Jump to content

Brumbram

Użytkownik
  • Posts

    983
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Brumbram

  1. Hej, wybierałam u siebie jajka do wylęgu owalne, ładne, bez skazy, prawie wszystkie były takie i wylęgło się 18 kogutów, a kurek 8. Teraz tylko trzeba odchować te koguty...
  2. Aniu, przykro ale następny już leży. Także dziś mam same upadki. Dasz znać w jakim wieku te mulardy Twoje i jaka waga? Pytam, bo też mam i one są o wiele cięższe od pekinek, a wiek ten sam. A co do kurki, to waga super, tłuścioszka.
  3. Wiadomo, każdą stratę ptaka człowiek przeżywa, ześwirować można... Indyk pokrojony już, wygląda na to że włókniaki zajęły wątrobę i nie tylko, pomimo tego że były leczone.
  4. Marcin to ja trzymam kciuki za lęg i daj znać jaki będzie końcowy wynik z maluszkami. Robercie, jak tam? Inkubator załadowany z tymi jajeczkami od bażantów?
  5. Hej, mam kolejnego indyka do dobicia, pięknie dzień się zaczyna...a i ten perliczek osowiały padł. Kwoka jednak zasiadła ale nie na jajkach kaczych lecz od zielononóżek. Później sprawdzę jajka po inną kwoką a ma ich 19 szt, są to jajka od moich kurek.
  6. Aniu, no tak rację masz pewnie, spójrz jak kupiłam jajka nawet od znajomych moich znajomych, które chwalone były i co wyszło? Na to chyba reguły nie ma, bo są ludzie i oszuści. Poczytam.
  7. Och, dobra nowina, wreszcie nauczyłam się. Tak myślę czy by nie kupić jaj od tych kaczek ale na razie myślę, bo mi kura zastanawia się czy chce usiąść, ma sztuczne jajka na zachęte, posiedzi, pójdzie i tak kombinuje.
  8. http://olx.pl/oferta/kaczki-czyste-kolory-jajka-wysylam-CID757-ID7dQwF.html Nie wiem czy dobrze wstawilam link. Powiedzcie mi czy się opłaca zakupić jajka pod kwokę.
  9. A u mnie dziś drób dyszy bo gorąc i biegam ciągle wody dolewać, także kilometrów dziś natrzaskam.
  10. Spróbuję, jutro mam sprzątanie w kurnikach to i radę wykorzystam. No, przez te kaczki to oszaleć można, one to są tak uparte...
  11. Rozumiem Was doskonale, przygód z drobiem i choróbsk nie potrafię znieść także obojętnie... Aniu piżmowe siedzą nadal osobno, czekam aż całkowicie obrosną w pióra i wtedy spróbuję je połączyć. Jeżeli to nie poskutkuje wtedy jeszcze chwila tuczu i pniak, bo wyjścia nie będzie. A z płcią u nich to nadal nie rozróżniam nic, jakbym ślepa była.
  12. Marcinie, ja liczyłam na indyki, a tu lipa. Choroba łapie indyczki a indory biegają. Co do środka na robale, to podpowiem że za Levamol opak 100 g dawałam 13 zł i wystarcza na długo, bo to łyżeczkę daje się na litr wody przez 3 dni. Wystarczy na kilka kuracji. Ale on jest z karencją na jaja i mięso.
  13. Hej Nowy, u mnie to też było. No ja bym radziła do weta jechać, kuraka do pudła i pokazać znawcy. Wiem że moje miały wtedy ogólny antybiotyk Doksycykline, pierwszy wet wszystko by nią leczył. W sumie najgorzej chore i tak musiałam usunąć ze stada ale reszcie pomogło po 2 seriach leczenia, a jak będzie u Ciebie nie wiem. Nie radzę samemu bawić się w weta, bo można krzywdę wyrządzić ptakom. Wet mojej kurze zaglądał do tchawicy też czy czasem nie ma tam glisty, że tak świszcze i łapie powietrze. Ot, tyle mogę powiedzieć. A tak wogóle mały perliczek jest osowiały w domu na obserwacji.
  14. Oj, przykro mi z powodu Waszych strat. Ja też już dziś mam dość. Nie lubię takich poranków, z resztą kto lubi? Lek indykom nie pomógł, poszłam dobić indyczkę i pokroić. Następne 2 szt w kolejce. Wątrobę miała zieloną, a w jelitach krew. Nie wiem co jest grane ale wiem że przynajmiej próbowałam leczyć. Coś nie mam ręki do indyków. Nie wiem czemu jak na razie indorów to nie łapie. Prawda, szkoda, bo jakby np za maluśkiego padło, to jeszcze człowiek jakoś by to przegryzł, a one 2 miesiące mają i takie cuda dzieją się,
  15. Hej, właśnie miałam pytać co tam słychać u Waszego drobiu. Robercie, no 16 gąsek to nie tak mało, a że coś odpada to zawsze tak jest, ja np już się przyzwyczaiłam że nie ma 100%, a szkoda to wiadomo. Kaczka chyba wyczuła siekierę i chce pokazać, że jeszcze się nadaje hihihi.
  16. Wydaje mi się że to kolor czy też odmiana szek, też mam takie.
  17. Aha, poczekam spokojnie. Najwyżej później wymienię się z ciocią i każdy będzie zadowolony. I tak planuję zostawić kaczora i ze 3 panny.
  18. Ooo, to już mam stresa trochę, bo one prawie wszystkie obrączki mają, a u mojej ciotki jedna ma obrączkę, a są w jednym wieku. Jedno wiem, mięsa nie zabraknie.
  19. U młodych staropolskich pojawiają się na szyi białe obroże, ładnie to wygląda, a po bokach rosną im brązowe piórka. Jadę zaraz dokupić im duży karmnik, a ten mniejszy dostaną perliśki. Od razu zrobię zapas witamin i wezmę 30 kg kredy za 18 zł, gruboziarnista to już będzie na zaś. Później rumianek w ruch, bo francuzowi oko strasznie się coś ślimaczy, ciągle mu łzawi i nie wygląda to dobrze, zaczerwienienie też jest.
  20. Aniu, no szkoda indyka, a jak tam reszta młodzieży? Gospodyni urocze kurczątka, widać że opierzają się. Wieczorem sprawdziłam te 20 jaj perliczych pod kwoką. 13 jest dobrych a 1 niepewne. I także zbuk trafił się, szkoda normalnie wypowiadać się...
  21. Ha Robercie, mam 3 perły kupne identyczne jak twoje i szybko rosną. Jeszcze mam pytanie odnośnie piżmowych, czy zarówno kaczor jak i kaczka syczą na człowieka? Mam tam 3 takie oporne sztuki.
  22. Szkoda mi się zrobiło tej kwoki z tymi 3 zielonymi jajkami, więc wieczorem nałożyłam jej jajek od moich kur. Wiem że będzie siedziała kilka dni więcej. Ze strachu nie sprawdziłam wszystkich jaj perliczych, więc dziś wieczorem to zrobię, bo wkońcu trzeba.
  23. Oj, szkoda, no ale lepiej, niż miał by męczyć się np.
  24. Spokojnie, udać się do weta, on lepiej powie, wyjaśni. Najlepiej ją odseparować od reszty teraz.
  25. PULOROZA (Pullorum Disease) i TYFUS (Fowi Typhoid) Przyczyna Puloroza wywoływana jest przez Salmonella pullorum, natomiast tyfus przez bardzo zbliżoną, lecz nie identyczną pałeczkę S. gallinarum. Źródła i drogi zakażenia Puloroza jest chorobą, przy której największe znaczenie ma pionowa droga zakażenia. Pisklęta wyklute z zakażonych jaj wykazują typowe objawy chorobowe (utrata ruchliwości, biały kał, wysoka śmiertelność). Chore ptaki zakażają inne osobniki w stadzie, co prowadzi do rozprzestrzeniania się infekcji. Tyfus jest w zasadzie chorobą dorosłych ptaków i przebiega z dużą zachorowalnością i stosunkowo wysoką śmiertelnością sięgającą 15%. W rozprzestrzenianiu się choroby dużą rolę obok pionowej odgrywa horyzontalna droga zakażenia. Choroba przenosi się przez kontakt z kałem, zwłokami padłych ptaków, odzieżą, obuwiem, wyposażeniem kurnika itp. Gatunki wrażliwe Kury, bażanty, kaczki, gęsi, perliczki ogą chorować zarówno na pulorozę jak i na tyfus. Objawy kliniczne Puloroza jest typową chorobą piskląt, przebiegającą, z typową biegunką z białym kałem zatykającym otwór stekowy, której towarzyszy wysoka śmiertelność. Dorosłe nioski zakażone S. pullorum nie wykazują zmian klinicznych natomiast sekcyjnie stwierdza się zmiany zapalne w jajniku (zdeformowane, ciemno zabarwione kule żółtkowe). Tyfus u ptaków dorosłych przebiega z objawami osowiałości, osłabieniem i biegunką - kał koloru siarki. U ptaków z uogólnioną postacią choroby sekcyjnie stwirdza się obrzęk wątroby, śledziny i nerek, z wybroczynami w tych narządach, a u niosek również obecność zwyrodniałych i odkształconych kul żółtkowych w jajniku. Śmiertelność w przebiegu tyfusu może być bardzo wysoka i sięgać 60%, choć najczęściej upadki wynoszą od 10 - 25%. Leczenie i zapobieganie. Leczenie pulorozy nie jest trudne, ale jego podejmowanie nie prowadzi do rozwiązania problemu. W praktyce najbardziej skuteczną metodą zwalczania tej choroby jest eliminacja z rozrodu zakażonych niosek. Zgodnie z obowiązującymi przepisami do wylęgu mogą być użyte tylko jaja wolne od S. pullorum. Badania mające na celu wykrycie nosicieli zarazka prowadzone są na początku nieśności. Polega ono na wykrywaniu obecności specyficznych przeciwciał w teście aglutynacji płytowej ze świeżą kroplą krwi. Rygorystyczne przestrzeganie norm profilaktyki jest podstawą w ograniczaniu częstości występowania pulorozy. Leczenie tyfusu za pomocą antybiotyków i chemioterapeutyków (np. fluorochinolonów tetracyklin czy sulfonmidów) daje tylko połowiczny sukces bowiem nie likwiduje stanu nosicielstwa. Najlepszą metodą walki z tyfusem jest eliminacja sztuk reagujących dodatnio. To znalazłam w necie. Chyba dobrze się wkleiło. No ale wetem nie jestem, lecz poczytać można.
×
×
  • Create New...