Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. witam a ja ciągle nie wiem co mam w bieguskach na pewno mam jakąś parkę, ale ile czego nie mam pojęcia jeszcze. u mnie kolejna zła wiadomość od gąsek po dziesiejszej nocy gąska od kaczki ma ranę głowy i straciła oko nie mam pojęcia co się stało, jak je zamykałam wieczorem na 100% nic jej nie było. śpią w stodole, więc są same. bo kaczka nie pójdzie jeszcze spać do kurnika ani kacznika. gąska cały dzień spędziła w domu, na szczęście ok. godz. 14 zaczęła jeść i pić. ranę na głowie przemywałam jej woda utlenioną i specjalnym sprejem do ran. na noc oddałam ją kaczce i zobaczę co będzie rano, ale chyba trafi znowu na dzień do domu... poza tym, dzisiaj przy wieczornym liczeniu drobiu, okazało się że kurczak zaginął
  2. widzisz, ja tam mniej się boję o łyse kury, a bardziej o gnębienie malutkich kaczek i kurczaków :/ zobaczymy co się będzie działo dalej, ale 2 największe chojraki dzisiaj na pniu wylądowały, plus 2 na dokładkę. jak się reszta nie uspokoi to jeszcze 3 podrostki pod siekierę, ale dzisiaj był spokój...oby tak dalej, bo zdecydowanie wolę na zabicie przeznaczyć dużego koguta na którym jest więcej jak 1 obiad, niż takiego chudzielca
  3. no tak, to jest pomysł, ale u mnie nie wypalił, bo o ile mam gdzie trzymać o tyle, nie mam jak zrobić kawałka wybiegu dla niego i dlatego u mnie nie wypalił ten pomysł. a trzymać w zamknięciu nam szkoda, nawet mąż który się na co dzień nie interesuje drobiem, kazał mi te bidoki wypuścić, bo się nad nimi znęcam
  4. Tofik, a jak Twoje koguty się zachowują? ile masz kogutów a ile kur? czy tylko moje takie niewyżyte? w sumie te dorosłe koguty wzięły się już tylko za kury, ale najgorsze są podrostki, te to wszystko co się rusza i co małe by deptały :/
  5. Marcinie, moje kaczki i gęsi na pewno nie pogardziły by ano obierkami z ogórków, ani tym bardziej samymi ogórkami ostatnio kisiłam kilka słoiczków ogórków i jako, że ogórki nie moje a kupione czyli nie pewne, odkrawałam "piętki" gęsi z kaczkami tak wsuwały, że kur nawet nie chciały dopuścić ale moje to i obierki z marchewki lubią, i z buraczków...może dlatego że rzadko dostają, a może zwyczajnie lubia takie jedzonko?
  6. witam a u mnie wczoraj w nocy zdechła jedna gąska wysiedziana przez gąskę dzisiaj na pień idzie na pewno 4 koguty, niby w stajni zostawiłam 5, ale nad jednym się zastanawiam. masakra jak mi kaczki męczą. biegusów już nie ruszają, bo nie dogonią, ale moje malutkie 2 kaczusie męczą, biedne boją sie na pole wyjść i prawie cały dzień siedzą w kaczniku, dopiero wychodzą wieczorem. za kilka dni kolejne koguciory na pień idą. Robercie, ja podobnie jak Tofik, kaczek z tego roku praktycznie nie mam, bo tylko 3 mi zostały z tych francuskich, ale one malutkie, no i z mniejszych to francuska i staropolska. przed zimą raczej na pewno nie będą do zabicia.
  7. witam Robert, dzięki za info o odrobaczaniu Marcinie, no to ogromna strata u Ciebie tyle warzyw, tyle pracy na marne Tofik, no no, to pannica z niej już jak się patrzy a ja dzisiaj wieczorem odkryłam, ze zdechła mi jedna ze "starych" kur. zwyczajnie zdechła, żadnych ran nie miała nic. leżała na wybiegu za stodołą. najlepsze jest to, że kury mi żadnej nie brakuje i że stare brązowe miałam 3 sztuki i tyle jest w stajni. podejrzewam, co więcej jestem pewna że to kura sąsiada, tylko teraz czy jakoś przelazła do moich i jak mąż mówi nażarła się i padła z przejedzenia [dodam, że te kury nie mają jak moje cały czas żarcia, co znajdą to zjedzą i jakieś resztki. czy może ja mam rację, że jak nas nie było dzisiaj kilka godzin w domu, sąsiad ją do nas podrzucił, bo była zatruta albo co. to są moje przypuszczenia. małe gąski rosną jak na drożdżach
  8. witam takie pytanko, czy Wy odrobaczacie swoje pierzaste? jeśli tak to jak często i czym? i jaka jest karencja na jajka i mięso w takim wypadku? nigdy moich ptaków nie odrobaczałam, ale zaczęłam się zastanawiać czy by tego nie zrobić tak profilaktycznie. no bo takie psy czy kota odrobaczam 4 razy do roku, a od kur mam jaja i może też by pasowało? Marcinie, napisz jak tam straty na polu... Tofik, jak malutka? pewnie już nie taka malutka
  9. posadziłam topinambur na wiosnę, na razie czekam na plony, ale wiem na pewno że młode liście chętnie zjadają kozy, króliki liści nie chcą. natomiast królikom bardzo smakują bulwy, kozom jeszcze nie wiem, bo jeszcze nie mam swoich bulw. co do kur, to myślę że jak by zetrzeć na tarce to na pewno by zjadły ja na razie czekam na plony, potem będę sprawdzała i skarmiała. nam smakuje bardzo taki na surowo, smak surowego orzecha laskowego aha, topinambur występuje pastewny i zwykły.
  10. Marcinie, ale mowa o Danucie? no, widac im wystarcza to jedzenie, ale to nie zmienia faktu że jestem zszokowana, bo ostatnio taką otłuszczoną to kaczkę biliśmy jak o ogórkach mowa, to ja kupiłam dzisiaj 15 kg. i muszę je rozdysponować na nasze ulubione sałatki, plus kilka słoiczków kiszonych i korniszonych. trzeba będzie oszczędnie i po troszku robić
  11. Marcinie, no to okropna pogoda u Was dobrze, że kaczuszkom jednak nic nie jest. i oby tak zostało. u mnie dzisiaj jak na razie bez zmian i oby tak zostało. padnięta jestem, czekam aż zwierzyniec latający wejdzie do stajni, a potem prysznic i łóżeczko... na rynku nawet gdybym chciała kupić kaczuszki to i tak nie było. miał chłop ale tylko mulardy, wiec tak jak by nie miał nie będę nic kombinowała, niech się chowają tak jak się wykluły. nic nie zmieniam. tylko gąski niedługo przerosną kaczkę i zamiast kaczka je grzać, to one będą kaczkę grzały dzisiaj zabiliśmy jedną młodą kurkę-nioskę. ale ona miała od dawna zapowiedziane, sama się prosiła ciągle uciekała mi z wybiegu, a inne kury próbowały brać z niej przykład. jak je wypuściłam o 6 rano, to ta cholera po kilku minutach juz na ogrodzie, co ją zagoniłam to uciekała. no i dzisiaj powiedziałam dość. wiedziałam, ze to nioska która znosi codziennie jajko, ale stwierdziłam, że wolę ja ją zjeść, niż żeby się narażała na atak lisa. kurka ciężka, jajka jeszcze dzisiaj nie zdążyła znieść. ale w szoku byłam jak ją rozkroiłam, nie mam pojęcia gdzie moja kura tak się otłuszczyła! normalnie łoju masa! kura zatłuszczona. wątróbkę wywaliłam, bo nie wiem czy to z zatłuszczenia taka blada była czy co, ale nie apetycznie wyglądała. no i tak się zastanawiam skąd ten tłuszcz. zabijaliśmy jakiś czas temu też kurę nioskę, całkiem niedawno, tyle że nie młodą jak ta, tylko starszą, no i tamta prawie w ogóle nie miała tłuszczu. kury jedzą to co zawsze, czyli pszenica non stop i dostęp do kukurydzy i otrąb pszennych, ale z qq robię im 1-2 dni przerwy jak wyjedzą to co im dam w podajnikach. czasem dostana ziemniaki, no i poza tym to takie codzienne odpadki z kuchni, ale tego jest tyle co nic, bo na tyle kur jak rzucę, to nawet nie poczuja. no i skąd to otłuszczenie?
  12. Marcinie, strasznie Ci współczuję straty wiem jakie to trudne stracić zwierzaka. tak jak piszesz, człowiek chodzi, pilnuje, karmi, robi wszystko żeby się dobrze żyło zwierzakom, a tu i straty są niestety u nas też w nocy polało i jak na złość dzisiaj jest chłodno. a wczoraj trawa na siano została skoszona na 2 łąkach :/ Robercie, to widzę że i Ciebie deszcz dopadł przy sianie :/
  13. Marcinie, cena słomy bez zmian, czyli 2 złote za kostkę. no to ciężki dzień miałeś...u nas polało po południu dzisiaj, szkoda bo mąż skosił 2 łąki na siano, myślałam że koło 16 przewrócimy sianko, jutro do południa z raz i koło 16 znowu i można by zwozić, a tak się opóźni...
  14. no to trzymam kciuki coby się Twoja czekoladowa piękność wykluła u mnie dzisiaj wszystko późnej zamknięte zostało, już prawie do latarki zamykałam ale posżłam zapłacić za słomę, przy okazji ugadać się o mieszankę owsa i jęczmienia i jakoś mi tak zeszło...
  15. ta biała większa jest ubita, bo zdrowa i rośnie tak jak powinna natomiast ta mniejsza, to taka cherlawa co to cudem przeżyła, wiec ta pójdzie na pień, bo na pewno nie chciała bym przekazywać innemu pokoleniu tak słabych genów. co do gąsek, to nie wiem. bo jak piszesz żeby nie ryzykować to chyba nie będę. nie będę łączyła kaczek do gąsek, bo mi zwyczajnie na kaczkach nie zależy, po prostu chciałam gąski dać gąsce, a kaczki kupic dla kaczki coby jej nie było smutno, że jej zabrałam malutkie. no to mam nadzieję, że szybko się doczekasz jajek od biegusek
  16. Marcinie, tu jest więcej zdjęć gąsek http://www.garnek.pl/annorl1/a co do biegusków, zostały mi tylko 4, w tym jedna trochę "opóźniona" nie mam pojęcia jeszcze jaka płeć, jak będzie okazja to zrobię zdjęcia jeśli o małe gąski chodzi, to te od kaczki wykluły się w poniedziałek, a te pod gąską w niedzielę, czyli różnica jest 6 dni między nimi.
  17. spławiłam te 2 jajka pod gąską, jajka okazały się puste, tzn. jakiś tam zarodeczek w nim był, tak więc gąska ma 2 maluszki, wyszła na pole z nimi fajnie to wygląda, jak 5 gęsi idzie i miedzy nimi 2 takie maleńkie zielone puchate kuleczki http://ania1983.flog.pl/wpis/9157880/#w pierwsze wyjście maluszków na pole wiem, ze za wczesnie, ale z gęsiami nie będę walczyła, bo prawie oberwałam od gąsiora jak próbowałam zatrzymać gąskę. przy okazji takie pytanko, umie ktoś powiedzieć coś nt. białych gąsek? nie potrafię rozpoznać płci. nie sugerować się że jedna większa jedna mniejsza. bo ta mniejsza to i tak cud że żyje.
  18. witam u mnie żywołapka nie złapała żadnego szkodnika, co najwyżej kilka razy mojego kota a moja druga gąska pozazdrościła malutkich gąsiątek i dzisiaj rano zachodzę do kacznika coby je wypuścić, a tam gąska ma zrobione gniazdo i już 1 jajko w nim Marcinie, kotów u nas nie ma jakiegoś specjalnego zatrzęsienie, a i mój Totek czy psiak staruszek nie pozwolił by tu żadnemu przyjść. ich terytorium. wczoraj znalazłam mały podkop od strony lasu pod siatką. to już nie pierwszy raz go znalazłam i zasypałam. w tym samym miejscu. nie wiem czy mam podejrzewać jakiegoś drapieżnika czy mojego psa. ale raczej psa wykluczam, bo po co by robił podkopy, jeszcze w tym miejscu. dzisiaj tam zastawię kamieniami i dopiero wtedy zasypię. szkoda kaczuszki i to bardzo no ale tak jak piszesz, na pewno nie był to kogut. tak się zastanawiam nad jedną rzeczą. jutro jest u nas rynek, jak by były malutkie kaczuszki, czyby nie kupić kilka malutkich. kaczce zabrać gąski i dać do wychowania kaczuszki, a gąski połączyć z malutkimi gąskami i dać je gąsce do wychowania. co o tym myślicie? czy kaczka i gęś przyjmą inne małe? czy lepiej nie kombinować? zdecydowanie bardziej wolała bym, zeby gąski zostały wychowane przez gęsi, bo jak wiadomo gąski większość czasu spędzają na zielonym, a kaczki w wodzie. to taka moja luźna myśl, ale bardzo poważnie ją rozważam. czy macie jakieś doświadczenie w zamianie czy podkładaniu małych kaczkom czy gęsiom? myślę, ze gąska by bez problemu przyjęła małe, bo już wczoraj jak kaczka była na wybiegu, to gęsi próbowały "odebrać" kaczce małe gąsiątka. tylko co z kaczką?
  19. moje białe gąski adoptowane jeszcze przez białego gąsiora ciągle są wodzone przez jedną z gąsek, mimo że mają już coś koło 4 miesięcy
  20. oj tak też bardzo cieszy mnie to, że gąski mam od kaczki i od gęsi, a nie z inku. zamykałam właśnie kacznik, fajnie to wygląda gąska na gnieździe z malutkimi, a 4 gęsi w koło niej siedzą i pilnują ale mam też złą wiadomość zaginęła moja kaczuszka bieguska jedna z tych co wczoraj ją coś dopadło. przeszukałam cały wybieg, nigdzie jej nie ma
  21. Robercie, gąska na razie wysiedziała2 gąsiątka, ma jeszcze 2 jajka, ale nie wiem co z nimi, jak za 2 dni nic nie będzie się działo, trzeba będzie jakoś te jajka zabrać i spławic. na razie nie ruszam, bo strach podchodzić, a co dopiero jajka ruszyć
  22. http://ania1983.flog.pl/wpis/9155360/#w maleństwa z rodzicami prawie cały czas przychodzą gąski. gęś ani na chwilę nie była dzisiaj sama. ciągle jest z nią albo gąsior, albo gąska z 2 młodymi białymi gąskami, albo wszystkie razem to naprawdę cudowne tak patrzeć jakie silne więzi łączą te cudowne ptaki przedtem wpuściłam na chwilę kaczkę z malutkimi gąskami na wybieg, bo normalnie siedzi w stodole tam gdzie wysiedziała małe i chodzi po ogrodzie. długo nie pozwoliłam jej się cieszyć towarzystwem kaczek, bo gąsior z gąską próbowały odebrać jej małe gąsiątka ! maluszki od kaczki raz dziennie dostają serek jajeczny. nie wiem czy pisałam, ale chyba nie. wczoraj byliśmy u wet. pytałam o gąski, co robić aby nie zdechły tak jak poprzednie. kazała podawać tylko serek jajeczny i na początku żeby były na samej paszy dla gąsek, plus oczywiście trawa, bo to ich główne pożywienie. tak moje gąski wcinają serek jajeczny http://ania1983.flog.pl/wpis/9155389/#w Marcinie, no to kury się ucieszą z takiego pysznego jedzonka rozpieszczasz je a zapasy masz spore w zamrażalce...
  23. mój kogutek jak to nazwałeś dominujący, to zielony młody, on ostrzega kury przed niebezpieczeństwem, on je przywołuje do kurnika do spnia, do jedzonka jak jakiś smakołyk wyrzucę dla nich, w końcu on jako pierwszy pieje i budzi kury. może było tak jak mówisz, nie wiem, nie widziałam zajścia. no to współczuję jastrzębia, u nas lata ich zawsze 5 sztuk, 2 dorosłe i 3 młode i taki stan utrzymuje się od kiedy mam kury. wcześniej nie wiem, bo nie zwracałam na nie uwagi. pod gąską jest na pewno 2 gąski i 2 nie nadklute jeszcze jaja. widziałam, bo na chwilę się podniosła jak się małe gramoliły pod nią. gąska czeka, poczekam i ja czy coś z tamtych wyjdzie moje też jak im kapustę poszatkują to wszystkie zjadają ale chyba najchętniejsze do niej są gąski a potem perliczki rozumiem, ze Danuta to ta nowa kaczuszka która podporządkowała sobie podwórko
  24. Marcinie, dziękuję gąski są na pewno 2, tyle widziałam jak wyglądały spod matki musiały się wykluć wczoraj wieczorem, bo są suchutkie. teraz się zastanawiam jak dojść do gęsi coby dać jedzonko i wodę w takich pojemniczkach coby maluszki mogły swobodnie jeść, bo teraz gąska miała w wiadereczku wodę i jedzenie. co do kogutów, tez o tym pomyślałam, ale zastanowiło mnie to, że sekundę wczesniej kogut piał ostrzegając kury przed jakimś niebezpieczeństwem. nie wiem, nie mam pojęcia. szkoda zabijać mi te małe koguty, bo to po wypatroszeniu nawet kilograma jeszcze nie będzie miało. wiem, ze susexy to najgorsze koguty jeśli chodzi o molestowanie wszystkiego co się rusza, dlatego 2 większe zabiliśmy ostatnio. zostały te podrostki tylko. no nic...trzeba obserwować, bo na razie nic innego nie zrobię. no to Marcinie czeka Cię robota przy tej kapuście, oby nie na marne poszła i obyś dużo jej zebrał
  25. zaczęło się gąsior rano nie wyszedł na pole, siedzi przy gąsce, widziałam już jedną zieloną główkę na pewno przy gąsce:D czekać tylko na finał, ciekawa jestem ile będzie małych gąsiątek piękne to jest, gąski się klują a gąsior siedzi przy swojej gąsce i jest przy narodzinach swojego potomstwa
×
×
  • Create New...