Jump to content

Brumbram

Użytkownik
  • Posts

    983
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Brumbram

  1. I znowu to samo. Dziś znów wet będzie. Wczoraj kokoszki tylko puściłam do zagrody i te kaczki, kokoszki mają już oczy zapuchnięte, z nozdrzy bańki idą. Tamtym razem też zachorowały, jak poszły do zagrody. Jakie licho siedzi w tej zagrodzie? Sił już brak, długo się nie nacieszyłam. Tym razem chyciło kupne kurki i zieloną jedną, a wtedy było na odwrót. Matko, też nie dobrze tak paść drób lekami, całkiem odporność stracą.
  2. Aniu, fajniutkie te indyki. Co tym kaczkom odbiło? Moje kaczki do wieczora były na dworze, podobało im się, no ale dziś kara bo leje strasznie.
  3. No mam nadzieję, że wkońcu zacznie mi się udawać z tym drobiem. Czytam, pytam i na razie ok jest. Do tego jeszcze porady weta mam, człowiek to się uczy chyba do śmierci. A te zakupione kurki młode, to ani jedna mi nie padła odkąd kupiłam. No dla mnie to szok, bo przeważnie zdychały zaraz po kupnie. No ale cóż, wtedy kupowałam z niepewnych źródeł, aż wreszcie się nauczyłam co i jak.
  4. No to świetnie Aniu,ładna gromadka. Widzę, że szykuje się trzecia kwoka. Tym razem dostanie białe jajka, bo tamte dwie mają jajka w ciemnych brązowych nakrapianych skorupkach.
  5. A i perlika można poznać po zachowaniu na wybiegu. Biega wokół samic z nastroszonymi piórami, co śmiesznie wygląda biega na paluszkach.
  6. Aniu, to jest perlik i pilnuje partnerki, żeby jej tylko nie molestował na jajkach. Sto procent samiec dorodny. Puściłam kaczki na słoneczko, zadowolone. Też pierwsze słysze o tych kuperkach kurczaków. A w jakim to antybiotyku się moczy?
  7. Aniu, mi perlicza uciekła z jaj tamtego roku, bo mi szafkę w kurniku przestawili w inne miejsce razem z nią i dała nogę, jaja były zalężone wszystki, zmarnowały się. No ja bym jej nie ruszała. Liczę, że w tym roku zechce usiąść. Czyli co, mi też byłoby wygodnie trzymać wszystki drób razem, ale bym miała wygodę. A pomieszczenie przydałoby się na coś innego.
  8. Ja miałam taki plan na jednego koguta, bo się piorą i tak pomyślałam, że jakby jaja były niezalężone, to wtedy jeden kogut do gara. No ale pomimo bitew, jest ok. Aniu, a u Ciebie to wszystki drób razem będzie w jednej stajence, tak? Aaaaa, o to Ci chodziło, u mnie nie ma błociska na szczęście.
  9. Aniu, moje kaczki były już na dworze, hartowałam je, są prawie opierzone. Czyli, co u Ciebie z kaczkami to już decyzja nieodwołalna?
  10. Aniu, dla tych kaczek jest osobne pomieszczenie, okienko do wychodzenia i zagroda, wszystko osobne, choć tu na mnie krzyczą, że trzymam kaczki osobno. A czy to źle Aniu, że będą wychodziły od rana do wieczora, oprócz np deszczu?
  11. Wiejskie życie, ładne stadko w galerii.
  12. Uuu, Aniu, no to młoda kwoka, no zobaczymy co zrobi. Moje kaczuch skończyły miesiąc, więc już ich nie dogrzewam, mają się świetnie. W czwartek uprzątne odchowalnik i odkaże, na gęsi poczeka. Kaczki pójdą już na kurnik.
  13. Witam Śliczne maluchy Aniu, gratuluję. Co do tej twojej kurki, to u mnie też tak było nie raz. Ugotowane jajka w środku, bo kura zgorączkowana musiała być. U mnie kura spadła z grzędy, w kilka dni zmarniała, dobiłam, otworzyłam, a tam jajecznica była, jajka ugotowane dosłownie. Inna zaś spadła i jajka wylewała tyłkiem. Czyli uraz mechaniczny. Tylko, że niektóre moje kury były pobite, oczywiście nie ja to robiłam. Szła kura i dostawała szpica i po kurze. Widziałam to osobiście przez okno jak robiono to moim kurom. Wczoraj sprawdzałam jaja pod kwoką. Na 14 jaj wszystkie miały pajączki, z tego jedno odpadło, bo było niestety nadtłuczone. No i druga kwoka zasiadła także. Czas pokaże. Co więcej kury mam pod kluczem, żeby nikt znów łap pod kwoki nie pchał. Pierwszy raz widzę, żeby kwoka piór z brzucha nadarła i gniazdo nimi wyścieliła. Myślałam że kaczki tylko tak robią.
  14. Ok, tylko boję się tej choroby, jak pisałam w razie czego, to leki są na zapas. I jeszcze jedno, tu mają takie przesądy, żeby na noc kwoki nie nasadzać absolutnie i w piątki i w niedziele też nie. Co o tym myślicie?
  15. Siedzi na pusto i ani myśli zejść, blokuje gniazdo. Może by jej dać jajka?
  16. Aniu, strasznie ciesze się, że będą nowe maluch, kciuki trzymam, powodzenia. Mam kwoke, ale taka uparta, że nigdy takiej nie miałam. I nie wiem co dalej. Choroba na razie odpuściła. Mam aż 3 różne na zapas antybiotyki opisane z dawkowaniem w razie nawrotu, więc zaopatrzenie jest.
  17. Niosek obecnie mam 34, mniej było ale młode weszły w nieśność, stąd te 34. Kurki młode mają dziś 10 tygodni, a kaczki miesiąc. Oj leci czas, rosną. Byłam uprzątnąć u kaczek i kurek, nie miałam kupnego środka na odkażenie, to posypałam wapnem suchym podłogi chociaż i na to słomy naścieliłam.
  18. Z nudów zrobiłam bilans miesięczny jajeczek kurom. Otórz przez miesiąc dały mi łącznie 508 jaj, myślę że dały z siebie wszystko bidulki.
  19. Aha, wczoraj były na polu ale jak zaczęło lać to uciekły do kurnika. Wstrzymam się dziś, poczekam na poprawe pogody, lepiej nie ryzykować.
  20. Witajcie, u mnie też paskudna pogoda, nie wypuszcze raczej tych młodych kurek, chyba że popołudniu, kiedy pogoda się polepszy. Aniu, a może puścić je na pole, mają prawie 10 tygodni, już je hartowałam ale na polu tylko 4 st tylko? Sama nie wie,doradźcie cosik.
  21. Trzymam kciuki za zdrowie reszty emusi.
  22. Ojej, szkoda...żal...
  23. Ooo, no to emusie będą wcinały witaminki. Dobrze, że to nic takiego poważnego, a witaminki napewno nie zaszkodzą.
  24. Witam, u mnie zimno, wiatr wieje ale słoneczko jest. Byłam na obchodzie i ku mojemu zdziwieniu, opuchlizna wokół oczu kokoszek zniknęła, nie ma obrzęku, ani śladu, lek podaje od piątkowego popołudnia. Oj jak się cieszę, że udało się zaleczyć. Kureczki już nie kucają w koncie tylko podfruwają po pomieszczeniu. Kaczkom już nie świece w dzień lampy, ukończyły 3 tygodnie, lampe na noc włączam tylko, a i to za tydzień skończy się. Robercie, no to czekamy na wieści.
  25. Aniu, tak czułam, gratulacje.
×
×
  • Create New...