Michałek
Użytkownik-
Posts
503 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
15
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by Michałek
-
Kamień z serca. Uff! Chodzi o jajka kurze i kacze. Gęsie można przechowywać o 2 - 3 dni dłużej. Indycze chyba też choć nie pamiętam dokładnie i upierał się przy tym jak przy niepodległości nie będę. Ważna jest także wilgotność podczas przechowywania, która powinna być na poziomie 80%. Zarodki w jajkach przechowywanych w niższej lub wyższej wilgotności często zamierają przed wykluciem. Przed włożeniem do inkubatora sprawdź wysokość komory powietrznej. Jeżeli jest powiększona ponad 3-4 mm w zależności od wielkości jajka znaczy że jajko jest wysuszone podczas przechowywania. Dotyczy to wszystkich gatunków drobiu domowego w zależności od wielkości jajka. Kury w naturze niosą tak jak kaczki do jednego gniazda a potem jedna z nich siada a reszta niesie do następnego i tak dalej. O perliczkach nie mam zielonego pojęcia więc nie pomogę. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Nie chciałem nikogo urazić, tym bardziej Ciebie, a jeśli tak się stało to przepraszam. Jak coś to do końca przyszłego miesiąca wracam do domu po parzystej stronie ulicy:D. Spróbuj jedno gniazdo częściowo zakryć kawałkiem szmatki a kury chętniej z niego będą korzystać. Jak się robi takie gniazda to część można zostawić bez tych klapek, nich kury mają wybór. Ja też mam bez tych klapek z wyjątkiem jednego i tam zawsze było najwięcej jajek:). Jajka do inkubacji zbieraj nie rzadziej niż co 3 godziny i trzymaj w temperaturze 10 - 18 stopni do tygodnia i do 12 dni w temperaturze 10 - 12 stopni. Ważne aby temperatura jajek nie spadła poniżej 8 stopni i nie podniosła się powyżej 23 stopni. Jajka przechowywane dłużej niż 12 dni inkubują się dłużej, czasami nawet o dwie doby. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Robert, najpierw sprawdź jakie rasy możesz utrzymywać ze względu na warunki jakimi dysponujesz. Chodzi o wielkość wybiegu, warunki na wybiegu, ilość i jakość paszy, ocieplenie kurnika, ogrodzenia odporność na choroby itp. Później zobacz czy kierunek produkcji Ci odpowiada. Dalej patrz w walory estetyczne bo takie stadku musi cieszyć oko. Nie wybieraj mieszańców heterozyjnych z wylęgarni bo Ci sprzedadzą odrzuty.
-
Jaki nawóz na wiosnę pod pszenicę ozimą?
Michałek replied to Terminator's topic in PRODUKCJA ROŚLINNA
-
Oprócz założycieli partię identyfikuje program, który przyciąga następnych i to ci następni tworzą partię. Tworzeniu partii musi przyświecać idea a nie interes, choć często interes się pojawia w trakcie funkcjonowania partii. Niestety ja przy JKM nie widzę żadnej idei, a sam w sobie zaprzecza i nie rozumie znaczenia partii w życiu społecznym. Prawica od lewicy różni się tym, że ta pierwsza jeżeli coś źle działa w państwie to stara się naprawić w przeciwieństwie do lewicy która w tym przypadku stara się zamienić nowym elementem. Ze „strzępów” programu widać, że JKM chce zniszczyć wszystko co w jego mniemaniu źle działa więc z tego punktu widzenia jest skrajnie lewicowy. Z tego szczątkowego programu wynika także, że władza, zwłaszcza gospodarcza będzie uzależniona od statusu materialnego. Brak powszechnego szkolnictwa, zabezpieczenia społecznego i emerytalnego spowoduje wykluczenie znaczną część społeczeństwa, a może nawet większą część poza nawias życia. Nie ma co ukrywać, że pierwsi poza tym nawiasem znajdą się rolnicy. Dlaczego chyba nie muszę wyjaśniać. Rozwój każdego społeczeństwa społeczeństwa idzie w kierunku rozwoju socjalnych instytucji społecznych. Zresztą tak tak się socjologicznie bada stopień rozwoju społeczeństwa. JKM zdaje się tego nie zauważa, a może już chodzi o interes? Jaka przyszłość JKM? Jeżeli inna partia nie spełni oczekiwań wielkiego międzynarodowego biznesu, który poprzez swoje reklamy utrzymuje media, to ten biznes postawi na JKM. Reklamy dostaną tylko media co go chwalą. Dopóki nie będzie niezależnych mediów, niezależnych od międzynarodowego biznesu, dopóty będziemy manipulowani, a ci co mają własne poglądy nazywani „moherami”, a pozostali będą namawiani aby zabrać im dowód przed wyborami aby nie oddali swojego głosu. Zresztą nie trzeba daleko szukać. Na tym Forum nawet Moderatorzy wypowiadają się przeciwko wierze i tolerują ironiczne komentarze w stosunku do wierzących. Wszystko jest w porządku jeżeli za pieniądze podatników, za grube miliardy buduje się np. stadiony na które chodzi może 10% społeczeństwa, a już fundusz kościelny natychmiast do likwidacji. W telewizji Jest wielka feta z okazji finału WOŚP, a kto oprócz mnie Muzyka i Dużego Grzegorza (bez urazy) wie ile razy więcej od WOŚP zbiera Wielka Orkiestra Codziennej Pomocy? Można dużo pisać na ten temat, ale chyba to zbędne. Kolegi Muzyka jakoś nie poznaję. Nigdy bym go nie podejrzewał, że zainteresuje go JKM nawet na tyle aby napisać post. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Dochody i wydatki na 1 osobę w gospodarstwie domowym oraz ich udział w dochodach i wydatkach ogółem według grup społeczno-ekonomicznych w 2013 r. w odniesieniu do średniej dla Polski wg GUS: Pracownicy; dochód na 1 osobę - 100,5%, wydatki na 1 osobę - 98,9% Pracujący na własny rachunek; dochód na 1 osobę – 121,7%, wydatki na 1 osobę - 121,3% Emeryci; dochód na 1 osobę - 108,9%, wydatki na 1 osobę - 112,8% Renciści; dochód na 1 osobę - 77,5%, wydatki na 1 osobę - 89,0% Rolnicy; dochód na 1 osobę - 89,0%, wydatki na 1 osobę – 73,9% Średni poziom dochodów na 1 osobę w gospodarstwie domowym w 2013 roku wynosił 1299,07 zł a średni poziom wydatków 1061,70 zł. Ciekawie rozkładają się dochody procentowo w stosunku do średniej krajowej między miasto a wieś: miasta 500 tys. i większe - dochód na 1 osobę - 165,0%, wydatki na 1 osobę - 156,8% miasta 200-499 tys. - dochód na 1 osobę - 122,2%, wydatki na 1 osobę - 122,6% miasta 100-199 tys. - dochód na 1 osobę - 106,4%, wydatki na 1 osobę - 106,9% miasta 20-99 tys. - dochód na 1 osobę - 100,8%, wydatki na 1 osobę - 101,4% miasta poniżej 20 tys. - dochód na 1 osobę - 92,1%, wydatki na 1 osobę - 93,8% wieś - dochód na 1 osobę - 81,6%, wydatki na 1 osobę – 82,2% Dochody i wydatki oraz udział przeciętnych miesięcznych wydatków w dochodzie rozporządzalnym na 1 osobę w gospodarstwie domowym według grup dochodowych w 2013 r.: 20 % osób o najniższych dochodach - dochód na 1 osobę – 404 zł, wydatki na 1 osobę – 540 zł następne 20% osób z wyższymi dochodami - dochód na 1 osobę – 793 zł, wydatki na 1 osobę – 707 zł następne 20% osób z kolejnymi wyższymi dochodami - dochód na 1 osobę – 1098 zł, wydatki na 1 osobę – 929 zł następne 20% osób z kolejnymi wyższymi dochodami - dochód na 1 osobę – 1480 zł, wydatki na 1 osobę – 1199 zł 20% osób z najwyższymi dochodami - dochód na 1 osobę – 2728 zł, wydatki na 1 osobę – 1938 zł. Zwróćcie że ponad 20% ludzi o najniższych dochodach żyje na kredyt. W 2013 r. najbardziej spadło spożycie ryb (o 19,0%), serów (o 12,6%), wędlin i przetworów mięsnych (o 11,6%), tłuszczów zwierzęcych (o 10,5%) i owoców (o 0,6%). Wzrosło jedynie spożycie makaronu (o 2,8%). O czym świadczy że spadło spożycie drogich artykułów żywnościowych może pomoże to zestawienie. Osoby z grupy 20% o najwyższych dochodach w stosunku do grupy 20% osób o najniższych dochodach spożywano przeciętnie więcej: mięsa wołowego (ponad 5-krotnie), masła i wód mineralnych i źródlanych (3-krotnie), soków owocowych (2,7-krotnie), jogurtów, owoców i ryb (2,5-krotnie), soków warzywnych i owocowo-warzywnych (2,3-krotnie) i ponad dwa razy więcej serów. Osoby z grupy 20% o najniższych dochodach spożywają najwięcej pieczywa, ziemniaków, cukru, margaryny i innych tłuszczów roślinnych. Ciekawie przedstawia się struktura wydatków: Żywność i napoje bezalkoholowe - 24,9% napoje alkoholowe, wyroby tytoniowe - 2,6% odzież i obuwie - 5,1% użytkowanie mieszkania i nośniki energii - 20,8% wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego - 4,7 zdrowie - 5,1% transport - 9,6% łączność - 5,1% rekreacja i kultura - 6,5% edukacja - 1,2% restauracje i hotele - 2,9% pozostałe towary i usługi - 5,8% wydatki pozostałe - 4,1% kieszonkowe – 1,6%. Na czym można zaoszczędzić? To chyba nie wymaga komentarza i ukazuje jaki jest poziom życia rolników i ludzi na wsi. Za 2014 rok jeszcze nie ma danych ale z pewnością będą one jeszcze gorsze, przede wszystkim dla rolników i mieszkańców wsi. Trzeba także pamiętać, że wśród osób pracujących na własny rachunek są osoby tzw. samozatrudnione czyli na umowach śmieciowych. Trzeba też mieć na uwadze, że w Polsce 2/3 pracowników zarabia poniżej średniej co świadczy, że średnią płacę windują wynagrodzenia tzw. kominowe. Taka struktura wynagrodzeń jest tylko w krajach trzeciego i niższego świata. Zresztą podobna sytuacja jak wśród pracujących jest w grupie emerytów gdzie za średnią odpowiadają emerytury byłych sekretarzy. Stale wzrasta liczba osób utrzymujących się z pracy w rolnictwie pomimo spadku powierzchni upraw od wejścia do UE o ponad 2 mln ha. Pomiędzy dwoma ostatnimi spisami rolnymi liczba osób utrzymującymi się z rolnictwa wzrosła o 249 tys. osób. Warto popatrzeć na kategorię ekonomiczną minimum egzystencji. W tym celu przeniosę się z danych GUS na dane Zakładu Polityki Społecznej Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Wyliczone przez ten Zakład minimum egzystencji (proszę nie mylić z wynosi na 1 osobę: - w gospodarstwie 1-osobowym (20-60 lat) – 541,91 zł - w gospodarstwie 2-osobowym (20-60 lat) – 455,90 zł - w gospodarstwie 3-osobowym (małżeństwo z małym dzieckiem) – 439,68 zł - w gospodarstwie 3-osobowym (małżeństwo ze starszym dzieckiem) – 480,90 zł - w gospodarstwie 4-osobowym (małżeństwo z dzieckiem młodszym i dwójką starszych dzieci) – 476,57 zł - w gospodarstwie samotnego emeryta – 513,87 zł - w gospodarstwie małżeństwa emerytów – 427,86 zł Blisko 10% społeczeństwa żyje poniżej tej granicy. I jeszcze jedna dana najważniejsza w tym całym moim zestawieniu. Dynamika minimum egzystencji na tle inflacji w 2013 roku (za 2014 jeszcze nie mam danych) wyniosła w zależności wielkości gospodarstwa domowego od 104,0% do 104,5%. Ten wskaźnik najlepiej obrazuje politykę Państwa w stosunku do osób najuboższych. Warto też wziąć pod uwagę, że średnia wielkość gospodarstwa domowego na wsi wynosi 3,2 osoby, a w mieście 2,5. Ile kosztuje życie na wsi chyba nikt na to pytanie nie odpowie. Nawet Instytut Pracy i Spraw Socjalnych nie prowadzi takich badań. Jedno jest pewne. Życie na wsi jest droższe niż w mieście. Wszędzie trzeba dojechać, do sklepu, do urzędu, do kina, teatru itd. Chcesz na wsi mieć wodociąg to wyłóż 3 tys., a w mieście takich składek nie ma. Chcesz mieć kanalizację to wyłóż 5 tys., a w mieście takich składek nie ma. Chcesz mieć gaz albo prąd to zbuduj sobie linię i jeszcze zinwentaryzuj i przekaż na własność firmy. Przykłady można mnożyć ale nie o to chodzi. Na wieś przenoszą się mieszkańcy miast, ale głównie ci z wyższych grup dochodowych. Z grupy o najniższych dochodach zjawisko przenoszenia się z miasta na wieś praktycznie nie występuje. Jak się przyjrzymy się dokładnie ustawie śmieciowej to zobaczymy, że jest to podatek nałożony na biednych. Tańsze życie na wsi funkcjonuje w społeczeństwie na skutek błędnego wyciągnięcia wniosków z powyższej statystyki i zręcznej manipulacji mediów. To zwykły mit. Ja nie jestem w stanie podać konkretnej kwoty. Każdą jaką bym podał potrafiłbym sam obalić! Bardzo rzeczowa i obdarzona dużą wiedzą i doświadczeniem jest wypowiedź Ani1983. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Ośrodki szkoleniowe i egzaminacyjne mają tyle do powiedzenia co ... Jeżeli wiek byłby podwyższony powyżej granicy pełni praw do czynności prawnych czyli powyżej 18 lat byłoby to niezgodne z Konstytucją, a ponadto wymagałoby wypowiedzenia Konwencji Rzymskiej. Konstytucja gwarantuje prawo do uzyskania prawa jazdy kat B każdej osobie pełnoletniej. Z kat C jest inaczej gdyż nie jest uważana za "dobro powszechnego użytku" lecz zawód i w związku z tym prawo do jego uzyskania nie musi być powiązane z pełnoletnością. Dyskusja nad podwyższeniem wieku do uzyskania prawa jazdy faktycznie się toczy ale dotyczy kategorii C. Dziękuję mojemu imiennikowi z Forum za wyjaśnienie mi tej kwestii dzięki której jestem tak mądry że mogę się podzielić z innymi. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Kwestię tę już wyjaśniałem dokładnie w wątku „Czy da się jakoś podciągnąć pensjonat dla koni pod działalność rolniczą” ale postaram się jeszcze dokładniej wyjaśnić. Zgodnie z ustawą z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. 1991 Nr 80 poz. 350 z późniejszymi zmianami), nie musi zgłaszać w organach podatkowych jeżeli działalność w gospodarstwie rolnym polega na wytwarzaniu produktów roślinnych lub zwierzęcych w stanie nieprzetworzonym (naturalnym) z własnych upraw albo hodowli lub chowu, w tym również produkcji materiału siewnego, szkółkarskiego, hodowlanego oraz reprodukcyjnego, produkcji warzyw gruntowych, szklarniowych i pod folią, produkcji roślin ozdobnych, grzybów uprawnych i roślin sadowniczych, hodowli i produkcji materiału zarodowego zwierząt, ptactwa i owadów użytkowych, produkcji zwierzęcej typu przemysłowo-fermowego oraz hodowli ryb. Do działalności rolniczej nie wymagającej dodatkowego zgłoszenia w organach podatkowych należy także działalność, w której minimalne okresy przetrzymywania zakupionych zwierząt i roślin, w trakcie których następuje ich biologiczny wzrost, wynoszą co najmniej licząc od dnia nabycia: 1) jeden miesiąc – w przypadku roślin, 2) 16 dni – w przypadku wysokointensywnego tuczu specjalizowanego gęsi lub kaczek, 3) 6 tygodni – w przypadku pozostałego drobiu rzeźnego, 4) 2 miesiące – w przypadku pozostałych zwierząt Za gospodarstwo rolne w myśl przepisów ustawy o podatku rolnym (Dz.U. 1984 Nr 52 poz. 268) do których odsyła ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych, uważa się obszar gruntów, o łącznej powierzchni przekraczającej 1 ha lub 1 ha przeliczeniowy, stanowiących własność lub znajdujących się w posiadaniu osoby fizycznej, osoby prawnej albo jednostki organizacyjnej, w tym spółki, nieposiadającej osobowości prawnej. Jeżeli prowadzi inną działalność niż ta co wymieniłem lub ta działalność jest prowadzona poza gospodarstwem rolniczym w rozmiarze: - uprawy w szklarniach ogrzewanych i nieogrzewanych powyżej 25 m2 - uprawy w tunelach foliowych ogrzewanych powyżej 50 m2 - uprawy grzybów i ich grzybni – powyżej 25 m2 - drób rzeźny powyżej 100 szt. - drób nieśny powyżej 80 szt.: - wylęgarnie drobiu bez względu na rozmiar produkcji - lisy i jenoty bez względu na rozmiar produkcji - norki powyżej 2 szt. samic stada podstawowego - tchórze powyżej 2 szt. samic stada podstawowego - szynszyle powyżej 2 szt. samic stada podstawowego - nutrie powyżej 50 sztuk samic stada podstawowego - króliki powyżej 50 sztuk samic stada podstawowego - zwierzęta laboratoryjne szczury białe i myszy białe bez względu na rozmiar produkcji - jedwabniki bez względu na rozmiar produkcji - pasieki powyżej 80 rodzin - hodowla entomofagów bez względu na rozmiar produkcji - uprawy roślin in vitro bez względu na rozmiar produkcji - hodowla dżdżownic bez względu na rozmiar produkcji - krowy powyżej 5 sztuk 1 sztuka 200 - cielęta powyżej 10 sztuk 1 sztuka 42 - bydło rzeźne powyżej 10 sztuk (z 1 sztuka 22 - tuczniki powyżej 50 sztuk 1 sztuka 25 - prosięta i warchlaki powyżej 50 sztuk 1 sztuka 10 - chów i hodowla owiec powyżej 10 sztuk od 1 matki 4 - tucz owiec powyżej 15 sztuk 1 sztuka 6 - konie rzeźne bez względu na rozmiar produkcji - konie hodowlane bez względu na rozmiar produkcji - hodowla ryb akwariowych powyżej 700 dm3 pojemności maksymalnej akwarium - hodowla psów rasowych bez względu na rozmiar produkcji - hodowla kotów rasowych bez względu na rozmiar produkcji to zgodnie z prawem należy udać się do urzędu skarbowego. Oczywiście wymieniam tylko obowiązki podatkowe co w żadnym razie nie zwalnia z innych obowiązków zgłoszeniowych np. doARiMR, powiatowego lekarza weterynarii, PIORiN itd. Jeżeli ktoś np. z udzielających się w wątku „Porozmawiajmy o hodowli drobiu” (bez urazy!) zechce wyjąć spod kwoki kurczaczka i go sprzedać to mu kura podziobie rękę wcale nie dlatego że jest wredna lecz dlatego że zna przepisy i wie że taka działalność jest karana grzywną w kwocie od 583,30 zł do 16 799 040 zł. Podziękowanie dla osób z Forum dzięki którym powstał ten post. Jeszcze samokrytyka tego co z ludzką pomocą z Bożej łaski napisałem. Cyceron powiedział że „Dobro ludu najwyższym prawem”, ale powiedział też że „Prawo stawia dobro ogółu ponad dobrem jednostki”. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Nowy Rok to czas radości i zadumy nad tym co minęło i troski nad tym, co nas czeka. Wiec życzę Wam drodzy Forumowicze dużo optymizmu i wiary w pogodne jutro! Niech Nowy Rok nie poskąpi Wam Bożej łaski i zdrowia, a blask gwiazdy betlejemskiej niech oświetli meandry waszych życiowych ścieżek, niech przyniesie miłość, pomyślność i satysfakcję ze spełnionych wszelkich marzeń oraz radość z nowych marzeń, bo to właśnie one nadają życiu sens! Niech przyjaźń, życzliwość i wzajemne zrozumienie zewsząd Was otaczają i dodają siły wiary, satysfakcji i radości z dokonań, a codzienność niech nie zniszczy Waszej wyjątkowości! Życzę Wam żeby wraz z ostatnią kartką z kalendarza zniknęły troski, niepowodzenia i życiowe rozterki! Niech Wam się szczęści w domu i zagrodzie. Życzę szampańskiej zabawy i radosnego szaleństwa do białego rana – toż już jutro Nowy Rok! P.s. Bardzo was proszę o zabezpieczenie zwierząt przed dzisiejszą nocą.
-
„Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny, Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie, Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie”. (C.K.Norwid) Przy takich okazjach zawsze brakuje mi słów którymi mógłbym najtkliwiej wyrazić to co chciałbym przekazać przekazać tym wszystkim których spotkałem na swojej drodze życia. Pozwólcie, że przekażę Wam życzenia słowami poety księdza Jana Twardowskiego: „Pomódlmy się w Noc Betlejemską, W Noc Szczęśliwego Rozwiązania, By wszystko się nam rozplątało, Węzły, konflikty, powikłania. Oby się wszystkie trudne sprawy Porozkręcały jak supełki, Własne ambicje i urazy Zaczęły śmieszyć jak kukiełki. Oby w nas paskudne jędze Pozamieniały się w owieczki, A w oczach mądre łzy stanęły Jak na choince barwnej świeczki. Niech anioł podrze każdy dramat Aż do rozdziału ostatniego, I niech nastraszy każdy smutek, Tak jak goryla niemądrego. Aby wątpiący się rozpłakał Na cud czekając w swej kolejce, A Matka Boska - cichych, ufnych - Na zawsze wzięła w swoje ręce.” Pozwólcie, że podzielę się dzisiaj z Wami chlebem biblijnym tak jak Wy na co dzień dzielicie się chlebem wiedzy. Szczęść Boże!
-
Przepraszam za ten post gdyż obiecywałem, że nie będę już nigdy więcej pisał. Jak zawsze nie mam zamiaru nikogo przekonywać. Jednak kolega RedHead od dłuższego czasu szuka pomocy i stąd ten post. Z art. 2 ust. 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych wynika, że działalnością rolniczą jest działalność polegająca na wytwarzaniu produktów roślinnych lub zwierzęcych w stanie nieprzetworzonym (naturalnym) z własnych upraw albo hodowli lub chowu, w tym również produkcja materiału siewnego, szkółkarskiego, hodowlanego oraz reprodukcyjnego, produkcja warzywnicza gruntowa, szklarniowa i pod folią, produkcja roślin ozdobnych, grzybów uprawnych i sadownicza, hodowla i produkcja materiału zarodowego zwierząt, ptactwa i owadów użytkowych, produkcja zwierzęca typu przemysłowo-fermowego oraz hodowla ryb, a także działalność, w której minimalne okresy przetrzymywania zakupionych zwierząt i roślin, w trakcie których następuje ich biologiczny wzrost, wynoszą co najmniej: 1. miesiąc - w przypadku roślin, 2. 16 dni - w przypadku wysokintensywnego tuczu specjalizowanego gęsi lub kaczek, 3. 6 tygodni - w przypadku pozostałego drobiu rzeźnego, 4. 2 miesiące - w przypadku pozostałych zwierząt - licząc od dnia nabycia. Sprawowanie opieki nad końmi stanowiącymi własność innej osoby nie mieści się w wyżej cytowanej definicji ustawowej więc podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym a nie rolniczym. Ja powyższe pisałem wyłącznie na podstawie materiałów znalezionych na naszym Forum, ale jak chcesz dokładnie to sprawdzić to zamiast iść do fachowca i zostawić tam trochę grosza proponuję Ci zapoznać się z interpretacją indywidualną IBPBII/2/415-92/08/HS Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach zatytułowaną „Sposób opodatkowania prowadzonego hotelu dla koni”. Zaoszczędzone pieniądze możesz przeznaczyć na inny cel, niekoniecznie "zbożny". Jeszcze raz wszystkich przepraszam i pozdrawiam!
-
Chyba zbyt mało tematów omijałem na Forum, a może wszystkie powinienem omijać? Winston Churchill gdy miał rację zawsze był w mniejszości. Ja jestem sam więc nie mam racji. Jednak pozostanę przy swoim poglądzie co do poznawania świata. Nawet gdybym chciał porzucić rozum i oprzeć się na tym co usłyszę, przeczytam lub doświadczę to i tak nie mogę tego zrobić. Jestem Homo Sapiens. Przepraszam wszystkich których moja obecność i działalność na Forum uraziła lub w jakikolwiek inny sposób dotknęła lub mogła urazić! Moderatorom dziękuję, że umożliwili mi umieścić mój ostatni wpis na Forum. Szczęść Boże wszystkim, a przede wszystkim tym którzy nie zgadzali się z moimi poglądami! Pozdrawiam!
-
Dziękuję za uznanie, ale jest ono co najmniej przesadzone. Skoro dyskusja ze mną na żaden nie ma sensu to oczywiście nie będę zaśmiecał Forum. Gorąco przepraszam wszystkich którzy poczuli się urażeni bądź mogli poczuć się urażeni moją działalnością na Forum. Wiem, że jestem sam w moich poglądach, choć Winston Churchill powiedział mniej więcej tak: " Ile razy miałem rację tyle razy byłem w mniejszości." Ja też ostatecznie skończyłem. Jeszcze tylko wpis w powitaniu mi został. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
To jest w dużej mierze zależne od rasy. Można powiedzieć, że om rasa bardziej nieśna tym wpływ "długości dnia" jest mniejszy. Wpływ ma także sposób doświetlania w okresie wychowu. Jeżeli w okresie wychowu do nieśności długość dnia się zwiększa to reakcja kur jest większa. Najbardziej optymalna temperatura dla kur to 10-12 stopni C. Są wtedy najzdrowsze i najbardziej nieśne. Kury przestają nieść w temperaturze ok -2, -3 stopnie i nawet kilkugodzinne wychłodzenie powoduje zahamowanie nieśności na kilka tygodni. Jeżeli przygotowujesz nowy kurnik masz rację, żeby go ocieplić. Nie rób tego wewnątrz pomieszczenia tylko na zewnątrz. Jeżeli masz taką możliwość to zrób tak aby na zimę można byłoby go zmniejszyć a tę pozostałą część ewentualnie wykorzystać jako wybieg gdy kury wyjść nie mogą na właściwy wybieg. Kury mają bardzo szybką przemianę materii więc musisz zadbać o właściwą wentylację. Musi być mechaniczna. Z tą zawietrzną to dobry pomysł. Również wejście dla kur do kurnika moim zdaniem powinno być od strony wschodniej, jednak większość Ci powie że od południowej. Grzędy umieść na południowej ścianie jeżeli to możliwe. Nie rób grzęd na rodzaj drabiny tak jak wszyscy robią a zrób na jednym poziomie, tym wyżej im kury lżejszych ras (nie o wagę tu chodzi). Na jedna kurę przeznacz 1/6 m kw. latem i 1/8 zimą. Gniazda zrób w miejscu gdzie jest najciemniej. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Hodowla kur niosek - informacje dla początkującego
Michałek replied to kruszon's topic in PRODUKCJA ZWIERZĘCA
Jak znam życie prokuratura tym się nie zajmie, a w postępowaniu cywilnym szanse są nikłe. Prokuratura Ci napisze, jak zawsze w takich przypadkach "Zgłaszający zawiadomienie nie przedstawił żadnych dowodów że sprzedawca wiedział w chwili sprzedaży że kury były chore". I masz odmowę wszczęcia. W postępowaniu przed sądem cywilnym to na Tobie spoczywa obowiązek dowodowy i musisz udowodnić, że te chore kury są od niego i że były chore jak kupowałeś i co najważniejsze, że o chorobie nie wiedziałeś i nie byłeś w stanie metodami z powszechnej praktyki o tym się przekonać. Pozdrawiam wszystkich na Forum! -
-
Ja to robię oświetleniem kurnika. Jak miałem podać lek skracałem sukcesywnie oświetlenie i zamiast 25 jajek do wyrzucenia miałem 7 a kury odpoczęły. Pisząc słabe nie miałem na myśli zdrowia lecz cechy użytkowe. Materiał mateczny do wylęgarni jest krzyżówką dwu lub więcej rodów, a wiadomo że ród to nie rasa. Czasami można dostać i czyste rasy lub hybrydy rasowe albo mieszańce. W sąsiednim powiecie była taka wylęgarnia Instytutu Zootechniki, ale teraz musiałbym jechać 150 km. Można kupić też na targu drobiu, ale ja tam nigdy więcej nie pojadę. Kura z reguły niesie co niecałe 25 godzin, choć niektóre mogą mieć ten czas krótszy niż 24 godziny. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
To te które kupiłem. Część kogutków po prostu wystrzeliło w górę, ale niektóre jeszcze nie jadzą jak powinny. Kokoszki wyglądają lepiej, ale są dużo mniejsze, co w tym przypadku chyba jest normalne. Różnica w wielkości jest większa niż innych ras. Już widać, że kokoszki będą znacznie później dojrzewały niż kogutki. Może to jest powód takiej różnicy wielkości. Ja swoje wypuszczam o wschodzie słońca, a zamykam ok. pierwszej bo wtedy jestem w stanie zagnać do kurnika kwaczące pingwiny. Niosą się nieźle, od obecnego stanu 31 dorosłych kurek mam średnio 24 jajka. Podawałem lek i na ten czas ograniczyłem nieśność, ale już się wyrównała. Niestety czarne nabytki są razem z dorosłymi, więc ich nieśność nie będzie rewelacyjna. Mam zamiar tę nieśność utrzymać do Bożego Narodzenia, wtedy dam przerwę i wrócę do nieśności w połowie lutego. Chcę mieć kurczaki z własnego lęgu, a najmniej "czystych" jaj jest gdy kury wchodzą w okres nieśności. Teraz jest tylko ok. 85% zalężonych z prawidłowo rozwiniętą tarczką zarodkową pomimo, że kogutów jest nadmiar, a może dlatego. Mam nadzieję, że wiosną będzie lepiej. Co do gęsi to te kupione w wylęgarni nie nadają się do dalszego rozrodu, podobnie jak kury, gdyż z reguły są to hybrydy (nie ma nic złego w tym słowie) i ich potomstwo jest słabe. Pozdrawiam Wszystkich na Forum!
-
Ja bym w ten czynnik zniechęcający nie wierzył, ale podkreślam ja. Pamiętam, w połowie lat siedemdziesiątych przyszła jakaś zaraza na koty i padły wszystkie w okolicy. U mnie nie było kota przez prawie rok. Udało mi się zdobyć czterotygodniowego kociaka (za niemałe pieniądze). Wychowywał się na strychu domu gdzie było zatrzęsienie mysz. Wielokrotnie widziałem jak myszy piły mleko z tym kociakiem z jednej miski. To był jedyny przypadek taki przypadek i muszę przyznać, że warunki były szczególne. Ostatnio nie miałem takiego kota który poluje. Owszem młode podrostki przez jakiś czas polują, o czym świadczą wytarte uszy, ale później sierść na uszach jest nienaruszona. Kiedyś koty były karmione wyłącznie mlekiem i wtedy polowały. Teraz dostają karmę dwa razy dziennie i łapać mięska nie potrzebują. Nie wiem czy mój wniosek jest prawdziwy. Bardzo lubię koty, może bardziej niż psy i zawsze je obserwowałem. Sporo też czytałem o ich zachowaniu. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Jest pewna różnica między łapie myszy a wyłapie myszy. Umiem odróżnić kota który łapie myszy od tego który wyłapuje myszy. Mam trzy koty. Dwa kocury i wysterylizowaną kotkę. Ich uszy jednoznacznie świadczą, że już nie wyłapują mysz choć widuję myszy zagryzione. Są to osobniki stare lub chore które same wejdą im w łapy, a polować nie polują. Rzadko się zdarza aby kot wyłapywał szczury. Miałem takie dwa w swoim gospodarstwie na przestrzeni prawie 50 lat. Jeden był to okazały kocur, a drugim kotka o bardzo wątłej budowie, pogryziona przez szczura jako kilkudniowy kociak. Gdy ich miałem nigdy w gospodarstwie nigdy nie pojawił się żywy szczur. Martwe znajdowałem. Było kilka innych co łapały szczury a i tak co jakiś czas szczury wytępić musiałem sam. Dobre, łowne koty które miałem przez okres od wiosny do jesieni nie ruszały żadnej karmy ani mleka, a jedynie piły wodę. Kotki trzymały się w odległości do 1 km od domu a kocury do 2 km. Niektóre kocury nawet na dzień nie wracały do domu. Pojawiały się dopiero jesienią. Nie zmam się tak dobrze na kotach jak Ty więc krytykę przyjmuję. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
A ja myślałem naiwnie, że jednym z naszych celów jest obnażanie absurdów i walka z nimi. Ja jako obywatel tego Kraju, ale przede wszystkim jako człowiek czuję się zobowiązany nie tylko Konstytucją, ale może przede wszystkim prawem naturalnym do piętnowania i zwalczania przejawów bezprawia, a art. 2 kw został tu moim zdaniem złamany. Dla mnie polityką jest wszystko co planuję, co mam włożyć do garnka dziś, a co jutro. W drobiu bez zmian. Nowym nabytkom nie jestem w stanie zrobić zdjęć gdyż są w dalszym ciągu dzikie i nie dają się podejść na odległość z której można zrobić sensowne zdjęcie. Na dodatek czarne mają takie parcie na szkło, że przy próbie zrobienia zdjęć innym natychmiast szczelnie wypełniają kadr. Czarne się wybrały i niektóre koguty są już spore. Między sobą koguty są zaczepne, walki są bardzo częste ale krótkie i zazwyczaj ograniczają się do demonstracji siły. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Jeden kot może i myszy wyłapie, ale nie siedem. Jeden drugiemu będzie przeszkadzał łowić gdyż będzie traktował tego drugiego jako kłusownika na swoim terytorium łowieckim. Koty osoby dbającej o zwierzęta nie łapią myszy, nawet jeżeli jest to jeden kot, gdyż jego teren łowiecki jest ograniczony krawędzią miski. Z tych powodów nie licz na swoje koty. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Ale jak to pięknie wygląda w statystyce. Złapany przestępca na gorącym uczynku, osadzony i ukarany. I to nie jedna, ale aż trzy służby poprawiły statystykę. I jeszcze dziennikarze zarobili. Pozdrawiam Wszystkich na Forum!
-
Co sądzicie o tym odkurzaczu przemysłowym?
Michałek replied to Zbyszek77's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
Moim zdanie nie spełnia wymagań stawianych odkurzaczom przemysłowy. Znacznie lepszy pod względem spełnienia wymogów odkurzacza przemysłowego jest ten proponowany przez Koleżankę. Pozdrawiam wszystkich na Forum! -
Walka z myszami przypomina mi walkę z przestępczością w ciemnym zaułku. Większość krzyczy zaostrzyć kary a ja mówię że należy oświetlić ten ciemny zaułek. Ja walkę z plagą mysz rozpocząłbym od uniemożliwienia myszom dostania się do budynku, a w samym budynku postarałbym się zlikwidować miejsca sprzyjające ich bytowaniu. Też nie uważam, że trutka zwłaszcza w domu to dobry pomysł. Jeżeli myszy się dostaną do domu to najlepsze są żywołapki. Ze stodoły oczywiście przyjdą z powrotem do domu. Mysz potrafi wrócić z odległości do pół kilometra. Co do imion to na moją kurkę z brodą mówię Conchita Wurst. Pozdrawiam wszystkich na Forum!