Jump to content

Brumbram

Użytkownik
  • Posts

    983
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Brumbram

  1. Witajcie. Brzydka dziś pogoda u mnie, wieje okropnie. Moja walka wciąż trwa i już mi to bokiem wychodzi... Na razie nie rozprzestrzenia się na resztę,lek podaje.
  2. Zasięgłam porady innego wet i dostałam lek Enrofloxan dla kurek.Cena leku to 21 zł. Podawać przez tydzień po 2 ml na litr wody. Zaraz pobiegłam i podałam kurkom. Strasznie mi ich szkoda, są jakby zgorączkowane.
  3. Anno, nie koniecznie ktoś mi to sprzedał, z tego co się dowiedziałam dziś, otóż wywiad tak jakby środowiskowy przeprowadziłam. I wyszło szydło z worka. Nie koniecznie zakupiłam kury z fermy z chorobą, jest wiele ALE. Do czego dąże, otóż wydało się, że po tym terenie, zanim tu dotałam, chodziły kury z takim obrzękiem głowy. Właściciel nie dbał o nie, padły to padły, nie to nie. Kury leczone nie były nigdy, ponoć przechodziło im po czasie albo i nie. Strat dużych nie było. Dosłownie mi powiedziano, że kurom lało się z oczu, zklejały się. Zdziwiłabyś się kto miał takie kury...ręce mi opadają. Gdybym tylko wcześniej wiedziała o tym, może inaczej by to wszystko się potoczyło. Mało tego, lęgły się kurczaki z białą biegunką też i chorobami skórnymi. Jestem ciekawa, co jeszcze wyjdzie na jaw. Te bakterie są bankowo wszędzie, jak to bakterie.
  4. Witam U kurek pogorszyło się, prawie połowa młodych ma opuchnięte oczy i to fest. Wydzielina wycieka, kurki wycierają oczy w pióra i drapią pazurami, psikają. Myślałam, że złapie najpierw te co zakupiłam nowe, a tu wzięło się za zielononóżki. Lek będzie dopiero jutro w południe. Co więcej, wet nie chce leku zmienić, znowu będzie Doksy RW czubata łyżeczka na litr wody. Na dodatek kaczki już prychają. Mam dość...
  5. Dominiko, ja jestem tym dzieciakiem, że tak powiem niedogrzanym hihihi.
  6. Niestety tak, mam takich ludzi z każdej strony, nie mylisz się. Przykładem jest moja kura, którą mają. Dlatego zaczęłam znakować kury i obcinać lotki.
  7. Ja tu nie widzę nic, za co miałabym się obrazić. U mnie zagrody dla kur są ogrodzone, zero trawy,za siatką kury szwagra, z drugiej strony kury innych sąsiadów. Nie mam możliwośći żeby kurki chodziły wszędzie, bo już nie wrócą do mnie. Jutro koleżankę podeśle do wet po leki z karteczką.
  8. Wychodzi że tak, bosz, wszędzie zarazki, bakterie, matko ja przegram...
  9. Tak, moje. Takich nerwów dostałam. Pamiętam że ze 4 lata temu u teś były 3 kury z zapuchniętymi oczyma, tłumaczyła że coś im się wbiło w oko. No nie wiem... ale wiem, że te kury chodziły po placu, gdzie moje chodzą. Ludzie, wyć się chce.
  10. Na koniec dnia to się tak nacieszyłam, że ho ho. Zachodzę do kurnika, a młoda zielonka ma oko zapuchnięte. I znowu będzie jazda z lekami. Oszaleć idzie. Zdjęcie oka w galerii. Szlag mnie zaraz trafi.
  11. Aniu, kaczki będą cały dzień na dworze tak?
  12. W sumie u mnie przed chorobą kurki niosły ładnie nawet zimą, tylko w okresie letnim było mniej jaj, przy tych upałach oraz w czerwcu kiedy full kwok był.
  13. Hmm, Dominiko musisz podjąć decyzję, a nie lepiej odseparować te gorzej chore kury i leczyć osobno? Ale z drugiej strony bakterie wszędzie są. No nie wiem, nie znam się za bardzo. Mnie np nie stać teraz żebym wymieniła swoje stado. Mam obecnie 34 nioski i 20 kurek 9 tygodniowych, a i jeszcze te kaczki. W sumie to dzwoniłam do wet i proponuje mi podjechać w tygodniu po lek na odrobaczenie tych młodych dziobaków. Więc posłucham, nie chcę by sytuacja się powtórzyła.
  14. Dominiko, co to się dzieje? U mnie na razie żadna z kur nie pada, główkami potrząsają, nie ma opuchlizny i oby tak dalej. Wet mówiła, że leki podamy jak nieśność spadnie, chyba że zaczną się nagłe padnięcia czy pogorszenie stanu zdrowia. Wczoraj było 21 jaj, to jest ok. Tak się zastanawiam, no bo kaczki dostają tą oksy, a kurki wszystkie młode wcześniej dostawały i zauważyłam że moje kurcoki już nie kichają ani nie potrząsają łebkami. Ot, to takie moje obserwacje, ale ten lek coś im pomógł. Kaczek nie wypuszczę dziś ani podrostkó, bo u mnie leje od rana.
  15. A, no to fajnie. Gąski później pójdą osobno, czwarte pomieszczenie będzie gotowe wtedy. Modlę się tylko, żeby gąsior mnie nie ganiał, jak u taty. Ależ one potrafią w tyłek szczypnąć...
  16. Tak się zastanawiam, czy mogę trzymać kaczki z gęsiami czy nie za bardzo? One będą w jednym wieku.
  17. Fajny avatarek. Tak samo, jak każe mi gasić lampę u kaczek. Ani mi się śni, moje kaczki i mój prąd. Kokoszki zajść nie chciały, chyba im się spodobało.
  18. Co ja miałam z tymi kaczkami, jak one uciekały, zagonić do odchowalnika cieżko było, wejść nie chciały, ja w tą a one w drugą stronę. Były w słońcu 4 godziny, porozkładały się na ziemi. Ja w tym czasie wywiozłam 2 taczki gnoju po nich. I z tego biegania foty nie cyknęłam. Chyba trochę im zajmie, zanim nauczą się wchodzić i wychodzić same. Kurki załapały po 15 minutach, a te zero. No i pewna baba, że już tak napiszę, widziała moje zielononóżki i od razu mi je odradzała, żebym nie kupowała więcej ich, bo one nie rosną duże i znoszą maleńkie jajka. Zagotowałam się.
  19. Tfu, tfu, słodkości. I jest też kumpel kurczak.
  20. Nie ma za co, dobrze że wreszcie zakumałam.
  21. Aniu, matko i wkońcu jak wyszło z tym FB polubiłam? Bosz, odstraszam nowinki techniczne. Nadal nie zakupiłam tego inku niestety.
  22. Aniu, możesz sprawdzić na FBZ czy dobrze po lubiłam? Kurki i kaczki na słonku łobuzują.
  23. Tak, tak, o tych 9 tygodniowych mówię. Dzięki, że tak opisujesz co i jak. Dobra nowina, z okiem kaczki ok jest, nic nie łzawi, nie ropieje i brak opuchlizny. Ależ się cieszę.
  24. A to ja kurki i kaczki może puszczę co? Ma być 19 st u nas ogólnie, tam gdzie będą cień robi się po godz 16. Przy okazji wybiore się po młodą pokrzywę, dużo pokazało jej się.
  25. Aniu, fajne te indyki, masz uciechę.
×
×
  • Create New...