massay1
Użytkownik-
Posts
1348 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
19
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by massay1
-
Ursus C-360 - olej w komorze sprzęgła
massay1 replied to kris245's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
A jaki kolor ma olej? Nie ma większego problemu odróżnić hipol od silnikowego tym bardziej po rozpołowieniu ciągnika. Poza tym co do pokrywy z zimeringiem nie zawsze otwory trzymają wymiar jaki jest w silniku. Sam uszczelniacz nie może być naprężony w żadnym kierunku. Czy wymieniłeś przy tym uszczelkę pod misą oleju? Czy poszedłeś na skróty z nadzieją że się uda? -
Jak to jak? Przecież do niego idą dwa kable! https://www.google.pl/search?espv=210&es_sm=122&tbm=isch&source=univ&sa=X&ei=xthWUqXwNInMsga_mYHYAQ&ved=0CCwQsAQ&biw=1680&bih=935&dpr=1&q=c-330%20schemat#facrc=_&imgdii=_&imgrc=Uek6TPuxQIrRnM%3A%3B4sYpFXPRPwqGCM%3Bhttp%253A%252F%252Fobrazki.elektroda.pl%252F2245141800_1365874434.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.elektroda.pl%252Frtvforum%252Ftopic2547904.html%3B2291%3B2317
-
Różnica między Ursusem C-4011 , a C-360
massay1 replied to Mars9's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
Oficjalnie 4011 z tyłu po 6 talerzy miały tylko bez kabiny. Z kabiną po dwa na koło. Na wsporniku to faktycznie rarytas. I w sumie się nie dziwię. Wspornik przedniej osi jest niemożliwie lichy. Wyrabia się bolec który łączy sworzeń z blachą i hakiem, jak tak się stanie to aś nie obraca się na sworzniu tylko sworzeń kręci się w wsporniku. W krótkim czasie robią się kolosalne luzy. -
Różnica między Ursusem C-4011 , a C-360
massay1 replied to Mars9's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
Ja miałem 4011 z 72 roku. Prawdopodobnie produkcji już nie było ale wychodziły jeszcze jakieś egzemplarze z magazynowych części. W tamtych latach wielkie zapasy były w modzie. Był też inny wspornik szczęk hamulcowych i zdaje się bębny. -
Trudno powiedzieć bo nie ma za wiele na temat tego ciągnika. Możliwe że jest to następca lub podobnie okrojony ciągnik jak 552. 562 na pewno ma 65 koni. Co do biegów i womu trudno mi powiedzieć.
-
Wom zależny i niezależny, obroty 540 i 1000. Załączany mechanicznie lub elektrohydraulicznie mechanizmem opartym na przekładni planetarnej i taśmach hamujących. Załączany bez użycia sprzęgła a samo jego używanie nie ma wpływu na wom. Ogólnie wom całkiem w porządku tyle że wymaga obsługi, raz za czasu regulacji taśm. Dobrze ustawiony jest nie do zatrzymania.
-
Jak się zna ciągnik, zależy i ma chęci to wycieków nie ma. Największym problemem ruskich jest to że cała hydraulika jest na zewnątrz ciągnika i poprowadzona sztywnymi rurami. jak to rury drgają i z czasem lubią popuścić skręcane połączenia. A najbardziej newralgicznym punktem a jest dosłownie jeden jest uszczelnienie jabłek rozdzielacza. Założenie porządnego oringu eliminuje wyciek na długo. Tylko tyle i całe gadanie o wyciekach bierze w łeb. Nawiasem mówiąc jak ulane są ciągniki ursusa dużej serii. Hydraulika w nich jest jeszcze większą tragedią niż w ruskim. problem gdzie kolwiek dostać się bez grubszego rozbierania i tradycyjnie brzuch zaklejony marasem na amen. To tak dla porównania. tak że nie jest z tym ruskiem tak źle jak by się wydawało.
-
Kolego najwyraźniej niewiele wiesz o mtz-cie. Twój opis tego ciągnika jest mocno wyolbrzymiony. Posiadam i z rzeczy przez ciebie wymienionych jedynie wycieki oleju są racją ale tylko w przypadku niedbalstwa i niewiedzy wcześniejszego właściciela. Reszta to bzdury.
-
Ramię ale które? Jeśli to od podnośnika, odlew to wolał bym kupić nowe lub używane ale dobre. Jeśli ramię to niżej które wisi na wieszaku to zwykły kawał gróbego płaskownika. Zeskosować i ładnie pospawać dodatkowa wzmocnić ad góry jak jest miejsce.
-
Więc..... minimalne ciśnienie oleju w układzie smarowania na gorącym silniku i wolnych obrotach powinno nie spaść poniżej 1,4 a przy obrotach 2250 2,8 bara. Wszystko masz w najlepszym porządku.
-
Musisz szukać nieszczelności. Prześwietl przewody paliwowe od baku do pompki zasilającej. Jak są stare i twarde lubią pęknąć w taki sposób że nie cieknie a powietrze ciągnie. Sprawdź też zaworek zwrotny w pompie czy jest szczelny. Co do napędu to w podporze jest sprzęgło cierne. Odkręć wał pomiędzy podporą a skrzynią i dociąg sprzęgło.
-
Ze skrzynią w mtz-cie nie jest tak źle. Sama transmisja jest podzielona na trzy człony:skrzynia redukcyjna, skrzynia biegów i tylny most. Wszystko można wyjąć osobno ma wtedy niewielkie gabaryty nie trzeba dźwigu żeby to zrobić wystarczy jeden facet z dwunastoletnim synem. Dosłownie. Prawidłowo eksploatowana nie przynosi żadnych kłopotów. Każdy na pewno wie jaka jest skrzynia w 80-ce. Wiecznie coś, wiecznie brzuch oblepiony olejowym błotem i rzadko kiedy są wszystkie przełożenia jakie były za nowości. Ja bym dodał jeszcze inny ważny fakt odnośnie części. Ich dostępność wspominałem ale posiadając jeden ciągnik czas dostarczenia i ich cena która ma decydujący wpływ na wysokość dochody z gospodarki. Nie ukrywam że w tym temacie jestem zdecydowanym zwolennikiem mtz-ta i śmiało można powiedzieć że biorąc pod uwagę każdy aspekt porównujący te ciągniki praktycznie każdy przemawia za tym ciągnikiem.
-
Za 20 koła 80-ki nie kupi uczciwej a ładować się w grubo ponad dwudziestoletnią nie ma sensu. Poza tym to też ciężki ciągnik i mało uniwersalny. Zaś 60-ka to nie ciągnik na 18 hektarów. Zdrowie stracisz a robota będzie cie męczyć niemożliwie. Osobiście stawiał bym na mtz-ta. Iktorn ma racje... musi dopasować więc forszaj czy 80-ka na jedyny ciągnik w gospodarstwie niezbyt się nadaje. Szukaj ruska. Jesteś w górnym zakresie mocy która cię interesuje, ciągnik lekki i oszczędny co robi go uniwersalnym nawet do przewracarki, łatwy w naprawie, jest duży wybór na rynku. Możesz też poszukać mtz-ta 550 ale osobiście wolał bym 82. ma dwa razy tyle przełożeń i napęd który się przydaje.
-
Mtz jest bardziej uniwersalny od forszaja. Jest lżejszy, 80 koni pasuje praktycznie do wszystkiego od rotacyjnej, przewracarki taśmówki np. do pługa czwórki, grubera, brony i siewnika . Jazdę forszajem z rotacyjna już sobie nie wyobrażam. No i części... nie drogie a ilości dostępnej na necie nie dorównuje chyba żadna marka. na moje oko za 20 koła to praktycznie nie masz wyboru. Może zetor ale trzeba by okazje ustrzelić. Bo i na starego w dobrym stanie trochę za mało kasy.
-
No ale jak na twojego posta odpisałem. Piszesz że zaczyna ci podnośnik opadać. Zresztą w jednym z podanych linkw są wypisane objawy i ewentualne powody.
-
jak opada podnośnik to rozdzielacz, siłownik lub regulator. Sama pompa nie jest odpowiedzialna za utrzymywanie podnośnika w górze.
-
Strona 33 pronar.pl...ikPRONARnr6.pdf Lub str 29 pronar.pl...alnikPRONAR.pdf Prócz tego może być regulacja. W moim coraz wolniej podnosił ciężką maszynę. Pokombinowałem i okazało się że wszystko wraca do normy gdy dźwignię koło fotela przestawi się lekko do tyłu. Wystarczyło podciągnąć cięgno koło tej dźwigni i wszystko wróciło do normy.
-
I mała seria zetora i duża miała oryginalny przedni wom dostępny jako opcja. Napędzany był z wału silnika. A połączenie silnika z wałkiem to też żaden problem. Podstawa, podpora lub podpory z łożyskami, tuleja z klinem łącząca wałek i silnik. Lub rura a w niej ułożyskowany wałek a od czoła przykręcony silnik. Jak to porządnie w osi zrobisz to żadnego kardana nie trzeba.
-
Filozofii nie ma. Silnik hydrauliczny trzeba, przewody i wyobraźnię. Jedyne co nie jestem pewny to czy na silniku można bezpośrednio założyć wieloklin na wałek wom czy trzeba robić ułożyskowaną podporę na wałek z wieloklinem i do tego dopiero podłączyć silnik. Sterujesz rozdzielaczem najlepiej z zatrzaskiem. A blokadę dźwigni możesz zrobić i sam.
-
Ursus 3512 - rozrusznik klasyczny czy z reduktorem?
massay1 replied to piernik's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
Dobrze słyszałeś. Niemożliwie tłuką wieniec. mam magnetona i nie jest to szczyt trwałości., Cztery bendixy w ciągu 2,5 roku. Jak nie sprzęgło w nim się rozleciało to urwało końcówkę od strony segera. -
Pewnie. Swojego czasu widziałem przedni wom hydrauliczny w belarusie. Nie wiem jaką miał moc (kW) ani obroty. Był elegancko upakowany w przedniego tuza. Jeśli się nie mylą to zakładał to pronar.
-
Żeliwo jako materiał nadaje się do spawania. Ale nie każdy element ze względu na umiejscowienie, obciążenia i pełniącą rolę. Według mnie plecak podnośnika nie nadaje się do spawania. Obciążenia chwilowe przynajmniej dosyć duże, trzeba zachować płaszczyznę na której spoczywa a skoro pęka to już jej nie ma. Osobiście szporował bym na nową pokrywę a nie spawał i czekał aż następnym razem złamana poobija mi tyłek.
-
23x6 to zazwyczaj ilość przełożeń przód, tył. A biegi pełzające są okrutnie wolne. 200-300 metrów na godzinę. Mam w mtz-cie. I trudno powiedzieć do czego je wykorzystać. W ruskim na pewno są w koparce łańcuchowej z możliwością regulacji siły z jaką ma ciągnąć. Używaja ich też w ogrodnictwie przy pracach ręcznych np. zbiory warzyw z lotniska.