-
Posts
983 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by Brumbram
-
Czyli co, ile bym im wody nie ponastawiała to i tak wyleją? No jedna to wczoraj weszła do garnka z wodą i siedziała ot tak, ja spanikowana szybko wyciągałam. Czy kaczka po najedzeniu się będzie miała takie duże wole np jak kurczak? No bo jedzą a wole nie wisi.
-
Aniu, to są małe potwory, jak już zaszłam to wody pół litra zostało, masakra, co one z tą wodą robią, cała słoma mokra wkoło ale jazde mają na wodę.. Wreszcie mam słomę.
-
Witam, byłam zakupić kaczkom poidło. To jest na 10 litrów wody za 19 zł, to wzięłam, duże trochę, no ale nie było mniejszych.
-
Dziękuje za odpowiedzi. Cała gromada na raz sporo wody zużywa, a szczególnie kaczki...
-
Z braku czasu kaczki z kurkami są i jedzą to samo i ten sam lek stadko dostaje. Ale jutro już będę cały dzień w domu, to wykombinuje zagrodę. Chyba, że jakbym wiedziała na 100% że już nie muszę dogrzewać kurek, to bym je zabrała od kaczek do innego pomieszczenia.
-
Aniu, to ja trzymam kciuki. Doradźcie mi, kiedy moje kokoszki 8 tygodniowe będą mogły wyjść na dwór? Dziś tak ładnie, a ja bałam się wypuścić je, no ale z drugiej strony pół dnia mnie nie było. Trochę to dziwne, bo dziś pisze że mogę wstawić fotki do 500 KB. Szkoda, że wątrobę usunęłam.
-
Rozumiem cię i współczuję. Dostałam od wet lek o nazwie Oksytetracyklina 5% za 10 zł dla nowego drobiu, do rozpuszczenia we wodzie, żeby choroby nie dostały. Do tego te witaminy Metavit standard też 10 zł. Jak wypiją lek, to mam podać witaminy do picia.
-
Uuuuuu, Marcinie, a co to za choróbsko? Dobrzę widzę, że wokół oczu kaczki coś mają, jakby liszaj jakiś? No to masz też kłopot nie mały. A z podtrówaniem okaże się jutro, chodziłam, patrzyłam, szukałam, nic nie znalazłam, może zjadły. No a mnie dziś 2 razy nie było, 2 wyjazdy miałam i aż się trzęsę co jutro będzie.
-
No i nie było wyjścia i miejsca, bo nie pomyślałam o tym, więc kaczuchy są z kurkami. Kurki odeszły od lampy, a kaczki siedzą obok, czyli lampę wyżej jeszcze muszę dać. Jutro na szybcika muszę poodgradzać, przegrodzę na pół i myślę że będzie ok ale okaże się w praktyce. Wogóle to jeszcze wczoraj kobieta mówiła, że będą kaczki tylko 3 dniowe, na takie byłam naszykowana. Zajeżdżam a tam niespodzianka. Kurki miały być 9 tygodniowe, a są ośmio. Dzięki dziewczyny, może w kaczkach będę miała fuksa.
-
Witajcie Mam już kurki nowe 8 tygodniowe, kolorowe, 10 szt po 13 zł/szt. I mam także 18 kaczek 2 tygodniowych, po 7 zł/szt. W tym jest 16 pekinów i 2 dworki tylko mi się dostały. I teraz tak, nie wiedziałam, że kaczki tak lubią się ciapać, dużo wody zużywają, a o jedzeniu to nie wspomnę już. Mam wrażenie, że mnie z butami wsuną. Zdjęcia są w galerii. Ale kurek tak kolorowych to nigdy nie miałam jeszcze. A teraz biegam, bo mi pewna osoba dała cynk, że być może ktoś mi kury podtrówa, więc muszę sprawdzić wszystko. I dalej nerwy.
-
Ooooooo, Iwciu, no szkoda maluchów.
-
I tu masz rację. Chlewu nie ma, ale za to w kurniku mam pomyte okna i fajnie jasno jest.
-
Zaszalałam i zamówiłam sobie do pekinów, kaczki dworki ale tylko 7 sztuk. Tak o, na spróbowanie. Oglądałam zdjęcia dworek, no i spodobały się. Kobieta mówiła, że można odchowywać je razem z pekinami.
-
A nie lepiej te kaczki do gara? Odczekać pewien czas po lekach. No kury chore czekam aż nieśność spadnie, a tu nie, na razie niosą jak wariaty. 13 tygodniowe kurki, moim zdaniem to już ładny kawałek kury całkowicie opierzonej i nie powinno się dogrzewać. Ale poczekam, aż ktoś doświadczony się wypowie.
-
No mam nadzieję Aniu. Ale przed nieśnością napewno trzeba będzie odrobaczyć profilaktycznie. Jak idę do kurnika, to ze strachem, żeby tylko żadna nie leżała padnięta.
-
Ooo, Aniu, to faktycznie miałaś ręce pełne roboty. U mnie ostatnia kurka młoda weszła w nieśność właśnie. No to na następne teraz się naczekam, bo zielononóżki będą miały w czwartek 8 tygodni. Także czasu dużo do odchowania. Weszłam rano do kurnika, to koguty akurat się prały, porozganiać trzeba było.
-
O, to fajnie. Naczytałam się już trochę o chorobach drobiu, pasożytach i lekach. Głowa mała na to wszystko. Kurka, jak zdrowa, to szczęśliwa i właściciel też.
-
Dominiko, a ten Solubenol? Pisało okres karencji na jaja 0. Chyba że coś przegapiłam
-
No właśnie nie pamiętam. W piątek będę u wet, po leki dla nowego drobiu, to zapytam.
-
Ja bym proponowała 2 koguty. Inni też napewno wypowiedzą się. Wet mówił mi o leku na robale bez karencji na jaja, lecz 1 saszetka to ok 70 zł ale nazwy nie pamiętam. Stosowałam tylko ten levimasol z karencją, pomogło. Jeśli chodzi o wątrobę, to napewno jakaś choroba. Znowu będę dzwoniła do wet. Naprawdę już sił brakuje.
-
Viktoria, u mnie nigdy takiego koguta agresywnego nie było. Odkąd pamiętam, to zawsze utrzymuję dwa koguty i one rozprawiają się między sobą, a mi nic nie robią. Szwagier miał jednego, jak dorósł to tragedia była, kaleczył ludzi do krwi, a łydki to szczególnie. Na pniak wysłał go. Zakupił dwa, to spokój ma. Znowu żałoba. Jak poszłam do kurnika, to jedna kurka spała wymiotując. Wole pełne miała, jakby ze wczoraj. Mięso po piórami sine całe. A wątroba blada positkowana. Ludzie, co mnie jeszcze czeka? Kurka dwuletnia, ładna, ciężka. Alr ta wątroba totalnie rozpadnięta, nawet nie dała się wyjąć w całości. Chciałam zdjęcie wstawić, ale pisze mi że mogę mniejsze niż 4.02 kb, no nie da rady.
-
U mnie też rodzina się dziwi, że niby chore kury mam, a niosą jak wariaty. Już tak myślę, że gdybym odrobaczała, jak się patrzy, to może choroby by nie było? Ale z drugiej strony,u sąsiada, ciotki, szwagra też kichają, katar mają. I to tak jak Marcin pisał,walka z wiatrakami...
-
Słyszałam, że nie powinno się puszczać drobiu, tam gdzie wypasa się krowy, ze względu na wzajemne zarażanie się, pasożyty itd. Ile w tym prawdy, to nie wiem. U nas ludzie nie patrzą na takie sprawy,kury chodzą i piją ze szamba. Moje i tak tylko po ogrodzonym chodzą, a trawę to z kosiarki będą miały. Jakbym chciała, żeby biegały po całym, musiałabym stać i pilnować, tyle lisów jest.
-
Aniu, po ilu dniach prześwietlasz jaja? Ja np spod kwoki, to po 4 dniach.
-
Dzięki za odpowiedź. Dziś podrostkom zmieniałam podłoże, bo już fest zafajdały. Cieszę się, bo rosną w oczach. Na suchym fajnie pod lampą porozkładały się. Uwielbiają śrut z pszenicy, tyle dobrze