po zdjęciach, choć zawistni ludzie dogryzali mi, że one są zabidzone. Co do paszy kurczak 1, to normalnie jadły pół na pół z pszenicą jak miały 2 tygodnie, kupiłam je i za ok 3 dni dostały pszenicy, no rosły, cóż mogę dodać to tyle, że na samej paszy pewnie by szybciej rosły, wiadomo ale ja takich paszowych nie chciałam. Cały dzień pasą się, wieczorem zboże i ziemniaki, a do wody polfamix.
  3. Mam całe opakowanie Doxy nie napoczęte, leży i czeka w razie W. U moich indyków poprawa znaczna z myko, na jak długo to nie wiem, lek jeszcze podaje ale braknie mi go, więc jutro muszę dokupić u weta Enrofloxanu. On szybko działa, w 2 doby już widać poprawę. U mnie gęsi jadły pasze kurczak 1 do miesiąca czasu, nie miałam innej.
  4. 20 jaj perlic i nie były podpisane. Później dzwoniłam do gościa ale on twierdził że wg niego jajka były bdb zabezpieczone i że to pierwszy raz taki incydent stał się. 80 zł poszło z przesyłką. No wiem, wiem,czasu nie cofnę.
  5. Perlicze napewno, od perlic rudych, czekoladowych, atramentowych, białych, siwych, czarnych, szek i standard. Nie umiem linków dodawać, bo ja z tel korzystam. Na OLX jest ogłoszenie, trzeba wpisać tylko jaja lęgowe perlic Wrocław. Ostatni raz tak kupiłam. Jajka od moich perliczek są o wiele wytrzymalsze. Myślę że u perlic gościa jest brak wapnia. Dziś widzę pod kwoką jedno jajko perły nadkłute. Zbiorów dużych nie będzie, bo tylko 3 jajka były zalężone.
  6. Marcinie, tak jajka dotarły od perlic kolorowych. 3 jaja były stłuczone,3 zł szt. W dodatku były totalnie w środku zmieszane. W pudle źle zabezpieczone, luźno latały po wytłaczance. Ja nie wiem czy coś z tego będzie wogóle. No i jeszcze jak na moje oko to za miekką skorupkę mają w porównaniu do jaj pd moich perlic. Same straty...i pan nie zaznaczył opcji ostrożnie. Aniu, no to fajnie kaczki tuczą się. Moje piżmowe nadal piorą się jak próbuję je połączyć i nadal osobno muszą być.
  7. Inwazja szczurów od trzech dni, zeżarły mi 3 kurczaki odchowane, jeden dziad na łapkę się złapał, a trutkę jedzą opakowaniami.
  8. Rozumiem, a jak te lekarstwo Aniu pomaga coś indykom, polepsza się? Francuzy dochodzą do siebie, obrastają lecz pały jeszcze mają krwiste jak skrzydło rozłożą to widać.
  9. Aha, no to będzie ciekawie. Śmiesznie to wygląda. Jeszcze mam takie pytanie - w jakim wieku indyk może przejść się po deszczu, tak aby nic mu nie było, żeby nie rozchorował się? Czy wogóle jednak trzeba takie dorosłe indyki zaganiać do kurnika na czas deszczu?
  10. Uff, już myślałam że jakaś nowa inwazja, co dziwne to nie każdy induś to ma. Wczoraj podałam im lek na te oczy, po tel do weta. Teraz czekać trzeba. I teraz martwie się, bo większość z nich puszy się, chodzą wkoło mniejszych i tak napuszają się.
  11. Niektóre indyki mają po 4 gulki na szyi i pod brodą taką błonę różową. Te gulki są czerwone. Martwić się?
  12. Hej, moje indyki mają 5 tygodni i oprócz myko, to zauważyłam wczoraj że one są właśnie jakby gorące nóżki i ciało, a co więcej dostały jakiś bombli na szyi. Czy to te korale będą?
  13. Myko powróciło i wzięło się za indyki, szlag by to!
  14. No nic, poczekam na następne lęgi samych perlic. Wogóle to dziś mam odebrać paczkę z jajkami z internetu.
  15. No i guzik, druga kwoka zgniotła mi tą perełke na amen.
  16. Gospodyni, to fajnie, będą maluchy. Dobiłam kwokę, rozkroiłam i tak robaków zero, tyle dobrze, gorączka mięso blade, serce, wątroba, nerki całe białe a nie czerwone. Podejrzewam jakieś zaburzenia z gospodarką wapniową. Trzecia perła wykluła się, bo jajko upchałam innej kwoce, a resztę jaj kurzych poszło w ziemię niestety. Teraz będę czekała na 2 lęgi perliczek w jednym czasie mają wykluć się.
  17. Aniu, to całe szczęście że nic lisicy nie udało się zwędzić. Kwoka zmarnowała mi jajka i zdechnie pewnie, tak wygląda, a nie mam wolnej kwoki aby te jajka dorzucić, a i tak są zimne, życie jest w nich i pulsuje.
  18. Matko, jak długo te perliczątka wychodzą, co się naczekałam na dwoje, tak teraz na trzeciego czekam od wczoraj i jeszcze nie wyszedł. Do lęgów perliczych nie mam cierpliwości. Aniu i ja muszę mieć oczy wkoło głowy, kosiare w ręce i w trawsko. Wieczorem rudą kitę widziałam w trawsku i napewno to nie była wiewiórka jak pies mało łańcucha nie odgryzł.
  19. Ja też tego nie popieram. Trzecia perełka pcha się na świat.
  20. Łapówki tzn resztki z obiadu lub zdechłą kurę, tak sobie dokarmia lisa i mówi że lis nic mu nie kradnie.
  21. Rudy dziad. No nie wiem jak pomóc, ja mam psy za ogrodzeniem po bokach, tam gdzie największe ryzyko, jest kawałek żeby im nosić jedzenie i wode, no ale dwie furtki zrobiło się, bo wcześniej to jeszcze dalej było do nich chodzić naokoło. Rudzielec zasmakował i nie odpuści tak łatwo. Znowusz sąsiad ma najbliżej lasu drób, to łapówki rzuca lisowi ale uważam że to nie jest najlepszy sposób, bo co będzie jak łapówki skończą się???
  22. Kochani, jedna perełka na świecie, lotki na skrzydłach białe i brzuch a plecki szare, będzie szek po mamusi.
  23. Ja pierdziule jakie świństwo!
  24. Śliczności malutkie, ciepło im napewno
  25. Nie wiem jaki inni ale jak u mnie się kluły i obeschły kurczaki czy perły, to zabierałam do domu do kartonu przy grzejniku były, dopóki reszta spod kwoki nie wylęgła się. Jak było po lęgu oddawałam kwoce dzieci, choć nie zawsze, bo np gniotła je lub deptała, wtedy zabrałam wszystkie i sama odchowałam, bo szkoda mi było żeby zmarnowała je.
×
×
  • Create New...