Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Gospodyni, a na kiedy termin klucia? Marcin, sama bym taką ofertę chętnie zamieściła
  2. No to w końcu załapałeś, że to nie takie "hop siup" Czekamy na zdjęcie jałówki Ile ona ma miesięcy? I czy to jakaś rasowa czy zwykła? A przypomnij ile masz tej ziemi? Bo juz nie pamiętam...
  3. Ja tam nie wiem jeszcze ile kaczek ile kaczorów. Więc ciężko mi powiedzieć Co do kur czy kogutów. To jeszcze nie przyglądałam się młodym. A to dlatego, że praktycznie nie ma dnia, aby coś mi nie zginęło czy nie zdechło Więc nie ma co liczyć...
  4. Witam Robert, no ja nie wiem już co jest z tymi Mulardami w tym roku Plus, bo szybko i ładnie rosną, no ale ten kanibalizm... Marcin, Robert, to życzę gromadki spod kaczek Dobre i 8 maluszków będzie
  5. Witam, witam Pisz co się u Ciebie działo przez ten czas jak Cię nie było
  6. Dokładnie, Perlicze i Kacze jaja od Pekinów 4 tyg. A kurze jaja 3 tyg. więc kurze jaja powinnaś dołozyć za tydzień. Dzisiaj Mulardy z racji tego, że nie było nas kilka godzin w domu, trafiły do dużej zagrody, ale teraz jak do stajni posżły, to wojna. Znowu każdą po kolei łapałam i przenosiłam. Jutro zrobię coś czemu jestem przeciwna, ale juz nie mam nerwów. I co dzień tyle niecenzuralnych epitetów leci w ich stronę, że zwyczajnie nie daję już rady. Nie tyle fizycznie, co wysiadam psychicznie. Odgrodzę Mulardom kawałek w stajence i normalnie będą tuczone jak świnie. Nie będzie żadnego wyjścia na pole, ani na staw. Koniec. Mam dość i moje nerwy są już poza granicami wytrzymałości. Wieczorem to dosłownie ryczę już z bezsilności. Utuczyć te cholery i na pniak z nimi. A za rok, jak by mi przyszło do głowy mieć Mulardy i Piżmowe na jednym wybiegu, to mnie upomnijcie, że zdurniałam do reszty. O!!! I tyle mam do napisania, bo mnie k... zalewa :@
  7. A widzisz, a ja wszystkie pudła, pudełeczka, kartony i kartoniki zawsze na strych wywalam, bo zawsze się mogą przydać Męża to wkurza, i on chętnie by je palił, ale mój strych No czekamy na kolejne maluszki na świecie, a potem na zdjęcia
  8. Iza, dzięki U mnie też z jajami nie ma szaleństwa. Kury na jednym wybiegu z kaczkami i indykami. A te dostają ziemniaki, więc kury korzystają. No i są efekty...No ale jeszcze trochę muszę przemęczyć. Na razie ludzie jajka biorą, ale tak normalnie, bez szaleństw To nie święta. Niech no tylko młode zaczną się nieść, to na zime stare będę biła. Będą tłuste rosołki Tylko kurna, mało mam młodych kurek No ale jak bedę teraz włączała inku z Perliczkami i jajkami Indyków od Marcina, to po tygodniu dołożę jeszcze jaj od swoich kur. Ile sie wykluje to będzie. I to już będzie ostatni lęg w tym roku. No chyba, że się kwoka znajdzie, to oczywiście jaja dostanie
  9. Gospodyni, bardzo sie cieszę, że skorzystałaś z zaproszenia jednak Trzymam kciuki za wylęg A na kiedy mają się małe Perliczęta kluć? I ile jaj dostała kwoka? Co do kwok...U mnie siedziały wiosną 3, ale byle jak. Pod jedna nic się nie wykluło, a pod dwiema po 2 maluchy. Jedna z nich dostała wszystkie małe jakie miałam, włącznie z tymi z inku, a ta druga dostała jajka. Wysiedziała 6 maluszków z 11 jaj Kolejna kwoka wysiedziała 8 maluszków z 11 jaj. Teraz kwoki żadnej nie widać i nie słychac A szkoda, bo mi bardzo potrzebna
  10. Ale ja nie napisałam tego złośliwie. Zwyczajnie zapraszam Cię na temat o drobiu. Skoro masz kury, to fajnie było by jak by kolejna osoba do tematu dołączyła. Więcej osób, więcej doświadczeń
  11. Marcin, no to oby tylko spóźnione te indyczęta, ale niech się ładnie potem odchowują
  12. Widać coś z tymi Mulardami jest nie tak... U mnie Mulardy teraz sie skubią, ale nie do krwi, no ale młodym Piżmowym które były z nimi jakiś czas, tak się spodobało, że do krwi skubią 2 zakopałam. Teraz sa rozdzielone. 5 Pizmowych tych agresywnych jest z Mulardami i 6 tych poszkodowanych w dzień same, a na noc z kurami opasowymi. W końcu jest spokój. Ale rano musiałam jedną kaczke Piżmowa dobić Wlazła mi między ścianę, a klatkę królików. Nie mam pojęcia jak, bo tam szparka tyle co na listewkę. Klatka bardzo ciężka, bo z grubych dech zrobiona. Męża w domu nie ma, bo w pracy, zanim ja tą szafę przesunęłam, kaczka ledwo dychała. Zresztą nie wiem od kiedy tam siedziała. Czy całą noc, czy krócej. No i musiałam jej skrócić męki, bo widać było, że cierpi i nie przeżyła by Tak więc z 14 młodych Piżmowych, zostało mi juz tylko 11 No, ale na szczęście te starsze 19, ładnie się chowają i oby tak zostało. Przynajmniej wiem, że za rok lęgi kacze w jednym czasie mam zrobic i tyle, a Mulardy jak kupię, od początku trzymać osobno.
  13. Robert, oby u Ciebie nie było takie problemu z Mulardami jak u mnie Szkoda Emusia, no ale tak jak piszesz, jak miał byc kaleka, to chyba lepiej, że padł Mi wczoraj zginęła 1 kaczka Mulard
  14. Marcinie, od Indyków, tak jest :D
  15. Gospodyni, nie widzę powodu aby zakładać nowy temat z powodu takiego pytania. zapraszamy bardzo serdecznie na temat o drobiu. A tam możemy porozmawiać o kwokach czy siedzą czy nie i na czym siedzą Ps. nie chcę się wcinać w prace Moderatorom, ale denerwują mnie takie tematy, gdy temat konkretny już jest. Pytanie powinno być podpięte do niego. Tym bardziej, że tematy sa otwarte, nikt nikomu nie broni się w nich udzielać, a wręcz zachęcamy wszystkich do udzielania się w danym temacie.
  16. Wczoraj młode Piżmowe zabiły jedną kaczuszkę, dzisiaj kolejną. Jeszcze jedna nie wiem czy przeżyje Rozdzielam je jak mogę, zaraz idę jakoś kombinować coby zrobić 12 osobnych mini wybiegów na polu. Bo słoneczko musza mieć. Trawkę też. Ale nie mam juz pomysłów Czuję się tak bardzo bezsilna, że mam ochotę wziąść siekierę w rękę i zakończyć tę walkę, której puki co nie umiem wygrać, a kolejne ofiary są
  17. Marcin, nawet nie wiedziałam, że taka opcja jest Dawaj z tą opcją, coby nic nie zawalili. Niby listonosz fajny i bez tego by poczekał, aż otworzę, no ale lepiej się ubezpieczyć Co do reszty dogadamy się na FB Nie potrafię odtwarzać wiadomości Jak by Ci zbywało kilka Perliczych jaj, to zapakuj mi proszę z tymi Indyczymi
  18. Witam Wczoraj napisałam super wiadomość, no i internetu brakło Tak więc jej nie wysłałam. Marcin, to może w tym tygodniu jak będziesz miał okazję być na poczcie, wyślij mi te Indycze jaja. Na kwokę widzę, że się nie doczekam. A zebrałam "aż" 8 Perliczych jaj, więc z racji, że mi ich szkoda, no i mam tylko 3 małe Perliczki, to inku odpalę. Co ma być, to będzie. A może jakaś kwoka w między czasie się znajdzie? Co do dyni, to część wysiałam w zeszłym tygodniu po deszczu, jakoś 9-10 maja, a reszta czeka, aż będę miała czas. No i w sumie na kolejny deszcz. Za dużo do podlewania. Dzięki, ale swoje pole mam jeszcze całe nie obsiane Będzie na styk, ale się jakoś zmieszczę ze wszystkim
  19. A no, dopiero teraz doczytałam, że za pół metra cena, a nie za metr. No to bardzo drogo u Was za zboże. Z mężem gadałam i wiem już co i jak. Każde wtargnięcie na zamknięty teren obcego psa, kazał Ci nagrywać. Coby mieć dowód na to, że to ten konkretny pies. Z takim nagraniem spokojnie możesz iść, albo wzywać policję. Czujesz się zagrożony i boisz się psa...
  20. Marcin, to u Ciebie pszenica za darmo. Ja za mieszankę owies/jęczmień pszenica płacę 50zł. A za pszenicę 60zł, ale nie wiem czy nie podrożała, dowiem sie w przyszłym tygodniu jak będę zamawiała. Jak by u mnie ktoś miał po 40zł. to ja bym od razu tonę brała, bo to naprawdę super cena, pod warunkiem, że zboże jest dobrej jakości a nie zawilgocone, śmierdzące czy co tam jeszcze... Kaczki rozdzielone na 2. Z Mulardami rano zrobiłam 5 rundek po 2 na rękę do zagrody, wieczorem to samo. Młode Piżmowe do pudła i do drugiej zagrody. No ale dalej sie gryzą Mulardy, to teraz chce jak najszybciej utuczyć, więc wprowadzam im od dzisiaj do ziemniaków kukurydze i na pniaka z nimi. Nie wiem co by jeszcze prowadzić, coby szybciej swoją wagę osiągnęły...Pasza odpada Jakieś pomysły? Marcin, przykro z tą suczką Jak mąż wróci z pracy, to aż zapytam go jak jest z tymi psami. I co Ty możesz zrobić. Ale to jak wróci, bo teraz jest na poszukiwaniach i nie będę mu przeszkadzała.
  21. Marcin, no to ładnie się musiałeś wkurzyć. No ale skoro oznaczone ostrożnie, to nie miało prawa sie nic stać z nimi. Robert, no to ładne stadko :)' Iza, moje zdanie nt. Perliczych jaj znasz A u mnie ten preparat co doszedł na kanibalizm, nie pomaga Na razie 2 najbardziej agresywne Mulardy są osobno, Piżmowe młode sa osobno. A reszta na wybiegu. Ale chyba trzeba będzie chyba Mulardy dać razem i trzymac osobno, szybko utuczyć i jak najszybciej zabić, bo czasami to mam ochotę siąść i ryczeć z bezsilności. Kaczki dostają twaróg, nawet włączyłam karmę dla psów z puszki. O witaminach nawet nie wspominam bo mają przecież non stop. W nocy padł jeden kurczak starszy Wczoraj padł jeden maluszek w domu. Nic mu nie było, a on sztywny Coś mi się w tym roku kurczaki te z inku nie wiodą. Liczę, że może jaka kwoka siądzie...Zobaczymy...
  22. Marcin, przykre Niestety, ale to nie tyle poczta, co człowiek. Bo i kurierom zdarza się rzucać przesyłką na której pisze ostrożnie/szkło Moje kaczki jednak nie w pudełkach na noc. W przedsionku kurnika zrobiłam im na noc takie mini boksy. Na tyle mini, że zmieściła sie woda, żarełko, a i jeszcze sporo miejsca mają dla siebie Oczywiście każda osobno... A rano po kolei będzie trzeba brać po jednej kaczce i rozwalać konstrukcję Iza, nie pomogę bo nie miałam takiego przypadku u siebie
  23. Kaczki w nocy miały ciemno jak d... Okno mają zasłonięte, więc puki go nie otworzę, albo światła nie zaświecę, to jest ciemnica zupełna. Rano 3 kaczki normalnie we krwi!! Tak się pogryzły. Na szybko każda trafiła do pudła i szybko z męże robiliśmy takie mini zagrody na polu. No i jest 4 zagrody. W dwóch Mulardy, w jednej większa Piżmowa i w jednej dwie mniejsze Piżmówki, ale te tylko trochę sa przy kuperku podziobane i nic nie robia sobie, bo cały czas chodzimy je obserwować. Reszta kaczek młodych, plus 2 większe co najbardziej dziobią, ale one ran nie maja, są w małej zagrodzie, która została zrobiona jakiś czas temu dla kaczek małych. Dopóki nie przyjdzie preparat, to innego wyjścia nie ma, jak te najbardziej pokrwawione kaczki na noc wkładać do pudeł i z samego rana od razu je do tych mini zagródek zanosić. U mnie padł kolejny kurczak z tych najstarszych. Wczoraj trafił do maluchów pod lampę. Myślałam, a raczej miałam nadzieję, że sie wygrzeje i bedzie ok. Ale był cały czas osowiały, no i niedawno wróciliśmy z UG, a pod lampą kurczak juz sztywny Iza, spokojnie. Czasami młode kwoki lepiej wysiedza, jak stare
  24. "Dlatego nie rozumiem wzmianki o rabarbarze i malinach pryskanych RoundUpem, przecież to nieselektywny herbicyd...." Voytek, A czego tu nie rozumiesz? Gość tak spryskał między krzakami trawska randapem, że rabarbar i maliny mu padły, bo spalił korzenie. Nie trafił sobie, bo oprysk robił pewnie jak cała tępa banda z moje wiochy w południe i do tego w wietrzny dzień. A moze zwyczajnie, chciał przyoszczędzić pracy i stwierdził, że popryska kilka cm. bliżej krzewów i rabarbaru niz zwykle...A tu klops...Wypłaty nie będzie, bo uprawa spalona i plonów też nie będzie...
  25. Voytek, napisałam wyraźnie, ze u nas na wsi nie czytają ulotek. Nie że w całej PL. Widocznie przez moją zrytą wieś i ja mam zryte zdanie o ludziach i o tym jak używają chemii. U nas idzie chłop i pryska Randapem trawę między drzewkami owocowymi, a za 2 godziny idzie z kosą ta samą trawę kosić zwierzakom. Sąsiad pryska wszystko w koło domu, włącznie z zielskiem tuż przy studni, a potem pije "zdrową" wodę i je zdrowe jajka od swoich eko kurek, które "pasą" się na eko trawce wypalonej randapem... Widać do życia nie wybrałam sobie najlepszej wioski... Ale zdania o tym syfie i tak nie zmienię. Czyli rozumiem, że za GMO tez jesteś? Bo skoro dopuszczone to i nie zabójcze? Sorry, miało być o pietruszce...
×
×
  • Create New...