Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Tomku, jutro zwieziemy to co dzisiaj zgrabałam, od niedzieli zapowiadają deszcze więc zobaczymy jaka będzie pogoda, bo jak ma padać, to szkoda mojej roboty. a Landesy sa śliczne zresztą, mi się chyba wszystkie gęsi podobają Marcinie, no to trzymam kciuki coby traktor jutro odpalił no niestety, ale mało kto ma tak dobrze, że na wszystko mu wystarcza, zazwyczaj coś się ma kosztem czegoś innego smutne, ale to jest polska prawda.
  2. witam drób zamknięty. kogut leghorn głowę ma we krwi i albo zaatakował go zielony, bo on jest agresor, albo jastrząb był. kaczka siadła na jajach, ale chyba jednak w garze wyląduje. ledwo siadła i już jajka wyjada. dam jej jeszcze 2-3 dni i jak nadal będzie jajek ubywało, to do gara idzie, bo to jest jej już 2 próba. przy pierwszym wysiadywaniu zjadła wszystkie jaja, ostatnie kilka dni przed terminem klucia. Marcinie, szkoda pracy a najgorsze, że się orobisz, bo motyką kopiesz a nic z tego nie będziesz miał :/ ja jutro miałam jechać do Rzeszowa, przy okazji mam zamówienie na jajka, ale nie wiem czy wyjazd nie przełożę na niedziele lub poniedziałek. dzisiaj był rano u nas sąsiad z zza rzeki, że wykosił pole i można siano sobie zebrać. myślałam, ze to z tego pola co ostatnio, 30 arów, a to 2 razy większe pole. wszystkiego chyba nie będziemy zabierać, ale 1/4 wygrabałam dzisiaj na wałki i jutro jak nie będzie padało pasuje zwieźć, bo nie po to namachałam się grabiami żeby mi zapowiadany deszcz zmoczył. a sianko ładne, dużo w nim ziół, szczególnie krwawnika który króliki i kozy bardzo lubią. szkoda zmarnować. niby sian a mamy już dość, ale wolę mieć więcej niż żeby brakło... Amelko, maluszki śliczne ze zdjęcia jedna to silka, a reszta?
  3. witam Tomku, wczoraj jako że nie było prądu pojechaliśmy do teściowej. przywiozłam 2 wory jabłek, 2 wiadra winogron i troche orzechów włoskich w kurniku i kaczniku już wszystko zrobione ptaki od 6 na polu. a nam zaraz zabiorą prąd znowu na cały dzień. miłego dnia a indyki z ogłoszenia fajne
  4. Tomku, zapytaj koniecznie o te zioła, może jeszcze zdążę coś nazbierać co do owsa, to nie mam pojęcia. wiem tylko, że moje kury wiosną przestają jeśc owies, w lecie nie ruszają go, jesienią zaczynają się z nim przepraszam, a zimą głównie owies jedzą.
  5. Tofik, kurom podaję w okresie zimowym czosnek na wzmocnienie. coby mi bidule nie zachorowały czosnek podaję świeży zmielony w maszynce do mięsa. do tego mielę jakieś warzywo, marchew, buraczek, co tam mam. Tomku, owies mają prawie cały czas, ale dopiero teraz zaczynają pomału jeść. znaczy się, zima idzie
  6. Tomku, ja pokrzywę do parzonej kaszy im wkruszałam. no i właśnie wpadłam na pomysł, że i czosnek będzie im można do kaszy parzonej dodawać
  7. witam u mnie znowu od rana nie było prądu i jutro też do 18 :/ ja nie wiem co oni przez 3 dni przez taki czas robią, ale rachunki i tak wystawią jak bym miła cały czas prąd :/ Marcinie, no to ładny wynik z myszami ja na mojego Totka nie mogę narzekać. myszy łapie, do domu znosi...wiadomo, że nie poradzi sobie sam z wszystkimi, no ale ja mam tylko jednego kota. kot ma ciągle dostęp do jedzenia. gdzieś kiedyś przeczytałam, że głodny kot nie będzie polował bo nie ma sił. a najedzony kot będzie polował, bo to dla niego zabawa. dlatego mój jak chce to przychodzi do miski i zawsze ma pełną. na sobotę mam zamówienie ma 120 jaj, a moje kurki jak na złość zrobiły sobie od dzisiaj strajk! jak ostatnio było po 10 jaj dziennie, tak dzisiaj tylko 7 i raczej na pewno nie uzbieram tylu jaj, ale znajoma bierze ile będzie, a potem między sobą będą się dzieliły panie czas zamykać gęsi, coby kaczki i kury mogły spokojnie wejść do kacznika
  8. Tomku, ucichłam bo sprzatałam dom ja bym wolała konika od kucyka, ale to może kiedyś kiedyś, na starość. na razie drób musi mi wystarczyć i moje kozule
  9. wtrącę swoje trzy grosze nt. biegusów i ich dzikości Duży Grzegorz ma bardzo oswojone ptaki i te sępią jedzonko wszak to głównie po jego opowieściach zapragnęłam miec takie latające coś i sępiące jedzonko ode mnie
  10. u mnie perliczki też za mały szum robią ale za rok niech no tylko wszystko pójdzie po mojej myśli, to mam nadzieję na bardzo głośne odzywki kaczek i perliczek ja ie wiem jak jest z wybarwianiem kaczek, na moim kaczorze staropolskim którego miałam przez zimę tego nie zauważyłam. ale może to nie wszystkie?
  11. widzę w galerii, moje sa 2 takie jak te Twoje jak staropolskie kaczuszki, ale 2 sa zupełnie inne, a może mi się w oczach mieni Tomku, dlatego u mnie bardzo pożądane sa kaczuszki, bo są głośniejsze od kaczorków a dla mnie to miód na uszy
  12. Marcinie, co do biegusów, to nie pamiętam jakie masz Ty , a mam znowu problem z wejściem na Floga i z obejrzeniem zdjęć :/
  13. Tomku, jak bys nie zrobił to na pewno będzie dobrze Marcinie, dzięki. czyli samce mają ten guzek na głowie większy? co do głosów, to już sama nie wiem, bo moje tak fajnie śpiewają, niektóre wręcz gwiżdżą. a jak się nawołują, to niektóre tak się odzywają jak by się zapowietrzyły. nie umiem inaczej tego wyjaśnić
  14. a widzisz Robercie ja tam patrzyłam co do kregosłupa, to pracowałam kiedyś w sklepie na mięsie, serach, nabiale, więc w lodówkach, plus ciężary..no i są efekty. Tomku, to i tak dzisiaj sporo zrobiłes, jak skończysz już ten kacznik/kurnik to koniecznie zrób zdjęcia i wstaw je Tomku, moje 2 są takie jak staropolskie kaczuszki i 2 są brązowe czy coś koło tego może uda mi się zdjęcia zrobić, zawsze jak sa blisko to nie mam aparatu, a jak mam aparat to lataja po zagrodzie
  15. Marcinie, tez mam nadzieję że pięknie urosną, tym bardziej że mam w końcu swój obornik i można będzie go nie żałować na polu co do ślimaków, to już sie przygotowuje do walki z nimi za rok i nie dam sie ogródek będę miała ogrodzony siatką, będzie łątwiej walczyć. do walki mam zamiar wykorzystać nie granulki na ślimaki, ale wapno tylko takie najlepiej niegaszone do tego popiół i gałązki z drzewa iglastego za rok się nie dam łatwiej będzie mi walczyć z tymi szkodnikami na ogrodzonych 7-8arach, niż na nieogrodzonych 30 arach. wole posadzić mniej, ale zebrać cokolwiek, niż tak jak w tym roku narobić się, a i tak wszystko muszę kupować :/ no i za rok planuje wiecej kaczek, raczej z możliwością wypuszczenia na ogród, a najlepiej do ogródka z samego rana po rosie, to wyzbierają cholerstwo
  16. Robercie, ja swojego czasu też trzymałam przez chwilę kaczki i gęsi osobno, a kury osobno. jednak zmieniłam myślenie i teraz każde śpi gdzie chce. w kurniku śpi w zależności od dnia 25-26 kur, 4 bieguski i 1 kaczka piżmowa, w przedsionku kurnika śpi kaczka z 2 gąskami, a w kaczniku śpi 4 gęsi, 5 piżmówek i 34-35 kur. odpowiada mi taki układ. kaczki bałaganią, ale tylko tam gdzie mają wodę i jakoś mi to już nie przeszkadza Marcinie, co do psów...to moje nie są aż takie przylepy, ale zależy który seniorek nie wyjdzie sam na pole i nie będzie sam na polu. młody siedzi w budzie, ale jak tylko wyjdziemy leci do żywopłotu, tam ma punkt obserwacyjny na królicę z młodymi a pies służbowy mojego męża, nie odstępuje go na krok, a jeszcze bardziej nie odstępuje na krok swojej piłeczki
  17. Tomku, to widzę że i u Ciebie ze zdrowiem nie najlepiej ja na szczęście narzekam tylko na kręgosłup i jakieś bóle reumatyczne, ale to tylko czasami i najbardziej odczuwam to wieczorem po całym dniu. ale już wolę to niż ból zęba czy inna cholerę. Marcinie, jasne że interesuje cukinie jak malutkie to my zjadamy, a jak są przerośnięte to dla zwierzyńca rok temu szły a ja dzisiaj jako że jest środa, to na dokładkę jeszcze posprzątałam klatki królików, nie chciałam tego już na jutro zostawiać.
  18. a ja lubie jesień i zime jeszcze bardziej ja przypadłości z młodości nie mam żadnych, ale ja się ciepło zawsze ubierałam czapeczka, szalik, rękawiczki, spodnie po pas, a nie z gołym dup...na wierzchu, kurtka poza tyłek, a nie do pasa. nigdy nie ubierałam się modnie, ale przynajmniej teraz nie umieram jedyne dolegliwości jakie mam, to tylko pozostałości po pracy... a kurki i kaczki mają czyściutko, jasno się zrobiło i na pewno im też jest przyjemniej, a nie tylko mi a biedna kaczka która jajek ma już 8 sztuk, dzisiaj cały czas wchodziła do kurnika i szukała jaj. no bo na czas porządków i bielenia musiałam zabrać. teraz już zadowolona siedzi na swoich jajkach
  19. witam Robercie, no to nie zazdroszczę przypadłości, nie znam tego bólu ale współczuję Marcinie, tak pisałam o ziemniakach paszowych. Tomku, postępy będą w pracy, spokojnie a ja wypucowałam kurnik, wybieliłam 3 razy, machnęłam jeszcze raz kacznik mąż zrobił grzędę nową, bo nie było od rana do 18 prądu, a ja piłką ręczną nie lubię ciąć przedsionek kurnika też wybielony, więc i kaczce z gąskami będzie przyjemnie zmęczona jestem, ale bardzo zadowolona z porządków jest czysto, schludnie i pachnąco pewnie nie na długo, ale co tam Marcinie, ale Twoje ptaki mają teraz rarytasy, kapusta, cukinia, zaraz dynia
  20. Robercie, a jakie Ty masz miniaturki od Kolegi Grzegorza? no i zrób zdjęcie tej bardzo ładnej kurki a jeszcze nie zidentyfikowanej bo chyba nie robiłeś zresztą, dawno nie robiłeś zdjęć kurek i reszty stadka
  21. oj Tomku, to ciężkie pytanie po wiosennych lęgach to różne kurki są u nas w stadkach u mnie np. przeważają pojedyncze sztuki: minor kogut, leghorn kogut, australop kura, lekefender kura, bielefendzkie, zielononóżki, no i moje zwyczajne rosa, susexy i te czarne których nazwy nie pamiętam ale na wiosnę planujemy większy lęg kur ras dużych. australopy, kochiny, orpingtony, brahmy wiele jest tez kurek których ras nie znam
  22. Tomku, wg. mnie i mojego doświadczenie najlepszymi nioskami są zwykłe kury. czyli susexy, rosy i takie czarne, ale nie pamiętam jak się nazywają jak miałam swojego czasu tylko te kurki, to od 10 kur miałam 10 jaj dziennie. i tak dzień w dzień, nawet zimą. niosły sie nieprzerwanie prze półtorej roku, bez żadnych odpoczynków. ale co dziwne tak dobrze się niosły kury które kupiłam z wylęgarni, potomstwo tych kur już nie odznacza się taką nieśnością i mają częściej spoczynki zaznaczam raz jeszcze, że to tylko moje doświadczenie i moje obserwacje
  23. Robercie, no to tylko się cieszyć, że Tobie nic się nie stało i tylko szybę rozbiło Tomku, u mnie też jest 4 bieguski, do tego 7 piżmowych, ale od tych cichych kaczek nic nie usłyszysz jak dla mnie to jest ich wielka wada. powtórzę się po raz nie wiem który, ale za rok więcej głośnych kaczek dworki, staropolskie i przede wszystkim bardzo głośne pekinki
  24. Tomku, w kurniku jeszcze 25 sztuk śpi ale to tyle nie tylko kurek mam, bo liczyłam z kogutami z tym, że kurki to przewaga. ja tam lubie jak się kaczki odzywają dlatego w tym roku aż boli mnie ta cisza w zagrodzie. rok temu jak miałam 20 kaczek głośnych, to się sama gęba uśmiechała a teraz...smutno
  25. Tomku, kur nie mam dużo w kaczniku śpi ich 35, w tym 10 na grzędzie-gałęzi, a jedna w gnieździe od jakiegoś czasu więc 3 grzędy zostają dla 24 kurek. grzędy mają w sumie 350cm. więc razy 2, bo 2 piętra sa najbardziej pożądane, to jest 7 metrów dla 24 kurek. jak widzisz, wcale nie jest tak źle, zwyczajnie to wredoty dla małych i nie pozwalają im spać w gronie hierarchii. no to u Ciebie nowości zupełne dla kurek ale na pewno będą zadowolone z nowego lokum
×
×
  • Create New...