Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Vivin, nie jest za późno teraz będziesz zwyczajnie lepiej widziała
  2. Vivine/Marietto, śliczne imię co do prześwietlenia to tak jak napisała Tofik. ja tak własnie robię tubka po papierze toaletowym, ostrym końcem jaja na tubkę, w pomieszczeniu gdzie prześwietlam ciemno, chociaż teraz to nawet ciemno nie musi być bo widać no i ja mam lampkę diodową, super widać, jest mocna. tak jak pisze Tofik, w 2 dniu inkubacji już spokojnie można wywalić jaja nie zapłodnione, ale to juz trzeba trochę wprawy nabrać, nabierzecie ja juz po pierwszej inkubacji nabrałam ja dzisiaj moje jajka prześwietlam, ciekawe co tam wykryję przy pierwszym prześwietleniu w 3 dniu nie wywaliłam ani jednego jajka, poza tym które rozbiłam Robercie, musisz małym kupić pojemniczek dla pisklaków do wody, nie wiem jak się fachowo nazywa, ja taki mam i nie ma szans zeby tak się wykąpało cokolwiek albo rozlało wodę, można tylko pić takie coś mają moje http://www.garnek.pl/annorl1/27683096/maluszki zapłaciłam grosze bo niecałe 10 złotych z tego co pamiętam, a tak jak piszę, nie ma szans na rozlewanie wody czy kąpanie się w niej
  3. wywietrzniki? nie wiem o czym mówisz, nigdy nic nie otwierałam
  4. Przemo, ja jestem Podkarpacie, pow. Przeworski w nocy pięknie popadało jestem zadowolona z deszczu i z pogody dzisiaj zachmurzone i coś tam delikatnie czasami mży, więc też mnie pogoda cieszy oby jutro już nie padało bo robota w polu czeka, a i już pozarastać zdążyła połowa pola.
  5. witam nową Forumowiczkę co do biegunki u ptaków, od razu napiszę że moje pisklaki wszystkie od pierwszego dnia zycia dostają do karmy kawę zbożową surową, normalnie te fusy im sypię do jedzenia. co do inkubacji, to jak otworzę notes, to napiszę dokładnie jak to było u mnie z inkubacją Marcinie, cipciaki słodkie Vivian, spory masz ten przychówek 200 pisklaków, to już spore stado, a do tego starsze kurki Tofik, ale słodkie indyczęta z linku co do mojej inkubacji to wyglądała ona tak 06.2013 - na 58 jaj 34 się wykluło 07.2013 - na 50 jaj 35 się wykluło 02.2014 - na 65 jaj 19 się wykluło z tym, że były spore braki w dostawie prądu, stąd tak marny wynik 03.2014 - na 18 jaj 14 się wykluło oczywiście jak by co mam dokładną rozpiskę z tym ile jaj było nie zalężonych, ile zamarło we wczesnej inkubacji, ile pisklaków nie miało siły się nadkluć, a ile nie miało siły się wykluć... takie małe zapiski dla samej siebie i dla własnego porównania
  6. ja szukam zazwyczaj ogłoszeń na tablicy, rzeszowiaku, czy w anonsach. czasem się uda, że znajomego znajomy ma i sprzedaje i nie trzeba wtedy dzwonić, załatwiać tylko się jedzie i kupuje, tak jak teraz pszenicę. kupujemy od znajomego brata, owies też ma, szkoda ze kukurydzy nie ma jakies ogłoszenie jest na tablicy niedaleko mnie po 750/t ale nie mogę sie od tygodnia dodzwonic
  7. ja za pszenice teraz płaciłam 70 złotych, qq w granicach 80 o ile jest dostępna :/ owies po 60, no i jak jest to otręby pszeniczne po 34 złote.
  8. to widzę, że nie tylko ja myślę o gąsce białej [o ile uda sie gąska] jako o matce bo te garbonose to nie nadają się do siadania. zobaczy co tej jednej wyjdzie z wysiadywania, ale szczerze to kiepsko to widzę...no ale jajek nie zabieram, może z ciekawości prześwietlę je dzisiaj? wcześniej jakoś na to nie wpadłam Tofik, to prawda z kosztami trzeba się liczyć, dlatego właśnei nie potrzebuję ozdobnego drobiu duzo, bo to tylko je i wygląda, ale kilka biegusów muszę mieć, bo mi ochoty narobiliście okropnej a i jak byliśmy po jaja perliczych to chłopak miał kilka biegusów i mężowi bardzo się spodobały
  9. Tofik, no to oby silka Ci siadła i wysiedziała i niech Ci więcej jaj naniosą a co do gąsek białych, to ile planujesz kupic? Robercie, to widzę że u Ciebie juz konkretne zakupy zaplanowane ja to jeszcze nie wiem ile kupię kaczek, wszystko zależy od ceny. zwierzaków coraz więcej, więc i żarełka idzie sporo, dopiero co mąż kupił metr pszenicy, a już pierwszy worek sie kończy kukurydzy nie mogę nigdzie dostać, mąż był ostatnio u chłopa, po drodze jak pszenicę kupował, to ten mu powiedział, ze jak on chce tylko metr kukurydzy to jemu się z traktora nie opłaca schodzić :/ nikt nie ma qq, a jak ktoś ma bliżej nas to tylko na tony. tak więc biedne kury, ostatnią qq dostały w tym tygodniu i kiedy kolejna nie mam pojęcia, owsa nie chcą więc tylko pszenica. czasem jakieś smakołyki
  10. Robercie, indyki jak bym kupowała to chcę jednodniówki, bo takie ma mieć chłop. w razie co mogę kupić najwyżej tygodniowe, większych nie chcę. no i jak kupię to w zależności od ceny max. 5 sztuk bo to na razie chcę zobaczyć jak to się będzie chowało,no i będę liczyła na parkę ale z moim szczęściem do samców, to różnie może być z tą parką. zawsze więcej kogutów jak kurek, rok temu na 20 kaczek 1 kaczuszka...zobaczymy no i mam te 2 jaja indycze w inku, zobaczymy czy uda się z tego coś wykluć czyli strusie Ci nei przeszły jak dla mnie za duże gabaryty ptaka do hodowli dobrze, ze kaczuszki zaczęły jeść to i gąski zaczną niedługo wcinać
  11. Robercie, nie chcę więcej, bo jak sam zauważyłeś, butelki chcę tylko do ozdoby i nie wyobrażam sobie mieć i karmić 10 kaczek tylko po to żeby sobie były 3 to takie moje max ale nadwyżkę oddam dopiero jak będę w stanie rozpoznać płeć kaczek bo nie chciała bym zeby mi sie trafiły same kaczorki Robercie, a na co masz plan i nie wiesz czy jest sens? bo nie bardzo zajarzyłam ja na wtorek planuje wypad na rynek, może już będą kaczki pekinki. a moze i indyki? jak nie będzie dopiero wtedy będę dzwoniła do chłopa na kiedy mają być indyki, bo tak czy siak planuję wypad na rynek, no chyba, że pogoda się zepsuje i będzie lało.
  12. dzięki Chłopaki Tofik, ja jajka prześwietlałam w 3 dniu inkubacji, nie odrzuciłam żadnego, jedno rozbiłam prześwietlać będę jutro, zobaczymy co dalej się dzieje Robercie, a no fakt...inkubator chodzi bez przerwy za 3 tygodnie kolejny wsad, mam nadzieję kaczek francuskich Tofik, 20 butelek będziesz kluł? no to sporo. ja mam 10 w inku i jak wyjdzie więcej jak 3, to reszcie będę szukała nowego dobrego i przychylnego dla zwierzaczków domu co do kaczek, to słabo Ci się niosą może jeszcze zaczną?
  13. ale Wam zazdroszczę tego deszczu, u nas w nocy ledwo pokropiło, a w polu tak sucho, że ciężko przesiekać to co zdążyło zarosnąć. u nas dzisiaj pogoda idealna, chłodno, słońca prawie brak, w końcu można odpocząć od upałów ale wiem czemu taka fajna pogoda, bo w pole nie można dzisiaj iść i robić, w poniedziałek jak na złość będzie upał :/
  14. heh, nie tylko w odhowalniku jak jest ciepło, a ostatnio tylko tak było, to moje malutkie garbonoski kąpią się w basenie mam taki plastikowy, spory. używamy go do podlewania, wężem spuszczamy wodę ze stawu i mam na podlewanie pomidorów, papryki i rozsady, a teraz i gąski na tym korzystają po kąpieli jako, ze chodzą za mną krok w krok, to na trawkę ich puszczam jak mam czas jak nie to tylko dostają porządne kępy trawki co do Twoich kaczek i gęsi, to bardzo ładny wynik a ta jedna moze jeszcze odżyje? spokojnie
  15. witam Robercie, no to ładnie Ci się gąski pokluły teraz niech gąski i kaczuszki się zdrowo chowają Marcinie, szkoda z tą indyczką ze tak niszczy te jaja u mnie gąska która siedzi, tak mi kacze niszczy, albo zjada juz sama nie wiem. z 12 dzisiaj już tylko 4 zostało. za to gęsich nie rusza. Dominiko, oby ładnie Ci się wykluły 2 tyg. sporo czasu jeszcze, ciekawa jak moja młoda kwoczka wysiedzi jaja? na razie cały czas jest przykryta pudłem, wczoraj wieczorem jak już kurnik zamknęłam, wypuściłam ją żeby poszła zjeść, napić się i pozałatwiać konkretniejsze sprawy oczywiście potem weszła do gniazda głównego, gdzie kury sie niosą, więc musiałam ją przetransportować do jaj i dalej nakryć pudełkiem. no przykro mi, siedzieć to jej pozwolę, ale niestety miejsce musi zaakceptować to co ja wybrałam. a u mnie nowość, pamiętacie jak pisałam, ze wszystkie kury niosą się do jednego gniazda, a kur niosących jest 13 sztuk. no i że w ogóle do nowych nie zaglądają? otóż 2 dni temu kury dostały na stryszek kosz wiklinowy, ale nie głęboki tylko taki duży płytki, coś jak by na gazety. wczoraj idę po jajka, a tu w gnieździe głównym jajek brak. wchodzę na górę, a tam w nowym gnieździe czyli w koszu 10 jaj 2 pozostałe jaja były w tych nowych gniazdach do których siadać nie chciały moje maluszki świąteczne dzisiaj z racji chłodu siedzą w odhowalniku i jak byłam u królików słyszałam jak się dopominają o wyjście dostały 3 spore kępy trawy do dziobania, to zaraz sie uspokoiły kurczaki w ziemi grzebią, a gąski trawkę wcinają
  16. Robercie spokojnie z tymi oczkami ja też na początku myślałam ze mam ślepe gąski, bo oczu nie otwierały, jedna otworzyła dopiero dzień po wykluciu, więc to chyba normalne, bo teraz moje sie zdrowo chowają i wariują jak wariatki tak więc, nie panikuj i spokój no a napić zawsze się można za zdrowie małych a co do dzieci, to spokojnie, przyjdzie czas to się może zmieni wszystko
  17. spokojnie, daj im szansę amoże mają za małą wilgotność? może delikatnie im pomóż? ja moim odrobinę pomagałam pod koniec
  18. Robercie, moje od nadklucia to nie pamiętam, ale chyba coś niespełna dobę. jakoś tak było, że zaczęły się nadkluwać w niedzielę Wielkanocną, a w poniedziałek juz były wszystkie, ale nie dam sobie głowy uciąć, zaraz przeszukam forum i na pewno pisałam więc będzie coś nt. u nas chłodno dzisiaj, ale jak słonko przygrzeje to gorąco! deszcz by sie przydał, ale w nocy nie teraz, sucho już w polu z warzywami, mąż ma mi jeszcze dzisiaj raz przejechac pole bronami albo kultywatorem, nie mam pojęcia i można kukurydzę i buraki sadzić, bo w polu jeszcze nic nie sadzone, a trawą zarosnąć zdążyło :/ sprawdziłam 20kwietnia ok. 17 były nadklute jaja, a po 9 rano dnia następnego pisałam, ze 2 gąski już na świecie i 2 zaraz będą z nimi. więc całe klucie trwało jakoś 16-17 godzin.
  19. witam Robercie, jak gąski? już wszystkie na świecie? Marcinie, wstawił byś zdjęcie tych kaczuszek ja wczoraj posadziłam tą młodą kurkę jednak. ale musiałam zrobić coś czego wcześniej nie praktykowałam, nakryć ją pudłem, bo co ją przeniosłam, to z odhowalnika jakoś wyszła, nie wiem jak i cały czas wracała do gniazda głównego, a w tym gnieździe nie może siedzieć, do niego kury najchętniej się niosą, bo to ich ulubione gniazdo. tylko teraz jak długo mam ją pod tym pudłem trzymać? dzień? dwa? chyba nie ma potrzeby dłużej? czy Wy kiedyś tak robiliście z kwoką? no nic, zobaczymy co z tego będzie i czy tak młoda kura coś wysiedzi? chociaż z drugiej strony ta kurka jest z lęgów naturalnych, tak samo jak jej rodzice, bo akurat wtedy załatwiałam jaja na wsi i brałam od babki która ma tylko z naturalnych lęgów kury, więc może coś z tego będzie i będzie z niej dobra kwoka? gąski mają się dobrze i te młode i te starsze i te malutkie kaczka znowu zaczęła się nieść, gąska cały czas posiaduje w gnieździe z przerwami, czasami sporymi, czasami niewielkimi...jajek nie ruszam, zobaczę czy coś z tego będzie czy wszystkie do zmarnowania pójdą. ale skubana pomału podjada jaja kacze, podłożyłam jej 12 a wczoraj było już tylko 6 kaczych, gęsich cały czas jest 4. Gegus, no to oby Ci się ładnie wykluły kurki
  20. ania1983

    Moje Gęsi

    piękne stadko a jak podrosną to będzie cudowny widoczek
  21. witam Dominiko, no to oby Ci się wykluły maluszki z wszystkich jaj u mnie siedzi młoda kurka z końca września, młoda jest i trochę się obawiam dawać jej jajka, ale jak dalej będzie tak twardo siedziała, to pójdzie do odhowalnika i dostanie jaja zielonych.
  22. witam u mnie gąsior biały nadal prowadzi młode adoptowane gąski rano wieczorem musiałam je tylko zagonić, ale rano sam je wyprowadza chodzi za nimi krok w krok, a i reszta stada zajmuje się małymi młode z ADHD rosną i zdrowe, ale jeden mały mi kuleje nie wiem co mu się stało w łapkę, ale ma w jednym miejscu tak jak by delikatne stłuczenie. zobaczę jak dzisiaj będzie chodził. może źle sobie stanął ? nie wiem, wariują jak wariaty, więc wszystko możliwe. wczoraj był piękny dzień, więc maluchy świąteczne spędziły dosłownie cały dzień na polu też się wyszalały w małej zagrodzie Dominiko, kogutek szybko nadrobi i będziesz mogła jajka dawać pod kwoki a może warto przejść się po wsi i od kogoś kto ma kogutka odkupić kilka jajek pod swoje kurki?
  23. oj, jak ja bym tak chciała, mieć kwoki a niemieć jajek pod nie, u mnie wręcz odwrotnie, nawał jajek, a kwoki ani jednej
  24. witam Dominiko, takie pytanko: czy ta kurka suseks siedzi na jajkach czy ona tylko znosi jajka? osobiście mam złe doświadczenie z wysiadującą kurką suseks, ale moja kura była jakaś walnięta piękna pogoda tak więc świąteczne maluchy dzisiaj w końcu spędzą dzień na polu oczywiście za kilka godzin dopiero je wyniosę co dziwne, gąsior pilnuje gąsek w stajni, a jak na pole wyjdą, to je przegania nie rozumiem, no ale ok.
  25. ania1983

    kogut

    powtórzę się, ale rewelacyjny jest ten kogucik a i piesek niczego sobie
×
×
  • Create New...