Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Przemku, może zostaniesz na dłużej? co do przepiórek, to na razie z tego co wiem, nikt ich nie hoduje. tak więc czekam na wieści od Ciebie, bo od jakiegoś czasu o nich myślę Viktorio, no to ładnie tych psiaków miałaś a co do kurek, to jak nei będzie Ci zależało potem na rasie, to można razem trzymać
  2. Robercie, wiem że tak jest, ale zastanawia mnie, że cały dzień pilnowała a teraz była gotowa zabić. ciekawa jestem co się stało. jakoś wychowam te szalone pisklaki przy nich ADHD się chowają
  3. u mnie kryzys :/ po tym jak rano kwoka pięknie przyjęła perliczki, teraz musiałam jej je zabrać. zamykałam akurat kurnik, a ta cholera myślałam, że pozabija mi małe. nie wiem co jej strzeliło. cały dzień zajmowała się nimi, zabrałam perliczki i zostawiłam jej tylko te pisklaki które sama wysiedziała. a miałam nadzieję, że wychowają się przy kwoce, no cóż... indyk jeden się wykluł, śliczny, czarny jeszcze wczoraj wieczorem, ale nic nie pisałam, bo słaby był, no i dzisiaj zdechł biegusów w sumie mam 8, 2 jeszcze dogrzewają się w inku, na noc trafią pod lampę już, a 6 pozostałych jest z kurczakami pod lampą w kaczniku perliczek w sumie jest 14, ale jedna strasznie słaba, nie wiem czy z niej coś będzie, myślę że noc będzie decydująca. ale tak czy siak jestem zadowolona z wyniku klucia perliczek o kaczkach od Grzegorza nie wspomnę
  4. to może to kaczka dzika jak w mieście mieszkasz? a z ciekawości gdzie ją trzymasz? no, chyba że mieszkasz w domu z podwórkiem...
  5. no to nie wiem, spróbuj jej kaszę może parzoną dać. a pytałaś w okolicy czy komuś kaczka nie zginęła? może znajdzie się właściciel?
  6. a duża ta kaczka?
  7. moje kaczki dostają głównie pszenicę. w zimie owies, bo teraz nei zjedzą czasem gotuję im ziemniaki które dostają z otrębami pszennymi. generalnie, kaczki to straszne żarłoki
  8. witam właśnie byłam zanieść kwoce perliczęta, nakryłam ją ręcznikiem, do odhowalnika dałam perliczęta i ją odkryłam, wszystkie przyjęła i teraz siedzą pod nią z zielonymi jeszcze czekam czy z 3 jaj się wylęgną perliczki i będę musiała jeszcze te podłożyć, z kaczkami sobie sama poradzę i ich odchowie Robercie, kaczki mają apetyt, oj mają teraz to z dnia na dzień coraz większy będzie Viktorio, ja też zaczynałam przygodę od 10 kurek i 1 kogutka i na tym miało się skończyc jak widzisz, to dopiero początek ;D no to kogutek się panienkom spodobał
  9. głośność mi nie przeszkadza, a wręcz jest wyczekiwana ale wiem, ze one nie głośne jak nei czują zagrożenia. u chłopaka od którego brałam jaja w ogóle ich nie było słychać metrowe pudło mówisz i to nakryte? odpada, bo jak im będę kwokę świeciła? mam nadzieję, ze do jutra się wszystkie wylęgną i że kwoka je przyjmie do swoich małych, wtedy "problem" z głowy no to ładnie synek powiedział a mąż taki zazdrosny mój to by się uśmiał i jeszcze kazał się z miłym panem umówić, a co
  10. Amelko, czyżby syn wygadał się przed mężem i ten dał Ci zakaz na zielone? mówisz, że perliczki z wiekiem jak by spokojniejsze? oby bo teraz to wariaty a i skaczą bardzo wysoko, aż w szoku byłam !
  11. Robercie, nie zawsze się da, nie zawsze ma się kogoś do pomocy. masz mój przykład, ja do pracy wyjeżdzałam o 5.00 rano a do domu wracałam o 18, a jak miałam 2 zmianę wyjeżdzałam o 8.30 i wracałam 30 minut po północy. mąż też w pracy dzień w dzień po 12 godzin, 1 dzień w tygodniu wolny. uwierz mi, że czasami mimo najszczerszych chęci nie ma się możliwości na zwierzęta.
  12. Marcinie, nie dziwię Ci się, ja jak pracowałam to nic nie trzymaliśmy. ale ja do pracy w jedną stronę jechałam 2 godziny, w sumie 4 godziny w autobusach, plus czekanie na autobusy...ech, nie wróciła bym już do pracy z własnej woli no, ja jeszcze te kaczki francuskie planuję, kury zielone, a potem to już chyba będzie koniec
  13. u mnie w tej chwili jak policzę wszystko, gęsi, kaczki, kury, perliki, nie wliczam biegusów to mam wszystkeigo na tę chwilę 114, ale perliczki jeszcze się lęgną, no i mam jeszcze 30 jaj zielonych w lodówce, jak nie będzie kwoki, to za 2 tygodnie lądują w inku.
  14. jeśli chodzi o dobijanie, to jak jest mąż to on to robi, też nie lubi, ale lepiej dobić niż żeby się bidne męczyło, jak nie ma męża, a trzeba coś dobić, to ja to robię, płacze przy tym, ale ja ze swoim bólem się uporam w końcu, a biedne zwierzątko nie może się męczyć a stadko powiększam, bo w tym roku ma mi wystarczyć mięska i jedynie czasami się wieprzowinkę kupi w okolicznej masarni. a tak chcę mieć swojego na tyle, żeby nie brakło. jak by dla mnie to miało być, to dawno by starczyło, ale mąż mięso to prawie codziennie je bez mięsa nie ma obiadu
  15. Robercie, lęgi jeszcze trwają. ale nie nadklute jajka już spławione, czyli indycze, kacze i perlicze, sztuk po jednej wywaliłam indycze, okazało się, że zarodek zamarł coś koło 14 dnia na oko. perliczka i kaczka wróciły do inku. tak więc cały czas jeszcze nie wiem jak lęgi wypadną, ale z perliczek jestem już zadowolona jak się nie mylę jest ich 12 sztuk i 3 biegusy. myślę, że do rana powinny się wykluć już wszystkie i jak tylko posprzątam jutro inku i wyparzę, od razu trafią tam jaja kaczek francuskich nie ma odpoczynku w tym roku Robercie, mam nadzieję, że młoda która ma chorą nogę, się wykaraska. a u mnie dzisiaj trzeba było ukrócić cierpienia kurczakowi, jednemu z tych co to pisałam, zę są do obserwacji, bo nie chodzą prawie. rano już widziałam że mały jest coś nie za bardzo, ale mąż mówi "dasz na słonko to może mu przejdzie" no i tak było, po pół godziny nie było widać który to. a za godzinę już prawie martwy leżał mąż go dobił, bo biedny się męczył, a nie było szans dla niego. już był wiotki i ledwo łapał oddech. no ale liczyłam się z tym, że tak może być.
  16. myślę, że najlepsze rozwiązanie to łapki i żywołapki, nie wiadomo co to jest. jeśli masz miejsce gdzie kury nie mają dostępu, a zwierz tak, to sypnij też trutkę
  17. Robercie, no to niezłe jajeczka dostałeś od kurek u mnie jedna nosi z dwoma żółtkami, reszta normalne co do kawy zbożowej fusiastej, czyli tej w zielonym opakowaniu, to u nas w okolicy tylko w GS-ach jeszcze są, w innych sklepach to jest albo nie ma. na wiosnę jak kupuję to od razu kilka opakowań ale u mnei jest cały rok w domu, bo my ją bardzo lubimy wracając do tematu, to weź jakiś talerzyk mały, albo dużą nakrętkę od słoika, postaw najpierw na niej kieliszek z wodą, wodą do spodu i potem do nakrętki nalej wodę coś to zawsze daje, mniejsza możliwość kąpieli jeśli o muchy chodzi, nie mam sposobu żadnego. w dzień kurnik otwarty, do tego okno, ale u mnie wieczorem jak zamykam coś tam much jest, a rano jakas pojedyńcza lata kurki zjadają
  18. 5 perlicząt już wyjęłam z inku i siedzą pod lampą, ale to takie wariaty, że jak ich kwoka nie przyjmie, to ja nie wiem jak sama dam sobie z nimi radę skacza jak szalone i bardzo wysoko złapanie ich w odhowalniku na polu gdyby kwoka nie przyjęła, to będzie niezły sport Robercie, innego sposobu jak na te małe świruski żeby nie rozwalały jedzenia i nie rozlewały wody nie ma jak zakupić specjalne poidło i karmidło dla maluchów. koszt niewielki, a jedzenie się nie marnuje i w koło poidła jest sucho gratuluję zakupu niech małe Ci się zdrowo chowają a, i dawaj im też krwawnik z zielonkami ja to bym do paszy dodała jeszcze kawę zbożową sypaną, ale ja wszystkim ptakom do ok. 4 tygodnia podaję kawę. to tak na wszelki wypadek, zeby nie było biegunek. małym możesz też podać parzoną kaszę, moje uwielbiają ale jako, że kasza coraz droższa, a małych coraz więcej to dostają tylko te małe które są same, bo tym większym co już z kurami na wybiegu nie ma jak dać. jak czasami zaparzę kilo kaszy to połowę rzucę kurom, a to co dam kurczakom to muszę stać przy nich i kury odganiać, bo swojego nie zjedzą, a małe przeganiają
  19. witaj na teraz w inku już biega 7 perlicząt i 1 bieguska kilka jaj jest jeszcze nadkluta, w tym 1 indycze czekam aż się wszystko wykluje i te nie nadklute będzie trzeba spławić. jak by perliczki wykluły się wszystkie do wieczora to mam w planach podrzucić je kwoce, moze przyjęła by maluszki. zobaczę czy to się uda
  20. Amelko, ja mam sposób dajesz kwokę do mnie, ja jej daję jajka i siedzi dopuki nie wysiedzi jaj a na serio, to nie mam pojęcia, bo nie miałam nigdy takiego problemu u mnie kwoki na wagę złota. dzieki za kciuki
  21. witam perliczki się nadkluwają rano jak dolewałam wodę do inku, to nawet kilka z tych się nadkluło które dałam do tyłu całkiem, bo z nich miało nic nie wyjść, ale dla swojego spokoju dałam je do inku ciekawa jestem ile ich wyjdzie. chciała bym chociaż żeby wyszło 10, a jajek zostało tylko 15. zobaczymy, no i strasznie chciała bym zeby te 2 jaja indycze okazały się dobre, a indyki na tyle silne zeby mimo tego braku prądu i tej zabawy w otwieranie inku, bo tak długo się kluły kurczaki się wykluły. trzymajcie kciuki no i mam nadzieję, ze biegusy od Grzegorza też dadzą radę
  22. Agi, jajka spławiam 2 dnie przed terminem klucia, te które opadają na dno do wywalenia idą, a drugi raz spławiam jak już wszystko się wykluje a zostaną jajka nie nadklute, coby niepotrzebnie nie trzymać pod kwoką czy w inku. aha, pod kwoką spławiam tylko w przypadku jaj nie nadklutych ja dzisiaj się ubawiłąm jak widziałam co kaczka dzika robi akurat przechodziłam koło wybiegu,a tam kaczka staropolska skakała na kaczkę piżmową kaczor leżał i się przyglądał jak kaczka dzika weszła do stawu, kaczor za nią i chciał ją deptać, a ta mu się nie dała. widać woli z kaczką
  23. witam pod kwoką juz 7 maluszków lata ciągle zastanawiam się skąd ten czarny pisklak, skoro wszystkie jaja miały być od zielonej perliczka w inku jedna pcha sie już na świat oby dobrze te lęgi poszły. trzymajcie kciuki
  24. nie jestem pewna i ręki sobie nie dam uciąć, ale czy Grzegorz, a może ktoś inny nie pisał kiedyś, ze na kanibalizm są czerwone lampy?
  25. Tobiasz, ile mają kurki a ile kurczaki tygodni? może je dziobią bo jest duża różnica wieku? u mnie jak pierwsze kurczaki z inku, czyli bez kwoki weszły do kurnika to moje kury też je atakowały. ale kurczaki zrozumiały szybko, że przy kurach nie wolno blisko siedzieć i nie stało się nic strasznego. szkoda kurczaczków Robercie, sama zastanawiam się nad przepiórkami tylko ciągle nie mam pojęcia jak takie maloty się zabija, a wiadomo że nie trzymała bym kogutów tylko te do gara, a kurki na jajka. ale właśnie ciągle powstrzymuje mnie na razie kwestia zabijania. a maluchów i Ty się doczekasz u mnie kwoka wysiaduje ostatniego kurczaka, która pcha się na świat małe już koło niej lataja jedzą i piją na przemian na jutro im ugotuję jajeczko i do tego sałatka z zielonki w sumie będzie 7 pisklaków, 2 jajka nie nadklute spławiłam i okazały się puste. 6 pisklaków będzie zielonych, a 1 jest czarny a niby jajka tylko od zielonych były Marcinie, witaj no to super masz te bieguski ja już nie mogę się moich doczekać o ile coś wyjdzie, ale najbardziej się boję, ze nic z perliczek i tych 2 jaj indyczych obym się myliła i doczekała małych tych ptaków jaja kaczki francuskiej juz czekają na włożenie do inku, w lodówce czekają 2 jaja mojej kaczki dzikiej może coś jeszcze doniesie
×
×
  • Create New...