Jump to content

Brumbram

Użytkownik
  • Posts

    983
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Brumbram

  1. Stwierdziłam, że nie będę nic robiła, tylko czekała. Jeden nadkluty pekin wreszcie wyszedł, udało mu się.
  2. Higrometr dokupiłam do inku, bo ten pan polecił i przykleiłam go w środku na ściance jak kazał. A w pomieszczeniu inkubacji to suche powietrze można powiedzieć było, ogrzewane. Martwi mnie sytuacja pod kwoką, 1 jajko pęknięte jest ale 2 jaja już chyba z trzeci dzień dobijają się i nawet dziurki nie ma. Miałam nie przejmować się, a jednak mnie to rusza.
  3. O zmienianiu wody też nie wiedziałam, miałam ciągle tą samą, tylko dolewałam. No ale i tak się wykluły co mnie cieszy.
  4. No fakt, jest trochę kaczuszek. Zamawiałam właśnie inkubator, taki jak ma Ania, tym razem znajomej i dowiedziałam się dzwoniąc do firmy, że źle kluję kaczki, a robiłam tak jak pisze w ulotce. W fazie wykluwania zalewałam oba kanały całe wodą i resztę dna, pan twierdzi że źle, że powinny być zalane oba kanały wodą ale tylko do połowy, a na dno tylko pół centymetra wody. Co o tym sądzicie? Czy to miało by wpływ na wynik końcowy lęgu, takie zmiany? Nerwów dostałam bo w ulotce nie pisze tak, jak facet mówi.
  5. Tfu, tfu, indorek fajny, będzie świerza krew w stadzie. U mnie kaczor pekin gania za kaczkami piżmowymi, cholernik jeden, a piżmowy jego i tak od rana. Pod kwoką chyba 2 jajka zamarły, pod drugą też, cyfra zmniejsza się.
  6. Hmmmm, no to ja odpadam, bo będę miała odchowalnik zajęty przez te kaczki. Najwyżej w kwietniu ruszę z jajkami od araukan, silek i perliczek, powinno być cieplej. Tylko żeby to wszystko tak chciało nieść się właśnie. Nowa kurka araukana zniosła pierwsze jajko, oby tak dalej. Nowy rok, nowe możliwości. Dla czystości rasy będę musiała wyprowadzić gdzieś koguta od niosek.
  7. Hej, a u mnie teraz 3 st jest, będzie ciapa. Ostatnie 2 jajka w inku obumarły, no trudno, czas wyczyścić inku i spakować. Pozostało czekać na młode spod kwok, co będzie to będzie. Kiedy startujecie z rozmnażaniem kur, sztucznym?
  8. Aniu, koniecznie pochwal się nowym nabytkiem. Cholewka, ubyła mi jedna piżmówka ze stada, jakaś taka poturbowana była, leżała na brzuchu, skrzydło pokaleczone, no nie wiem co to się stało, bo nie widziałam. Ta kaczka pocztą była zakupiona, niosła się. Po obróbce okazało się, że wątrobę miała do bani, same guzki, pewnie sama by później padła. I został mi kaczor, a do niego 4 kaczki. Powinno wystarczyć. Z tego jedna niesie się.
  9. I już jedna nioska coś odstawia, wole prawie puste, stoi osobno, no nic skubanie bedzie, póki tłusta. Maluszków jest na razie 16 szt. Na Wielkanoc, to obowiązkowo i rosół z kaczki i faszerowana kaczka, nie ma innej opcji.
  10. U mnie to na 27 niosek to tak różnie jest, raz 12 jaj, a raz 17, a wczoraj 9 tylko. Niosą sobie jak chcą, no ale i tak mi nie brakuje. W inku zostały tylko 2 jajka piżmówki ale nie śpieszy im się. Szkoda że pod kwokę nie zmieszczą się. Czekam aż wyjdą wtedy spakuje inku i poczeka raczej do kwietnia na kurze i perlicze lęgi. Kaczuch już wystarczy, bo mnie zjedzą wkońcu hihihi.
  11. Tak, spod kwoki mam piżmaka i pekina, czekam bo 3 jajka dobijają się, w sumie ma być 7 szt jeszcze. Miała 10 jaj, jedno czyste było. Druga ma 8 jaj, bo jest mniejsza ale wszystkie jajka żyją.
  12. No zasypie mnie tu dzisiaj, od rana sypie tak że hej. Ptaki nadal nie wychodzą dalej jak do progu. Mróz mniejszy, bo -6, to już coś. Perła zniosła się na ściółce. Znowu niespodziankę mam, kaczątko piżmowe przywitało świat.
  13. Pierwsze jajka od perlic znalazłam przed Świętami, później przerwa była do wczoraj i dziś widzę że zarówno perliczki z czerwca, jak i te ponad roczne zniosą się. Zastanawiam się czy to normalne o tej porze roku? Nie powinny nieść dopiero w kwietniu, szczególnie te młode?
  14. Hej, a u mnie kury stoją tylko w drzwiach i patrzą przed siebie. Za to drób wodny nie ma oporu i kąpie się w wodzie, a potem chodzą takie zlodowaciałe ale chyba im pasuje tak. Rano była niespodzianka pod kwoką, kaczątko już suche choć przed terminem wyklute, a 2 dopiero dobijają się.
  15. Hej, kaczuchy wrzucone do galerii, lecz to jeszcze nie wszystkie, długo to trwa, bo jajka były dorzucane dzień po dniu, a piżmówkom jeszcze nie śpieszy się na świat. Na razie są w ciepełku, lecz pójdą pod 2 nowe kwoki, które dziś zaczęły pięknie kwoczyć, udało się. Moje kury oszalały z tym kwoczeniem, być może że to przez doświetlenie?
  16. Hej, mnie osobiście urzekł wygląd araukan i kolor jajek, w sumie to jako jedyna mam tutaj takie, ludzie na dziwić się nie mogą, że owe kury nie mają ogona, a mają brodę. Na wiosnę rozejrzę się jeszcze za maransami i już nic więcej nie chcę hihihi. Indyków kupować nie będę, to nie ptaki na moją zagrodę, totalna porażka, a tak wokół nich skakałam...
  17. Hej, co do kurcząt, to to zielone to trawka, codzień im zapodaję jak i reszcie zagrody. Co do kolorowych perliczek to tak samo rozmnażają się jak i zwykłe standardowe. U mnie perliczki dobrały się w pary, biały z białą, niebieski z niebieską, a czarny z czekoladową lawendową oraz violet. Aniu, no za lęgi wzięłam się wcześnie, a i kwoki dopisują, bo od jesieni mam już 5 kwok. Jedna z nich drugi raz zasiadła ale już na kaczych jajkach. Z kaczek to chciałam rozmnożyć tylko te pary, co szybko tuczą się ale widzę że lęgi opóźnią się, bo jest kilka jaj od piżmówek, troszkę dłużej poczekam. To na czym mi tak zależy rozmnożyć, nie niesie się jeszcze -araukany.
  18. No szkoda, wiadomo, zawsze to kurczak mniej. Reszta ekipy na razie ma sie ok.
  19. Hej, u mnie znowu strata była, indyczki i parki silek jarzębiatych już nie ma niestety. Z młodych kurcząt 3 szt padły na początku, więc zostało 10 szt. Jedne mają 2 miesiące, a drugie prawie 6 tygodni i wszystkie kwoka wychowuje. Poczyniłam zakupy, 4 kury araukany są już u mnie ale z tego co widzę to raczej będzie 1 kura i 3 koguty, gafa jak nigdy. Z kaczek zostało do uboju 8 szt ale nie śpieszę się z tym, bo zapas na razie mam duży. Inkubowane jaja gęsi okazały się puste, z tego co widzę to kaczor gania mi gąskę, a gąsior prowadza się z drugą gąską, co akurat nie niesie się. Za to kaczki niosą jak wariaty. Czekam na pisklęta kacze około 30 szt. Choróbsko nie odpuszcza, od czasu do czasu katar łapie którąś z kur i tak izoluje po kolei i leczę podając lek w dziób.
  20. Hej, u mnie kwoka wyprowadziła ze stodoły sześć kurczaków. Mam dwie kwoki w klatce razem, walka była z początku aż wreszcie zaczęły tolerować siebie. Każda pilnuje swoich młodych. Młoda pekinka niesie jaja gdzie popadnie.
  21. Hej, mój indor raczej nie przetrwa, marne szanse, pewnie skrócę mu męke. Kurka z maja weszła w nieśność ale jajo to wyciła fest duże.
  22. No tak Robercie, może uchowają się, przykro kurde bo 4 czarne silki w ich wieku nie rokują, nie liczę na nie nawet. Na początku było ich 16 szt to aż żal że tyle poszło...wiadomo każdy chciałby odchować sto procent ale nigdy tak nie jest, a szczególnie u mnie...
  23. Mam już moje Araukany. 1 kuropatwiana i 2 niebieskie, a dzikie jak trzeba. Kogut już tańcuje. Z silek jarzębiatych uchowałam się parka jak na razie.
  24. No macie ptasiorów. U mnie biega 85 szt ale zostanie 70 szt na koniec, kurczaczków nie liczę, bo nigdy nie wiadomo. Najwięcej kaczki i gęsi pożeraja ziarna, szufladkują i końca nie ma, studnie bez dna. Dziś indor gorzej opuchnięty, lek bierze w dziób, nie wiem od czego to zależy, a już wyglądało na to że idzie ku lepszemu.
×
×
  • Create New...