DuzyGrzegorz
Użytkownik-
Posts
3540 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
112
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by DuzyGrzegorz
-
Ciągnik Lamborghini 10 56 dt
DuzyGrzegorz replied to Krzysiek1234's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
Seria z tym silnikiem była krótka. Później po zmianie silnika miał dość dobrą opinię. Problemem jest skrzynia z małą ilością przełożeń. Podnośnik jest mocny choć mało wydajny. Pozdrawiam Forumowiczów w Nowym Roku!- 3 replies
-
- Ciągnik
- Lamborghini
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Lepsze wrogiem dobrego. Nie wiem co masz na myśli pisząc "zapas"? Jeżeli zamierzasz dobrać obciążenie do mocy przy której ciągnik pracuje najbardziej ekonomicznie to wtedy i tylko wtedy jestem za tak. Noworoczne pozdrowienia dla Forumowiczów!
-
Zbędne rzeczy w garażach lub stodołach
DuzyGrzegorz replied to Kamilc-360's topic in MIĘDZY NAMI GOSPODARZAMI
Nie wiem co to jest XP i do czego służy, ale wgraj zamiast niego UBUNTU. To dobry system Linuxowy na początek. U mnie z rzeczy do wykorzystania, bo o złomie pisał nie będę, jest endoskop i zestaw do sprawdzania ciśnienia sprężania diesli. Powinien być jeszcze przyrząd do sprawdzania wtryskiwaczy i pompy wtryskowej w czasie pracy oraz ustawiania kąta wtrysku, ale niekompletny bo niektóre elementy wykorzystałem przy budowie nowego. Pozdrawiam na Nowy Rok wszystkich forumowiczów! -
Moim zdaniem wybierz, o ile jesteś przy "UNII", 3*35 (U 013/1 (0,35)) lub (3+1) (U 013/1). Na każdy 1 metr szerokości roboczej przy orce z prędkością zlecaną dla tego pługa (6,5 km/h) na glebie średnio zwięzłej na głębokość 28 cm potrzebujesz ok. 55 kM. Zwiększenie prędkości dla tego pługa powyżej 8 km/h powoduje gwałtowny wzrost zapotrzebowania na moc. Przy mniejszych głębokościach (np. orka siewna zapotrzebowanie na moc będzie odpowiednio mniejsze. Chyba układ (3+1) (U 013/1) będzie lepszy. Dla głębokiej orki zimowej raczej nie powinno się przekraczać 5 km/h. Ktoś już się wypowiadał o zasadach agregatowania pługa więc poszukaj i przeczytaj to będziesz wiedział dlaczego przy głębszej orce koła się ślizgają i co zrobić aby się nie ślizgały. Pozdrowienia na cały następny rok! Żeby był lepszy od wszystkich poprzednich, ale gorszy od tego co po nim nastąpi!
-
Kiedyś to Kolego sam opisywałeś, chyba przy okazji czegoś o soi. Ja tylko wyciągnąłem wnioski z Twojego postu. Ktoś niedawno napisał, że rolnictwo to zawód którego można się nauczyć w szkole. W szkole to można co najwyżej wyuczyć się na czeladnika, na mistrza trzeba się wyuczyć samemu, zresztą nie tylko w rolnictwie. Pozdrawiania Noworoczne dla Forumowiczów!
-
Świat jest bardziej skomplikowany. Żadna roślina nie ma żadnego interesu w tym aby została zjedzona. Szczególnie chroni swoje nasiona produkują substancje które powodują, że nawet jak nasiona przejdą przez układ pokarmowy nie zostaną strawione. Te substancje nazywane są antyżywieniowymi. W ogromnej większości to różne inhibitory, czasami trucizny. Im większa zawartość cennych z punktu widzenia zwierząt składników pokarmowych tym większa potrzeba z punktu widzenia roślin potrzeba zapobiegania trawieniu przez zwierzęta. Zwierzęta w naturze dobierają paszę tak aby inhibitory trawienia znosiły się wzajemnie. W chowie to gospodarz musi tak dobrać paszę lub ją tak obrobić aby działanie inhibitorów nie niweczyło paszy. To komentarz do składu mieszanki. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Nie bardzo rozumiem odwrotnie. Chodzi przy żywieniu o to aby dawka była zbilansowana pod każdym względem, również składników antyżywieniowych gdyż spada wtedy wykorzystanie paszy. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Ja dokładnie tak karmiłem. Siano z dużym udziałem koniczyny i bardzo dobre rosły. Tylko do ściółki lub na zakładkę nie można dawać słomy owsianej bo rozwolnienie. Jak dostawały okopowe to trzeba było uzupełnić białko. Chodzi o całą dawkę a nie o udział w treściwych. Żyto nie jest chętnie zjadane więc przy przekroczeniu 60% w mieszance treściwej opasy gorzej pobierają. Jeżeli chodzi o owies to kiedyś był traktowany jako wręcz obowiązkowy dodatek dietetyczny do paszy treściwej dla wszystkich zwierząt. Było takie porzekadło: "Konia się karmi żytem, a czyści owsem". Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Od kilku lat w branży jest bryndza i nie zanosi się na poprawę. Produkcja była rozbuchana na potrzeby elektrowni. Teraz elektrownie nie biorą i firmy co utrzymały się na rynku idą po kosztach więc nie ma miejsca na nowych producentów. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Ja też specjalistą nie jestem, ale raczej wydaje mi się że jak łańcuch zatrzymasz o drewno to łańcuch hamuje silnik do obrotów przy których sprzęgło rozłącza napęd. Wtedy wydaje się że jest ok. z obrotami. To co napisałeś utwierdza mnie przy mojej diagnozie. Trzeba sprawdzić połączenie gaźnika z silnikiem i ewentualnie przedmuchać/wyczyścić gaźnik. Sprzęgło zawsze warto przeczyścić i przesmarować. Dłużej posłuży. Serwis też z czegoś musi żyć, a z przedmuchania gaźnika się żyć nie da. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Jesteś Kolego z grójeckiego więc problem np. problemy rolnictwa, zbytu lub grup producenckich jest Ci znany tak jak mnie. Wiele lat pracowałem w Grójeckim. Jednak problem jest o wiele głębszy. Rolnictwo staję coraz mniej lokalne i coraz bardziej globalne. Jak nie masz statku towaru to jesteś nikim na rynku i żadna platforma, nawet innowacyjna nie pomoże, a jeżeli nawet pomoże to raczej zapomnieć o takich rolnikach jak ja. Broń Boże abym Cię krytykował lub zrażał, wprost przeciwnie. Taka jest rzeczywistość i nie chcę abyś w sposób brutalny o tej rzeczywistości się przekonał. Te przemiany które zachodzą w rolnictwie ja nazywam neo-feudalizmem, i to wcale nie w kontekście ustawy o ochronie ziemi. Chyba wiesz o co chodzi i nie muszę tego rozwijać, jeżeli jesteś rolnikiem. Problem ze zbytem mam taki jak inni rolnicy i co rok jest on większy. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Też nie wykluczam sprzęgła, ale najpierw trzeba ogarnąć te obroty. Spróbuj bez łańcucha czy obroty się uspokoją, ale to mało prawdopodobne. Nie jestem mechanikiem ani majstrem od pił i pojęcie mam marne, ale mnie to wygląda bardziej na obce powietrze niż na brudny gaźnik. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Najpierw zbilansuj dawkę. Jeżeli chodzi o żyto to nie przekraczaj 30% dawki treściwej i 2,5 kg dziennie na sztukę. Żyto zawiera dużo potasu oraz fosforu i mało wapnia i magnezu oraz substancje antyżywieniowe podobnie jak łubin. Łubinu nie przekraczaj 15% dawki i 1 kg dziennie na sztukę. Owies to pasza rozwalniająca więc też nie przesadzaj. Słoma owsiana też rozwalniająca. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Kolega przyczynę podaje jako zbyt wysokie obroty biegu jałowego. Jeżeli wtedy łańcuch pracuje to chyba świadczy o sprawności sprzęgła, przynajmniej tak mi się wydaje. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Kolego, z całym szacunkiem i bez urazy, ale żeby poznać problemy polskiego rolnictwa to trzeba z tego rolnictwa żyć. Z całym szacunkiem dla profesorów SGGW i dziennikarzy miesięcznika Farmer, ale nie żyją i nigdy nie żyli z pracy w gospodarstwie, podobnie jak Minister Rolnictwa, a to oni decydują co jest dobre dla rolnictwa a co nie jest dobre. W tej sytuacji cała polityka rolna żyje własnym "życiem" w oderwaniu od rzeczywistości Polskiej wsi. Co powoduje taka polityka rolna my rolnicy widzimy inaczej i kreatorzy polityki rolnej inaczej. Co do innowacyjności to podlega ona prawom ekonomii jak każde inne działanie i to prawa ekonomii powinny zadecydować o jej stosowaniu. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Kolega wskazał że Rozumiem że uważasz że to sprzęgło jest odpowiedzialne za to że rosną obroty. Czy mógłbyś mi Kolego Vademecum wytłumaczyć dlaczego od uszkodzonego sprzęgła silnik piły nie schodzi na obroty biegu jałowego i silnik samoczynnie "dodaje gazu"? Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Dokładnie sprawdź połączenie gaźnika z cylindrem, a jak tam jest w porządku to wyczyść gaźnik. Tylko dokładnie sprawdź to połączenie bo nieraz trudno zauważyć nieszczelność. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Oświetlenie awaryjne do pracy przy awarii
DuzyGrzegorz replied to drava's topic in OGŁOSZENIA ROLNICZE
Mam trochę słabszy który daje 350 A przez 3 sekundy. Mam go rok. Ciągnik kilka razy odpalałem wspomagając akumulator jak nie chciał odpalić z akumulatora. Zawsze zaskakiwał za po dwu, trzech obrotach. U sąsiada (C-360) jak miał kiepski rozrusznik nie pomógł. Jak jest zimny daje mniejszy prąd. Zimą (ok. -8 stopni C) odpalałem samochód (2,0 HDI) z rozładowanym mocno, ale nie całkowicie akumulatorem, a powerbank leżał w bagażniku przez noc. Bez wspomożenia momentami puszczał elektrowłącznik. Ledwo odpalił ze wspomożeniem powerbankiem. Jak jest ciepły powerbank to w takiej sytuacji odpala bez problemu. Wszelkich łask Bożych na te Święta i Nowy Rok!- 5 replies
-
- oświetlenie mobilne
- najaśnica LED
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Oświetlenie awaryjne do pracy przy awarii
DuzyGrzegorz replied to drava's topic in OGŁOSZENIA ROLNICZE
Za 3750 + VAT warto pokombinować. Biorąc pod uwagę dochody nas rolników to chyba nie jest zestaw dla nas. Ja raczej bym kupił zestaw do oświetlenia za 1/10 tej ceny i z możliwością odpalenia silnika. http://allegro.pl/rozruch-samochodowy-powerbank-22000mah-klemy-usb-i6571246617.html Zimą w największe mrozy przynoszę z domu ciepły i nie ma opcji aby ciągnik nie odpalił za pierwszym zakręceniem. A i latarka jest wystarczająca. Wszelkich łask Bożych na te Święta i Nowy Rok!- 5 replies
-
- oświetlenie mobilne
- najaśnica LED
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Problem z ubytkiem wody/płynu w układzie chłodzenia, pomijając nieszczelności, wynika z trzech przyczyn. Pierwszą jest zapowietrzenie układu chłodzenia. Każdy ciągnik jaki miałem (z wyjątkiem T25) po nalaniu do pełna cieczy chłodzącej po podniesieniu do góry przodu i opuszczeniu wymagał uzupełnienia płynu o ok. 1/2 litra. Napięcie powierzchniowe powoduje że w płasko ułożonej głowicy pozostają bąble powietrza. W czasie pracy fragmenty nie chłodzone powodują w tych miejscach gotowanie cieczy chłodzącej. Para wypycha ciecz, a zanim dojdzie do korka schłodzi się do temperatury poniżej wrzenia i skropli w cieczy. Drugą przyczyną są przewody gumowe. W temperaturze pracy stają się miękkie i przy zmianie prędkości obrotowej silnika zmienia się wydajność pompy obiegowej. Oczywiście ciecz chłodząca ma masę a więc i bezwładność co się kompensuje na przewodach powodując ich chwilowe zapadanie (ściskanie) co przekłada się na zmniejszenie się pojemności ogólnej układu i płyn musi znaleźć ujście. Po ustaleniu obrotów, a co za tym idzie wydajności pompy przyśpieszenie staje się zerowe, przewody się rozprężają i pojemność układu się zwiększa. Do układu dostaje się powietrze w miejsce ubytku wody. Przy następnej zmianie obrotów sytuacja się powtarza. Trzecią przyczyną są opory na chłodnicy jeżeli jej drożność jest ograniczona (np. zakamieniona). Też powoduje zapadanie przewodów dolnych przy wyższych obrotach, o ile ich odporność na takie zjawisko nie jest dostateczna. Ja stosuję przewody dolne albo potrójnie zbrojone (sakramencko drogie) albo jeżeli są dłuższe składam z odpowiednich kolanek i rur aluminiowych bądź miedzianych i łączę je krótkimi odcinkami przewodów zbrojonych. Górne nie mają większego znaczenia i stosuję zwykłe choć wybieram te twardsze parciane. Nie wiem czy robię dobrze bo o mechanice nie mam bladego pojęcia. Stąd pytanie w moim poprzednim poście. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Czyli u mnie w kombajnie i ciągniku coś jest nie tak jak powinno. Otóż jak wleję płyn to jest prawidłowo jak opisujecie. Wyrzuca płyn przez korek, zwłaszcza kombajn. Problem zaczyna się po odpowietrzeniu układu chłodzenia (kombajn odpowietrzyć to wyzwanie). Nawet jak wleję do samej rurki przelewowej to nie wyrzuci nawet kropli. I nie ma tu znaczenia czy termostat jest czy go nie ma. Zaczyna kapać dopiero jak się płyn rozszerzy po nagrzaniu. Przy powtórnym nagrzaniu już nie kapie z przelewu i stan utrzymuje nieco poniżej przelewu. Mógłbym nie odpowietrzać ale wtedy olej wyraźnie szybciej robi się czarny. Co w tej sytuacji zrobić? O ile się orientuję to starsze ciągniki i kombajny mają zbiornik wyrównawczy w chłodnicy więc montaż drugiego jest chyba bezcelowy. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Czujnik poziomu cieczy chłodzącej w ciągniku i kombajnie warto mieć. Niewielki ubytek płynu może spowodować gorsze chłodzenie głowicy i problemy są na "wyciągnięcie ręki", a taki ubytek zazwyczaj nie jest sygnalizowany wzrostem temperatury. Są dwa rodzaje tych czujników. Kontaktronowe są proste w montażu jednak warto zwrócić uwagę czy pływak przejdzie przez otwór montażowy bo założenie pływaka w chłodnicy to wyzwanie. Oporowe są znacznie tańsze i wykorzystują płyn chłodniczy do zwierania obwodu. Wymagają dodatkowego układu do wykrywania zwarcia styków przez płyn. Nie jestem mechanikiem i pojęcie o mechanice mam raczej blade ale jakoś nie potrafię sobie wyobrazić aby ciągnik mający otwarty układ gubił płyn chłodniczy przez korek. Albo nie jest dobrze odpowietrzony, albo powietrze dostaje się do układu chłodzenia jakimiś nieszczelnościami. Wg mnie najlepiej zainstalować coś takiego ale wymaga dodatkowego przekaźnika: http://allegro.pl/czujnik-poziomu-cieczy-plywakowy-stal-cat-018-i5741040281.html Ma ktoś inne pomysły? Pozdrawiam Forumowiczów!
-
"Ponoć" robi wielką różnicę co zresztą widać w diagnozie. Odrobacz kury i usuwaj chore osobniki. Pewnie pisklęta nie były szczepione przeciwko Chorobie Mareka. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
To co napisał Kolega wyżej jest regułą, a każda reguła ma wyjątki. Wyjątkiem jest kukurydza która znacznie gorzej jest przyswajana gnieciona niż mielona, i to zarówno suszona jak i kiszona. To doświadczenie jest zbyt proste aby dało miarodajny wynik. Bez badania chemicznego składu się tu nie obejdzie. Pozdrawiam Forumowiczów!
-
Zaliczkę wpłaciłeś Kolego czy zadatek? Zarówno zaliczka jak i zadatek nie mogą odpowiadać 100 proc. całkowitej zapłaty. Jeżeli się rozmyśli wpłacający przed upływem terminu wykonania umowy po wpłacie zaliczki podlega ona zwrotowi. Jeżeli się rozmyśli wpłacający przed upływem terminu po wpłacie zadatku przy braku odmiennego zastrzeżenia w umowie albo w prawie zwyczajowym podlega on zwrotowi. Jeżeli się rozmyśli usługodawca po wpłacie zaliczki a przed upływem terminu podlega ona zwrotowi. Jeżeli się rozmyśli usługodawca po wpłacie zadatku, a przed upływem terminu wykonania umowy, przy braku odmiennego zastrzeżenia w umowie albo w prawie zwyczajowym podlega on zwrotowi w podwójnej wysokości. W razie niewykonania umowy zabezpieczonej zadatkiem przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej.Mówiąc krótko zadatek jest prawnie chroniony w art. 394 kodeksu cywilnego, a zaliczka nie ma takiej ochrony prawnej. Również w prawie karnym będzie różnica i łatwiej po ciągnąc do odpowiedzialności za zadatek niż za zaliczkę. Ale wyjaśnijmy najpierw czy to była zaliczka czy zadatek. Pozdrawiam Forumowiczów! P.s. Bez urazy ale kiedyś na wsi chłopi nie mieli szkoły, nie było telewizji i posługiwali się takimi archaizmami jak zadatek czy tenuta. Teraz mamy szkoły i telewizję i żeby nie wyjść na wsioka nikt nie powie zadatek lecz zaliczka. To tak nowocześnie i mądrze brzmi, a przede wszystkim nie wsiowo ...