-
Posts
3198 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by ania1983
-
a co do marud, to moje marudy śpią jak "zabite" jak im rano po śniadaniu dam popiół, wykąpią się w nim, wyszaleją, a potem na nim śpią i nie przeszkadza im wtedy zupełnie nic
-
Robert, ale pamiętasz, że kaczki Piżmowe klują się w 5 tygodniu, a kaczki Staropolskie w 4 tygodniu? Moim zdaniem kacze jaja są większe od kurzych, nie wspominając już o kaczętach które w porównaniu do pisklaków są dużo większe...musisz pomyśleć tak, żeby kwoka nie tylko wysiedziała, ale i żeby potem przynajmniej do 3 tyg. życia małe zmieściły się pod kwokę. no chyba, że będziesz je dogrzewał... Brum, podziwiam Cię za tę walkę o kurki
-
Michał, dzięki na płytę grzewcza mnie na razie nie stać. indyczętom będzie musiała wystarczyć ta lampa co daje ciepło, a nie daje światła. dopóki miały kwokę, to pod nią szły spać i nie było problemu, a teraz szczególnie jeden jest strasznie "markotny". teraz już z godzinę śpi przykryty sweterkiem na stole obok mnie a wiesz, że tez zastanawiałam się, czy np. nie można by wykorzystac koca elektrycznego czy poduszki?
-
Robert, witaj dawno Cię nie było... Pod kwokę jaja kacze i kurze? ja bym dała albo takie, albo takie. pod kwokę kaczych Ci duzo nie wejdzie, a jakie masz kaczki? Do takiego gruntownego czyszczenia kurnika, to chyba najlepszy i zarazem najdroższy jest Virkon
-
ups...czyli tak zarobaczone sa bidulki
-
Brum, czyli lek działa jak robale w kupie moja wet też nieraz daje leki odmierzone w strzykawce, bo butelki są duże
-
Michałek, jak się nazywała ta lampa co daje ciepło, ale nie razi? nie zapisałam sobie ostatnio, a chcę ją dzisiaj zamówić
-
Marcin, może z tymi gęsiami Roberta nie będzie tak źle Pamiętacie jak miałam moje gąski? 2 gąski i 2 gajorki? szybko połączyły się w pary i gąsiory wprawdzie się biły, ale nie była to rywalizacja, ale bardziej sport. więc spokojnie z tymi gąskami
-
Marcin, gołą ręką młodą najbardziej piekącą pokrzywę nie dla mnie, ja aż tak twarda nie jestem mój mąż nie chce mnie już słuchać jak mówię, co ja jeszcze w tym roku chcę kupić ale w sobotę jak mu praca nie wypadnie, to obiecał mi że na rynek ze zwierzakami pojedziemy może coś kupię?
-
no to jak pamiętnik, to inna sprawa Marcinie
-
haha, a widzisz, ja się wystraszyłam jak sobie łapki poparzyły i płakały i od tej pory im suszę. w lasku już jest taka młoda piekąca, ze 2 pary grubych rękawic to mało, bo potem przez dwa dni mam rękę znieczuloną mleczu też jeszcze nie ma, więc na razie małe muszą się nacieszyć trawką i tym co uda mi się uzbierać jak kupowaliśmy nasze pierwsze kurki i kogutki w wylęgarni, to cena kogutków i kurek była albo jednakowa, albo niewiele mniejsza...już nie pamiętam
-
u mnie jak była kwoka jeszcze, to sypałam całą pszenicę dla niej, ale małe nie były zainteresowane na razie krwawnika jeszcze brak, koniczyny też. więc tylko zbieram im odrobinę piołunu i młodą zwykłą miękką trawkę. do tego cebuchy z cebuli, to wszystko siekam i tak podaję. pokrzywy nie daję świeżej, bo mam złe przeżycie z nimi. raz im dałam do jajka drobno posiekaną i nie dużo, to sobie 2 łapki poparzyły dobrze, że obserwowałam bo od razu zabrałam. teraz tylko suszoną dostają. właśnie odcieka sobie twaróg dla małych kupiłam od znajomej 10l. mleka prosto od krowy, z połowy twarożek dla nas, a z połowy dla indycząt
-
u mnie wczoraj na dobre siadła kaczka na 19 jajach, a w kurniku widzę tworzy się nowe gniazdo. jest w nim już 11 jaj, i któraś przymierza sie do siadania, bo juz puch narwany... Marcin, ładne te kurki z samochodu ale, ze tak zapytam czemu tu piszesz o tym, a nie w odpowiednim temacie
-
Brum, podziwiam Cię za wytrwałość przy tych kurkach. ja chyba już dawno zabiła bym wszystkie, odkaziła stajenkę i kupiła od nowa kurki...a może tak mi sie tylko wydaje? Marcin, co podajesz swoim małym indyczętom do jedzenia? Moje nie bardzo chcą jeść paszę. jak im daję twarożek, jajko czy marchewkę, to zjadają szybko, ale paszy mało ubywa. dlatego od kilku dni paszę mieszam im w w/w. pokarmach.
-
Brum, tak oddałam komuś, bo kwoka była pożyczona jej, kolejna kurka to ile Ci jeszcze tych kurek zostało?
-
Brum, jak Twoje kurki? ja dzisiaj oddałam kwokę. od 3 dni praktycznie z małymi nie siedziała, tylko schodziła do nich na żarełko. no to po co mam ją trzymać, jak małe pręko do stajenki nie pójdą.
-
Iwcia, ja przez pierwsze dni indyczetom dawałam tylko pasze, do tego mieliłam im suszony krwawnik i pokrzywe. w 4-5 dniu wprowadziłam twarożek, jajko i marchewkę. oczywiście na początek po odrobinie. co do odrobaczenia, to Dominika pisała o levamisalu, ale nie wiem jak z taak malutkimi. Iwcia, a jakie te indyki kupujesz? opasowe czy kolorowe? i ilu dniowe/tygodniowe?
-
Brum, trzymam kciuki aby w końcu te Twoje kurki i kurczaki wyzdrowiały.
-
Dominiko, Ty nasz WETERYNARZU Tylko jak byś jeszcze się gdzies dowiedziała jaki jest okres karencji na jajka po nim? bo nasz wet, twierdzi, że on jest tylko dla świń i kóz czy owiec, a małe zwierzaki typu kura, pies, kot, królik potrzebują innych preparatów. dla mnie innych u niej znaczy droższych...
-
ta, za szczepieniem też jestem, szczególnie ptaków. ale szkoda, ze szczepionki robi sie nie na sztuki, a na tysiące mąż w najbliższym czasie ma być u weta, bo mam odrobaczac króliki, wiec od razu powiem niech weźmie ten środek na odrobaczenie kur. tylko widze, że w opisie tego proszku jest "nie stosować u kur niosek"... a tak z ciekawości, czy FENBENAT4% tez można by tak wykorzystać? bo ten akurat mam, odrobaczałam nim kozy. czy on ma jednak inne działanie i na inne robale
-
do tej pory profilaktycznie podawałam moim pierzastym herbatkę z wrotyczu przeciwko robalom. tylko czy to aby nie za mało? nie chcę znowu przeginać. na razie wystarczało, nigdy w zabitej kurze czy kogucie nie znalazłam robali. więc albo ich nie widać gołym okiem, albo na razie taka profilaktyka ziołem wystarcza... widzisz Dominiko, bo ja się właśnie zastanawiałam, czy jak się nieco ociepli, to indyczeta przenieść do pustego starego kurniczka, ale zimnego jak pieron, bo całą zimę nic tam nie było, czy jednak je przenieść, do sporo cieplejszej stajenki w której teraz urzedują kury i kaczki...oczywiście indyczęta tak czy siak były by na razie odgrodzone, no i cały czas świeciła by im się lampa kwoka. z tym że zdaję sobie sprawę, że w starym zaziębniętym kurniku jedna lampa to stanowczo za mało by było...no i taką sobie zagwostkę wymyśliłam no ale u mnie ojciec cały zwierzyniec trzymał razem. była jedna stajenka, w niej była krowa, świnia, koza, kury, kaczki, indyki, gęsi, łabędzie, pantorki...i wszystko sie chowało. to przecież myślę, że i mi wychowają się indyki w jednej stajence z kurami, pantorkami i kaczkami a dodam, że lata temu zwierzaki nie miały tak dobrych warunków jakie są u mnie... trzeba być dobrej myśli
-
haha, Michał mój mąż na razie twierdzi, że nie widzi różnicy między kurczakami i indyczetami. dopiero jak sie porządnie wpatrzy a na indyki to nie wie czemu sie zgodził, bo dla mnie to piękne ptaki, a dla niego zaraz po sępach są najbrzydsze
-
czy słyszeliście kiedyś jak indyczeta cudownie śpiewają ale tylko jak są najedzone i idą spać a dzisiaj widziałam jak jeden mały indorek, bo na pewno indorek, rozłożył pióropusz na ogonie taka malota, a już pokazuje, że jest samcem Dominiko, a co Ty sądzisz o profilaktyce "czarnej główki" u indyków? rozmawiałam z 2 wetami. jeden twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak profilaktyka, ptak musi zachorować, żeby go leczyć, drugi wet natomiast twierdzi, że profilaktyka i owszem jest, i daje sie indyczętom lek na literę "A", ale zapomniałam jaki
-
Jastrząb atakuje moje kury..mozna temu zaradzic??
ania1983 replied to piotrxxx's topic in PRODUKCJA ZWIERZĘCA
haha, byle nie na podkarpacie -
Jastrząb atakuje moje kury..mozna temu zaradzic??
ania1983 replied to piotrxxx's topic in PRODUKCJA ZWIERZĘCA
Piotr, innego wyjścia jak siatka z góry nie ma. jeśli chcesz skutecznie obronić swoje kurki...