Jump to content

wiejskieżycie

Użytkownik
  • Posts

    2440
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by wiejskieżycie

  1. Witam się z Wami z rana. U mnie humor do bani, bo indyki niestety kichają. Kupiłem Doxycyclinum w cenie 19 zł za 100 gram. Niestety najbliżsi mi lekarze weterynarii takim środkiem nie dysponują. Zostało pojechać nieco dalej. Na szczęście lek już jest w domu i po wypiciu tego co zostało z rannego podawania wody z lekiem, dostaną nową dawkę. Teraz do rzeczy. Lek który podaje się indykom jako nie szczepionkę, tylko coś co ma działać niejako podobnie, ale jednak szczepionką nie jest i który podaje się dla zapobieżenia Czarnej Główce to TRICHONIDAZOL. Jest to lek docelowo przeznaczony gołębiom i o ile mnie pamięć nie myli kiedyś u nich go stosowałem. Nie mi się znać na wszystkim, jeśli istnieje taki zawód jak lekarz weterynarii,dlatego zaufałem specjaliście i kupiłem proszek. Za dawkę na 5 dni zapłaciłem 16,68 zł. Podaje się 1 gram na 1 litr wody. W saszetkach są 3 gramy. Potrzebuję 5 takich. Podaje się go kiedy indyki skończą 3 tygodnie.
  2. Enrofloxan mam i Ja. Podam jeśli się skończy Doxy. w oczekiwaniu na kolejne opakowanie. Jak rosły gąski na paszy dla kurcząt? Ja moim jednak kupię taką dla gąsek, bo chcę by miały co najlepsze. Muszę na nie chuchać licząc, że od tego dbania nic im się nie stanie, bo niestety dochodzę do wniosku po raz któryś, że jeśli o coś dbam i na to chucham i dmucham, to zawsze tracę podwójnie. Tak jak by troska działała w drugą stronę. Przypomnij mi w jakiej dawce podajesz Enro.
  3. Plus moje Sileczki.
  4. Dzisiaj dam im taką dla kurcząt, bo nigdzie dzisiaj śruty nie zorganizuję.
  5. Minimum muszę kupić worek 25 kg. Cena 43,50 zł ze sklepu lub 46 z dostawą do domu.
  6. Wygląda na to, że długo nie nacieszyłem się zdrowiem indyków. Zaczęły dzisiaj prychać. Obawiam się, że w pakiecie z indorem, którego nomen omen musiałem do stada wprowadzić, w podwórko wprowadziłem sobie jakieś świństwo. Podałem już pierwszą dawkę leku, Doxycyclinum 20%. Nienawidzę odgłosu prychania u ptaków. Jaką śrutą granulowaną karmicie gąski młode? Zastanawiam się czy mogę podać taką dla indyków lub taką dla zwykłych kurcząt kur niosek.
  7. O tym węglu zapomniałem dodać, że wyłącznie z drewna wchodzi w grę. Ale chyba każdy się domyślił. Przypomniało mi się, że podobno wysadzenie w kapustę aksamitek odstraszy Bielinka, bo podobno nie lubią tego zapachu. Chciałem spróbować w tym roku, ale przez suszę pierwsze wysiane kwiaty a było to miesiąc temu w ogóle nie wzeszły. Niestety tego nie potwierdzę więc, ale z wapnem może spróbuję. I podzielę się spostrzeżeniami.
  8. Kwoki się nie dogadują. Skojec by je pomieścił, ale nie mogą chodzić obok siebie, bo o ile zgodnie jadły i wysiadywały tuż przy sobie, o tyle przy maluchach nie było mowy o wspólnych chodzeniu. Coś dla wielbicieli gąsek. http://wiejskiezycie.flog.pl/wpis/10150704/#w
  9. Najświeższa porcja zdjęć. Ma ktoś jakieś godne uwagi jajka i chce się podzielić z kolegą z forum? http://wiejskiezycie.flog.pl/wpis/10150634/#w http://wiejskiezycie.flog.pl/wpis/10150625#w
  10. Dlaczego koleżanka Iza się nie posłuchała.
  11. Chyba już nie ma tego ogłoszenia. To dużo kolorów. Ile jaj łącznie kupiłaś? Rozumiem, że nie podpisane jakie od jakiej perlicy? Aniu masz link do aukcji?
  12. Dość drogo. Nawet jak za jajka po kolorowych ptakach. Jakie dokładnie barwy kupowałaś? Może te jajka nie wszystkie perlicze tylko część kurzych. Chociaż myślę, że byś poznała. Skorupki perliczych jaj u mnie są tak twarde, że można sobie porozcinać palce chcąc je rozbić. Kupowałaś od znajomego czy z jakiejś aukcji na portalu aukcyjnym? Załącz proszę link, jeśli z jakiegoś portalu.
  13. Na pewno. Ja z Brahm rezygnuję. Koguta nie mam, a kurki z wypierdkami kogucimi nie dadzą potomstwa jakie by mnie nie interesowało, więc moje olbrzymki będą żyły, aż pewnie same padną i po tej rasie.
  14. Jeśli wątek o podobnej tematyce został już założony to oczywiście poproszę o ich scalenie. Próbuję sobie przypomnieć, ale nie kojarzą by taki już istniał. Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem założenia tego tematu i albo ciągle brakuje czasu, albo zapominam. Ale w niedzielę w końcu znalazłem chwilę i zakładam wątek. Jestem bardzo ciekaw jakie zasłyszane, w części sprawdzone przez Was samych lub Waszych znajomych czy krewnych rozwiązania w głównej mierze związane z rolnictwem, ale takie stare i bardzo stare są Wam znane. Mam na myśli jakieś naturalne środki na owady, na wzmocnienie odporności zwierząt itd. Zacznę od siebie. Kilka dni temu usłyszałem, że na larwy motyli Bielinków w kapuście skutecznym rozwiązaniem jest sypanie wapna wprost na liście. Podobno to nie szkodzi liściom i kapuście samej w sobie, ale wiadomo nie mogą to być jakieś duże ilości. Wiem to jednak nie do końca natura, ale jednak inne zastosowanie czegoś co normalnie jest używane do innych celów. Podobno też ten sam skutek osiągnie się sypaniem popiołu na kapustę. Nie próbowałem ani jednego ani drugiego sposobu, ale jeśli miałbym wybierać skłonię się jednak ku temu pierwszemu rozwiązaniu, bo jednak ponad 1500 kapust obsypać popiołem, wymagało by rozpalenia ogniska lub palenia w piecu, a o tej porze raczej nie ma takiej potrzeby. Zostaje więc wapno, bo wprawdzie jestem w stanie przez bite 3 tygodnie zbierać larwy dzień w dzień rano i wieczorem z kapusty, to jednak nie odmówię jakiemuś szybszemu rozwiązaniu.
  15. Cześć. Iza przykro mi. W sumie przykro mi z powodu każdej straty w Waszych podwórkach. Masz koty? Jeśli nie, koniecznie zainwestuj w choćby dwa. Najlepiej wysterylizowane, żeby niepotrzebnie nie rozmnażać kolejnych pokoleń. Zapominam ciągle spytać czy jajka na które czekałaś chyba w piątek dotarły i jakie to jajka miały być. Robercie gratuluję indyczych maluchów. Mam nadzieję, że jesteś zadowolony z nich. Życzę by się wszystkie odchowały i byś mógł się cieszyć niewielkim, bo niewielkim, ale jednak stadkiem indyków w przyszłym roku i byś mógł sobie rozmnażać je wedle uznania.
  16. To pewnie indorki. U mnie po tygodniu tak robiły już.
  17. Według mnie wszystko ok z tymi koralikami. Moje nieco ponad 2 tygodniowe mają takie same koraliki i płaty czerwonej skóry pod dziobami.
  18. Mój strasznie boi się burzy gdzie by nie był. Nawet jak obok mnie stoi i zagrzmi, to nie wie gdzie ma się schować.
  19. Nie wiem Aniu czy myślimy o takim samym rozwiązaniu z psem na sznurku, ale jeśli się nie mylę od tego typu rozwiązań pies może ogłuchnąć. Przynajmniej takie opinie słyszałem.
  20. Iza ładne kaczuszki sobie sprawiłaś. Aniu współczuję problemów z lisem. W sprawie tego środka dla indyków dowiem się nazwy dopiero jak pójdę do weterynarza po niego czyli za 2 tygodnie co najmniej. Ale jeśli będę wcześniej w mieście zajdę i jeśli zastanę weterynarza spytam co to za środek i napiszę nazwę na forum. Czekam aż padną 2 kolejne indycze pisklęta. Niech lepiej zdechną teraz niż mają później zachorować i paść już odchowane.
  21. Robercie pochwal się jakie nowe gatunki drobiu przewidujesz w podwórku jeśli szefowej znajoma się postara. U mnie miało być kilka innych gatunków też, ale instytucja Poczty Polskiej skutecznie mi to utrudnia. W piątek podłożyłem w gniazda pod indyczki 17 kaczych i 11 gęsich jaj, ale nie wiem czy coś z nich będzie, bo karton w którym do mnie je wysłano nosił widoczne ślady uszkodzeń, więc mogę się tylko domyślać co się z nim działo w drodze. Jajka gęsi Kubańskich i kaczek niemych. W tej przesyłce którą mi uszkodzono i którą reklamowałem przyszły bardzo, bardzo drogie jajka nawet po 40 zł za sztukę, ale co z tego skoro prawdopodobnie z tej pozostałej ich części nic się nie wykluje.
  22. W wątku "porozmawiajmy o hodowli drobiu" dawno dawno temu wydaje mi się, że był zamieszczany odnośnik do aukcji z tego typu rzeczami.
  23. Chyba nie ma tutaj osoby, która nie ponosi strat w hodowli. U mnie to samo, ale nie zawsze mam siłę, by napisać co zdechło. Dzisiaj na przykład jeden z najmłodszych indyków. Kolejne 2 szykują się do zdechnięcia. Nie wiem może to wina tego, że siedzą wszystkie razem i między najstarszym a najmłodszym jest tydzień różnicy. Wszystkie siedzą w cieple, ale może to jest powód. Nie mogę włączyć drugiej kwoki dla kilku ptaków, bo zbankrutuję i w skarpetkach zostanę. Nie mam czasu by ciągle mieć na wszystko oko. Wczoraj bite 7 godzin pieliłem buraki. Przedwczoraj 5 godzin, a gdzie czas na wszystko inne. Człowiekowi nie starcza sił i energii na wszystko.
  24. Ile ich zostało? Na zdjęciu są tylko 2 pozostałe przy życiu czy reszta gdzieś z boku stoi?
  25. Może tamta jest nieco dojrzalsza od pozostałych i one to wyczuwają. Albo ona sama chciała. Nie wiem jak to wygląda u Ciebie, ale indyki mają to do siebie, że indyczka nawet jeśli indor nie bierze jej siłą, to i tak podczas aktu kopulacji drze się i szamoce pod indorem jak by jej robił krzywdę, a po wszystkim zadowolona otrzepuje pióra i odchodzi. Jak w romansie mi się napisało jakimś poczytnym. :)
×
×
  • Create New...