Jump to content

ania1983

Użytkownik
  • Posts

    3198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ania1983

  1. Marcin, a ja pomyliłam dni i klucie na piatek, nie na czwartek Farmerka, ja bym przemyła ranę wodą utlenioną, ewentualnie Rivanolem. A do psikania, ja osobiście używałam przy otwartym złamaniu u Indyczki coś do gojenia ran dla ludzi, nie wiem czy to o czym pisze Marcin, bo moje było drogie jak pieron. Ale też "psik psik". Jak będę w stajni i nie zapomnę, to zerknę, bo powinno być obecnie u kóz. No i Tribiotic jak najbardziej, tam jest antybiotyk, więc nie masie co zastanawiać
  2. Gospodynie, przykro Sławek., nie wiem czy ta woda w wiadrze pomorze na Perlika, bo te akurat wodę bardzo lubią i u mnie np., nie raz juz widziałam jak pływają w stawie Więc zamoczenie w wodzie obawiam się, że nic nie zdziała... Co do izolacji...to te bym się kłóciła. Perliki mają zwyczajnie wredny charakter i albo sa wredna i wszystko co sie rusza leją, albo żyją z resztą podwórka całkiem normalnie U mnie też Perlik leje koguty, Indyki, kaczki ale te już rzadziej. I mimo, ze wychowany przez kwokę i z kurczakami, to jest wredny i tyle
  3. U nas upały, słońce i zero deszczu Siano juz zwiezione, to mogło by popadać, bo ziemia pęka, tak sucho
  4. Iza, szczerze? To nie liczyła bym na to Ja teraz też bedę musiała na dniach przenieśc młode Piżmowe do reszty stada i aż się boje,bo to takie agresory...Ale nie mam wyjścia, bo stajenka musi być pusta do przyszłego tygodnia...
  5. Iza, no z tymi indykami to i ja mam coraz ciekawiej Do przedwczoraj jeszcze, na polu chciało tylko 4 nocować i zawsze te 4 zaganiałam. A wczoraj zagoniłam na siłę całe stado!! 9 indyków na polu. 2 na starej kanapie, co to stoi za stodołą, 2 na góreczce, 4 pod mirabelką, a 1 na lodówce starej co to tez ma swoje miejsce za stodołą. Takie cwaniaki No ale co sie dziwić? To dzikie ptaki i tylko się cieszę, że im lotki poucinałam, bo by na drzewach czy na dachu stodoły były gotowe spać, tak jak perliczki Mówisz, że klują sie perliczki? No to trzymam kciuki I za nie i za silki
  6. Witam U mnie jeden z małych kurczaków spędził noc na wybiegu A noce w porównaniu do dni sa sporo chłodniejsze. No nic, teraz siedzi w domu w koszu i się wygrzewa, wprawdzie nie pod lampą, bo w domu upał, ale jednak. Mam nadzieję, ze mu nic nie będzie. Cholernik, zawsze jak zamykam stajenkę, to nasłuchuję i chodzę po wybiegu, czy aby nic małego nie zostało, bo małych nie liczę. No i nic nie słyszałam, a zawsze jak zostawał jakiś to w krzakach piszczał. Mam tyle zakamarków na wybiegu i krzaków, że nie możliwe jest każdy co wieczór sprawdzać....Będzie co ma być. Perliczka znowu przysiaduje w gnieździe. Nie wiem czy znowu chce siadać czy co? Ale mogła by, dostała by perlicze jaja z inku i szybko miała by młode
  7. haha, to się Marcin uśmiałam Perlik na uwięzi
  8. Marcin, gratuluję
  9. Iza, ja nie pomogę. Bo ja mam 1 Perlika i on mi kogutów raczej nie rusza, ale jak tylko indyki sa koło niego, to mi je leje. No i tak sobie grabi, ze chyba na pniaku w końcu skończy. Tylko jak by on na pniak poszedł, to i Perliczka z nim pewnie, bo one razem zawsze wszędzie chodzą....
  10. Robert, niezły przychówek Niech sie zdrowo małe chowają
  11. No cóż...oficjalnie leku na czarną główkę nie ma i ten co jest dla gołebi, chociażby Trichonidazol jest zakaz podawania indykom i w ogóle drobiu rzeźnemu.
  12. Marcin, za Trichonizadol, płaciłam u jednego weta 30, a u drugiego 25 zł. za opakowanie 20gram. widać u Ciebie taniej i to sporo. ja dawałam w końcu indykom każdemu osobno. nie wiem czy dobrze, ale pierwszy wet mi tak zalecił. rozrobić dzienną dawkę w małej ilości wody i każdemu dać prosto do dzioba. Ten co się od niego zaczęło dostawał 2 dawki dziennie.
  13. Marcin, dla gęsi to ja bym kupiła specjalną. Nie dużo Ci na tyle gąsek trzeba, a drogo nie wyjdzie...
  14. Marcin, za co te kwoki aresztowałeś? Spore i piękne stadko, ale te indyki....bedzie pieknie jak podrosną Takie stado na bandziora ;D
  15. Marcin, nie nie mam. Ja tylko z Izą rozmawiałam nt. czy warto kupić takie jaja i w takiej cenie...
  16. Iza, jednak kupiłaś te jaja? Szkoda wydanej kasy
  17. Nie mogę edytować. Błąd, kaczki mają 3 miesiące a nie 4
  18. A tak przy okazji, za pamięci, bo ciągle zapominam...Zwracam honor ziemniakom w diecie kur Zawsze moje zdanie było takie, że kury ich jeść nie powinny, bo się spasą i nie będzie jajek. No to zdanie zmieniłam jakiś czas temu U mnie kury teraz głównie ziemniaki jedzą z otrębami pszennymi. Mają cały czas dostęp do pszenicy i owsa, ale ziemniaków mają do oporu i głównie je jedzą. A to z racji, że mam kaczki na wybiegu i chcę aby ładnie rosły. No i taki efekt: 4 miesięczne kaczki Piżmowe mam tak duże, jak roczne kaczki które biliśmy na wiosnę i które jadły tylko zboża A kury? Na 28 niosek, mam 18-19 jajek. W tym jedna kura już ze 2 tyg. będzie jak sie "wyprowadziła" do kur opasowych i tam siedzi. A jajko codziennie znosi Opasowe jedzą ziemniaki, plus mielona kukurydza z domieszką pszenicy.
  19. Iza Ze szczurami to i ja miałam "przygodę". Zanim je wytrułam, to trutkę na kilogramy w sklepie kupowałam. I to dosłownie. Nie żałuj im. Ja moim przez 2 miesiące wykładałam, najpierw co dzień, potem co 2-3 dni już, a potem rzadziej. Jak trutka przez 2 tygodnie w ogóle nie znikała, to miałam prawie pewność, że koniec ze szczurami. Ważne, żeby trutkę wykładać w jednym miejscu i żeby było jej cały czas pod dostatkiem. Mój ojciec zawsze mówił, że szczury głupie nie są. Zawsze najpierw młode idą, a jak młode wrócą i nic im nie jest, to dopiero po kilku dniach stare przychodzą się najeść. Może coś w tym jest? A na razie nie zostaje Ci nic innego, jak małe gdzieś przenieść. Masz pewność, że to szczur? U mnie jak wpadł jednej nocy, a były takie już podrostki, ale jeszcze spały na podłodze, to wydusił mi wszystkie 33 cztero-tygodniowe kurczaki. Oj, pamiętam dobrze ten ranek Szczurów u mnie nie było,a tu w jedną noc całe stadko straciłam.
  20. Iza, ja moje przestałam łapać i zaganiać w wieku jakoś 12 tyg. Ale mogę źle pamiętać.
  21. tak, to będa indory u mnie takie małe "gównienka" już też sie puszyły spadam do siana, miłego dnia
  22. Iza, ten guzek pod błonką, to nie wiem czy moje miały. Ale reszta jest ok.
  23. Iza, zrób zdjęcie. Ale u mnie koralenie zaczęło się sporo później. Jakoś w 8-10 tygodniu jak pamiętam, coś koło tego...
  24. Robert, ale jak sie pozbyłeś? Zjedliście? czy dałeś dzieciakom? Iza, współczuję Robert, koziołek znalazł nową obórkę I to nie do gara, a do dalszej hodowli Ja dzisiaj prawie cały dzień przy sianie spędziłam, z przerwami na picie i karmienie zwierzaków. A teraz zasłużona kolacja
  25. Iza, a czemu kwoka zdechnie? Co sie dzieje? Co do jaj, to jak w pobliżu nie ma kwoki od kogo pożyczyć i nie ma inku, to ciężko będzie
×
×
  • Create New...