wiejskieżycie
Użytkownik-
Posts
2440 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
11
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by wiejskieżycie
-
Przerastanie/dziczenie dyni olbrzymiej w multipalecie
wiejskieżycie replied to dynius's topic in PRODUKCJA ROŚLINNA
W moim przypadku to wygląda tak, że na większą skalę się tym zajmuję jeśli pogoda dopisze. Rok temu w bardzo niesprzyjających warunkach atmosferycznych zebrałem raptem wóz dyni kilku odmian podczas gdy 2 lata temu z niemal identycznego areału było ich 8 razy więcej. Ja dynię uprawiam pod kątem jej skarmienia zwierzętami. Trochę sprzedam, ale to tylko z domu i raczej smakoszom bo w Polsce jednak dynie nie są zbyt popularne jeśli chodzi o ich wykorzystanie w kuchni. -
Przerastanie/dziczenie dyni olbrzymiej w multipalecie
wiejskieżycie replied to dynius's topic in PRODUKCJA ROŚLINNA
Masz potem zbyt na wszystko co zbierzesz? Jakieś kontrakty wcześniej przed siewem czy dopiero po zbiorze rynki/targowiska/znajomi? Ja nie liczę ile pestek wysiewam. Robię dołek w ziemi i ile w niego wpadnie tyle wzejdzie lub nie. Po wschodach ewentualnie przerywam lub nie. -
W zagrodzie się dzieje: http://wiejskiezycie.flog.pl/wpis/12541577/#w http://wiejskiezycie.flog.pl/wpis/12541584/#w Drugi raz w życiu podjąłem się próby wyklucia gęsi z pomocą gąski. Skojec dzielony wspólnie z innymi samicami sprawił, że towarzyszki postanowiły uwić gniazdo w drugim rogu zagrody by nie przeszkadzać tej oto w wysiadywaniu. Dzisiaj rano gąska wypuszczona z resztą stada wyszła na dwór chętnie. Po kilkunastu minutach stała już z drugiej strony płotu czekając aż ją wpuszczę na gniazdo. Dziwnym jest to jakim sposobem znalazła się przy bramie skoro jej zagroda była dokładnie grodzona siatką kilka dni temu. Cuda jakieś?
-
Proszę mi się tutaj jak na spowiedzi przyznawać kto dysponuje jakimi jajkami drobiu ozdobnego na wymianę/sprzedaż. Sezon lęgowy rozpoczęty z przytupem ale ostatnie słowo jeszcze nie padło. Ze swojej strony mogę zaoferować jeszcze, bo gąski kończą sezon nieśny jaja gęsie oraz dosłownie kilkanaście indyczych w razie zainteresowania bo widzę właśnie że z 9 indyczek już tylko 2 niosą się. Pozostałe zalegają w gnieździe w sposób kontrolowany lub taki jaki sobie same umyśliły. A część jaj się inkubuje, część "poszła" w świat, zostało może 15 najświeższych i kilka nieco starszych.
-
Przerastanie/dziczenie dyni olbrzymiej w multipalecie
wiejskieżycie replied to dynius's topic in PRODUKCJA ROŚLINNA
Raz w życiu sadziłem pestki dyni w doniczki i było to dokładnie 28 marca bo mam to zapisane w notatkach z wszelkimi info z podwórka i powiem tylko tyle że kosztowało mnie to znacznie więcej pracy niż wsadzenie pestek dyni bezpośrednio w pole. Tak robię co roku nie później niż 15 maja, a w ostatnich latach nawet zaczynam 8-9 i jeśli pogoda jest sprzyjająca plony są nie do ogarnięcia. Dosłownie taką samą odmianę wysadzam w pole jak powyżej i bez problemu zbieram plony, a mieszkam w regionie Polski w którym lato przychodzi blisko 2 tygodnie później niż w innych regionach. Dostaję informację że w kraju kwitną już wiśnie i śliwy a u mnie ma to miejsce dopiero 2 tyg. później. Myślę że sadzonki jak najbardziej są do odratowania. Musisz tylko bardziej uważać na łodygi by ich nie połamać bo wiadomo że im dłuższe tym o to łatwiej. A tak z innej beczki. Czy dysponujesz może innymi odmianami dyni? -
-
Hello. Co tutaj taka cisza?
-
Hello. Ja tu dzisiaj po prośbie. Jeśli ktoś może i nie widzi nic przeciwko, to poproszę o lajkowanie zdjęcia na FB ukrywającego się pod poniższym linkiem https://www.facebook.com/portalfarmer/photos/ms.c.eJxFldttBTEIRDuKzBv6byx4vHA~;IiVHMJgBNnTC6Zip5TkR~_UcfMFYPVV2QD9CAKKSYDMgoEj0~;jXKknInwA1EpXfA0eCOooKE~_QA5SvAaE3xS3jShouIxGHHpgXtpdtahkxoCEKNOIdmsXUNgAOUiRBUYApAvQC61BdZDSzxtAeKnSvLSMb8rRWADXZR0rL0TIGRCGCPtSiN~;DdB7WAFU6dYDf5q7LCxIR~;r2U5M6qAfOCuCmeC1QAxuQGfsvKOEYSd1DCuRGpD3yutzEGwGeAXZO9e14QvUSVscAJEfL5QcaFiNkgMpErSjIvNUW3XWtBIIJGo5fugt61AYQUyVqgt0r8UjQRYdOL2133~_hnk9kRpRQ1~_tMsfCIYGx2iEGMCOISQeGNE~_pVulfxbkA5vid~;pcZxyLxKCYtmy~_lFlLymcQrUGpfDVybq4BUjQ3xeCHzlpS5tPY6WdCo6svSICYPS18IEp3x4oCETqixYQIGoNK0L5ULYCF~;VEYoPQifsAhug~_rNyjZQZW9iLMRgaUTGwt7ux7YlD7tC3R7qfeO85Xl~;q1BTzwXoH2fM~_XDLyI2ov9q0b2XBvmADsAXhp1~_4KXEpmDH~_r4HEKFKm7~;gngfb9ML3gi4gWYAx2JmUPowLZPaDhfiWPXO32l~_hrtLnskAcwD9RZZQ9OmV76gow~;yzU6Hbr~_~;nUPHf5~_3vC~;8IPT4A~-.bps.a.1076105532467446.1073741840.133384270072915/1076117832466216/?type=3&theater Za każde polubienie bardzo, bardzo dziękuję. Jeśli ktoś będzie w podobnej potrzebie, proszę tylko o informację.
-
Ładne przepióreczki. Moje gąski przy korycie. http://www.rolnik-forum.pl/gallery/image/1179-p1110921/
-
From the album: Ptaki.
© Niniejsza fotografia jest mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na jej publikowanie gdziekolwiek indziej bez mojej zgody.
-
Trzymam kciuki za pomyślne lęgi. Podziel się koniecznie zdjęciami maluchów, bo chciałbym wiedzieć jak wyglądają takie jednodniowe z zestawienia takiej jak Twoja pary gęsi. U mnie pod naturalnymi inkubatorami póki co wygrzewa się 18 indyczych i 44 gęsie jajka.
-
Napisaliśmy Aniu niemal równocześnie. Oboje mówimy stanowcze NIE pewnym próbom z młodym narybkiem.
-
"Zaopiekuje się", to znaczy że może je przygarnąć na podwórku i nie pozwoli do nich podchodzić, ale to nie znaczy że będzie się nimi prawidłowo opiekowała i na pewno nie będzie ich ogrzewać ciepłem własnego ciała. Gąska która sama nie wysiadywała jaj, nie przyjmie maluchów na takiej samej zasadzie jak gąska która wysiadywała i której po odpowiednim czasie podłożysz pisklęta. Możesz oczywiście spróbować pod nadzorem podłożyć pod nią gąski. Musisz być jednak cały czas w pogotowiu i pilnować czy je ogrzewa czy nie. Gąska która wykluje pisklęta przez pewien czas nawet się nie rusza z gniazda. Siedzi,a maluchy jeśli chcą wychodzą spod niej i skubią to co im podsuniesz. Taki pisklak potrzebuje bardzo dużo ciepła. W warunkach sztucznego odchowu przez pierwsze dni życia, ciągle musiałbyś świecić im żarówkę typu "kwoka". Jeśli zauważysz, że gąski są chłodne nie ciągnij tematu dalej. Nie powinny takie być. Gąska jest od tego, żeby je ogrzewać. Jeśli tak się nie dzieje, nie poczuła takiego instynktu macierzyńskiego jaki powinna czuć. To normalne jeśli sama nie wysiedziała piskląt.
-
Witam. Współczuję strat Tym którzy je ponoszą. Wiem jak mało kto po przeszło 20 latach doświadczenia z drobiem jak straty w stadach zniechęcają do dalszego działania. Mnie niestety czeka wybicie wszystkich pozostałych kaczek i blisko 20 Czubatek Polskich Bezbrodych. Po na prawdę długiej walce o to, by zapobiec wydziobywaniu przez nie sobie wzajemnie czubków (wszystkie osobniki) zdecydowałem się na likwidację całego stada. Kiedy coś nie sprawia przyjemności nie ma co się męczyć, a oglądanie ptaków które wyglądają nie tak jak powinny nie należy do przyjemnych. Chyba w ogóle sobie odpuszczę rasowe kury na jakiś czas. Wyobraźcie sobie, że miałem takie duże zamówienia na jajka przed świętami, że zabrakło mi blisko 300 sztuk. 300 zł nie wpadnie do portfela.
-
Cześć wszystkim piszącym. Robercie lecz się lecz, bo zaraz sezon lęgowy. Pytanie do wszystkich tu zaglądających. Słyszeliście o czymś takim jak preparat P. B. H. Spray? To środek mający zniechęcać ptaki do wzajemnego wydziobywania sobie piór. Niestety nie mogę znaleźć w sieci miejsca w którym tego typu środek można kupić. Tutaj prośba do Was. Jeśli będziecie u swoich lokalnych weterynarzy lub w sklepach rolniczych (u mnie w okolicy niestety niczego takiego nie ma) spytajcie o ten środek i dajcie cynk również co do ceny i ilości środka w pojemniku. Być może jeśli wyrazicie chęć będę potrzebował pomocy kogoś z Was w formie zakupu i przesłania mi go.
-
Ma czelność od kilku dni. Na szczęście mam go ciągle na oku i nie zrobił niczego niestosownego, bo w przeciwnym razie automatycznie straciłby głowę. Myślę, że w niedzielę czeka go nieuniknione. Sam jest sobie winien. Nie ma już dla niego miejsca w tym podwórku. Kaczek Piżmowych i tak nie chcę mnożyć. Jest młodszy od niego. Ten pożyje tyle ile nie będzie smalił cholew do ulubienicy podwórka. 4 kaczki kaczor ma, a lata za gęsiom. Byłem prawie pewien, że to w końcu nastąpi.
-
U mnie są 2 na 4 kaczki, ale jeden na dniach niechybnie skończy, bo waży się podnosić dziób z zamiarem kopulacji na najstarszego ptaka w podwórku, a to niewybaczalny błąd.
-
Różne źródła różnie podają. Spotkałem się na przykład z wersją, że gąska jak Twoja znosi ponad 50 jajek. Nie odpowiem na swoim doświadczeniu bo nierealnym jest bym wiedział która z 5 gąsek zniesie które jajko. U mnie gąski rasy jak Twoja nigdy sobie nie rwały puchu z piersi. Nawet jeśli udawały przez dzień czy dwa, że mają zamiar wysiadywać jajka.
-
Gratuluję pierworodnego. U mnie nic jeszcze nie wysiaduje. Nie wiem nawet czy chcę cokolwiek nowego w tym roku poza gęsiami jeśli będą się dobrze niosły i jajka będą zapłodnione. Dzisiaj rano gąsior w przeciągu dosłownie 4 minut z mam nadzieję powodzeniem pokrył dwie gąski. Przy drugiej miał problem, bo nie odczekał ale mam nadzieję, że jest płodny.
-
Dzięki Iza. Myślałem, że to jest jakiś środek którego smak ptakom nie odpowiada i po jego zaaplikowaniu dziobanym ptakom kolejne nie są chętne na ich dziobanie, bo smak tego fioletu skutecznie je od tego odwodzi. Pozbyłem się już Silek bo od nich zaczęło się dziobanie w stadzie Białoczubów, ale niestety w krew weszło czubatym i bez tamtych też wydziobują sobie czubki.
-
Cześć. Na szybko muszę zadać pytanie Izie. Co to jest ten płynny fiolet, który stosujesz? To coś ogólnodostępnego i nieszkodliwego dla ptaków? Muszę to zdobyć jeśli jest skuteczne.
-
Oby wykluły się wszystkie które rozwijają się, a coś z tego będzie.
-
To uszkodzenie komór w niektórych to wina transportu. Pozwoliłaś jajkom odczekać 24 godziny w chłodnym miejscu przed ich włożeniem do inkubatora w celu ustabilizowania komory powietrznej (tępym końcem do góry)? Tak należy robić. Z własnego doświadczenia wiem, że nawet jeśli komora jest umiejscowiona z boku jaja, a nie w jego tępej lub ostatecznie ostrej stronie, to z takiego jajka choćby patrząc pod światłem widoczne w nim były elementy przemieszczające się (co sprawia wrażenie że błona jest przerwana i treść wylewa się poza nią) z powodzeniem może się wykluć pisklę, jeśli tylko zarodek prawidłowo będzie się rozwijał.
-
Cześć. Podczytuję Was tylko ostatnio, ale praktycznie nie loguję się na forum. Tym razem się zalogowałem, żeby wtrącić się w dyskusję o gęsiach. Według tego co piszesz moim zdaniem masz albo gąskę rasy Kubańskiej albo Garbonosej, a gąsiora albo czystego Landesa (musiałbyś sprawdzić kolor pazurów, bo czystej rasy Landesy jeśli sobie dobrze przypominam mają wyłącznie ciemne pazury natomiast krzyżówka z tą rasą może mieć pazury różnej barwy w jednej łapie, no i pręga na szyi u jej góry, jeśli jest nawet lekko widoczna to nie jest to już czysty Landes). Najlepiej gdybyś załączył jakieś zdjęcie lub wysłał je do kogoś na skrzynkę e-mail, to już jak wolisz. 15 jajek to moim zdaniem zdecydowanie za mało, żeby gąska już się wyniosła. Są oczywiście odstępstwa od reguły, ale ta rasa gęsi a do tego w tak młodym wieku powinna dobić do kilkudziesięciu i dopiero wtedy zaprzestać niesienie. Nie wiem czy ta gąska w ogóle zechce prawidłowo wysiadywać. Z gąskami Garbonosymi nie mam doświadczenia natomiast jeśli masz gąskę Kubańską, to od siebie napiszę że u mnie nigdy w życiu ta rasa na jajkach w celach ich wysiadywania nie usiadła. Jeśli zaś dobrze pamiętam u Ani z powodzeniem gąska takiej rasy wykluła potomstwo. Czyli tutaj nie ma reguły. Moim zdaniem zbieranie lub zostawianie jaj w gnieździe też specjalnego przełożenia na to czy gęś zechce usiąść czy nie, nie ma. Ja jajka z gniazda zbieram zawsze, żeby niepotrzebnie ich nie brudzić. Zostawiam tylko 2-3 najstarsze, a czasami nawet żadnego, a gęś i tak jeśli chce usiąść to usiądzie, nawet na gnieździe bez jaj i wtedy jej kijem nie zgonisz. Mam doświadczenie z 15 już letnią gęsią białą, która rok w rok chętnie podejmuje próby wysiadywania i dla niej nie ma znaczenia czy w gnieździe są jajka czy nie. Kiedy przychodzi jej pora robi siad w gnieździe i wtedy na pewno mam pewność że chce wysiadywać. Sama praktycznie się nie rusza z gniazda, ale to może tylko ta konkretna rasa. Moja gęś jest z wylęgarni. 15 lat temu sprzedawali zupełnie innej jakości pisklęta i może ona jest z innej epoki. Najlepiej zorganizować sztuczne jajka, jeśli już koniecznie chcesz żeby gęś widziała jaja w gnieździe. Można je kupić choćby na allegro. Nie polecam zostawiania jaj tym bardziej, że skoro masz jedną gąskę to ona niesie się co 2 dni czyli tych jajek specjalnie dużo nie zniesie, a po co niepotrzebnie ma brudzić te które zniesie. Twoja decyzja. U mnie gąsior nie zganiał gąski z gniazda i nie chciał z nią kopulować gdy wysiadywała, czego najprawdopodobniej zwykle boją się hodowcy. Ale u mnie nigdy nie było tak że gąsior miał tylko jedną gąskę, więc skupiał się na pozostałych którym nie w głowie wysiadywanie, a skojec zajmowały wspólny. Zostaw gąsiora, tym bardziej że innych gęsi nie masz, bo jeśli okaże się że jajka są nie zapłodnione to co wtedy. Będziesz na już szukał kolejnego przed kolejnym cyklem gąski. Z nieco innej beczki, bo tym razem o mnie. Moich 4 z 5 gąsek są w najlepsze kryte przez jednego gąsiora. Widać jemu oby sztuka. Nie gra roli jaka rasa. I dobrze. Iza zastanawiam się czy za te malutkie gęsie jajka które kupiłaś sprzedający policzył Cię tak samo jak za te normalnej wielkości. Pytałaś czy ktoś ma gęsi Landes. Mam parkę z zeszłego roku z sierpnia. Nie proponowałem jajek, bo zdziwię się jeśli z niej jednej rozmnożę coś sobie. Co ona jedna bidulka zdziała. Jajko co 2 dni. I będę musiał kluć na raty, żeby jajka się nie starzały niepotrzebnie.