DuzyGrzegorz
Użytkownik-
Posts
3540 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
112
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by DuzyGrzegorz
-
Owies występuje w formie jarej i ozimej (Avena byzanthina - jeśli dobrze pamiętam). Forma ozima plonuje znacznie lepiej i w krajach gdzie jest uprawiana przeciętne plony owsa są w granicach 5-6 t/ha. W naszych warunkach formy ozime rzadko zimują. Kiedyś uczelnie rolnicze zawsze uprawiały poletko owsa ozimego aby pokazać studentom i dla mniej zbożnych celów w stosunku do studentów. Pozdrawiam!
-
Zapoznaj się z głośnym wyrokiem WSA w Poznaniu z 2013-04-25 w sprawie III SA/Po 249/13. Lista jest na stronie internetowej ARR - .http://www.arr.gov.pl/data/01597/lista_rosl_energ_2013.pdf Pozdrawiam!
-
Oczywiście że się da. Oblicz ile masz składnika w warstwie ornej ponad zawartość przeciętną i dodaj zapotrzebowanie o którym już pisałem na tym forum. Jednak musisz wiedzieć jaką metodą te próbki były wykonywane, gdyż obliczenia wyglądają dla każdej metody inaczej i mogą się znacznie różnić wyniki dla tej samej próbki. Musisz też wiedzieć co się działo z próbką od pobrania z pola do wykonania analizy, a zwłaszcza w jakiej temperaturze była przechowywana. Paręnaście lat temu napisałem program wyliczający, ale nie mogę go znaleźć. Mam jednak uwagi co do samych analiz chemicznych gleby. Właściwie nigdy nie widziałem prawidłowo wykonanej analizy gleby, a skoro analiza nie była wykonana prawidłowo to wyniki nie są prawidłowe. Jeżeli już bierzesz pod uwagę wyniki to uznaj, że azot nie był oznaczany. Unikniesz problemów. Pozdrawiam!
-
Ja bronę mam zamontowaną do pługa, 1 kg na ząb. Przed siewem bronuję broną, 2 kg na ząb. Po MF255 śladów nie ma. Orka siewna, podobnie jak każda inna uprawa z wyjątkiem orki zimowej powinna być natychmiast pobronowana gdyż gleba traci wodę. Pozdrawiam!
-
W Brukseli gdzie jestem to mendel tak 5 euro. W Podskarbicach Królewskich 6 złtych. A w Regnowie nie wiem. Pozdrawiam!
-
Ten zakład o którym piszesz jest 5 km od miejsca gdzie mieszkam. Zresztą właśnie z powodu tego zakładu nie jadam mięsa ze sklepu. Wszyscy wiedzieli co się tam dzieje, alarmowali inspekcję która kontrolowała wyjątkowo skrupulatnie, ale zawiadamiających. Właściciel zakładu jest sponsorem partii do której mają obowiązek należeć inspektorzy. Trochę tutaj popiszę o danych na temat jakości żywności którą kupujemy w sklepach skoro nawet Super Moderator odszedł od tematu. A tak na marginesie to, że tematy na tym forum mogą się rozwijać czasami w całkiem nieoczekiwanym kierunku, a moderatorzy jedynie porządkują dyskusję, zmieniają nazwy wątków, przenoszą posty do nowego wątku, jest największym atutem naszego Forum. Pogrzebałem trochę w danych na temat eksportu i importu i się okazało, że nasza żywność jest wywożona za granicę, a nasza żywność w sklepach pochodzi z importu. Rosja jak coś od nas kupuje to jej inspektorzy przyjeżdżają, dopuszczają zakład, później go kontrolują, a przy najmniejszej wątpliwości zamykają granicę. Tak samo robią Amerykanie i wiele innych krajów. Polskie służby nigdy nie skontrolowały żadnego zakładu, nawet jednego, skąd jest prowadzony import żywności do Polski. Nic zatem dziwnego, że jakość żywności w sklepach jest podła. Wiele się mówi, że jakość karmy dla psów jest lepsza od tej dla ludzi. I to jest prawdą. Zanosi się na kolejną zmianę polegającą na umożliwieniu importu produktów roślinnych przez przejścia graniczne gdzie nawet wyrywkowa kontrola nie może być wykonana. Do tej pory było to kilkanaście przejść gdzie byli inspektorzy i mieli odpowiedni sprzęt i mogli wykonać wyrywkową kontrolę. Teraz importerzy będą mieli pewność, że to co wwożą nie zostanie skontrolowane. Pozdrawiam!
-
Ja bym dodał, że ta kiełbasa od rolnika jest z mięsa. W sklepie kupisz parówki z kurczaka gdzie wg receptury mięsa z kurczaka jest 5%, a w rzeczywistości jeszcze mniej. Od paru lat nie jadłem kiełbasy ze sklepu, alkoholu ze sklepu też nie kupuję. Ci co tak po cichu przed skarbówką dorabiają może maja parę groszy więcej, ale masz rację, że majątku się na tym nie zbije. Jestem zdania, że każdy rolnik powinien mieć prawo do samodzielnego przetworzenia swoich produktów i sprzedaży ich na rynku lokalnym, a może nie tylko lokalnym. Oczywiście, jeżeli zatrudnia do tego pracowników to już inna sprawa. W Sejmie jest nawet projekt takiej ustawy, jednak zakłada on przychód (nie dochód!) nie większy niż 2000 zł rocznie, i co najważniejsze wpuszcza do gospodarstw kontrole skarbowe. Co do tych zarobków parlamentarnych to się zgodzę, że wielu by nawet dopłaciło aby mieć "możliwości z Wiejskiej". Jak wiesz jestem związkowcem i często się tam na Wiejskiej kręcę. Znam wielu z polityków i nie wszystkim misja społeczna przyświeca działalności parlamentarnej. Szkoda, że mandat traktują jako swoisty łup. Zarobki są jawne i można sprawdzić, ale obaj dokładnie wiemy, że bywają także te niejawne. Znam także posła rolnika, który nie pobiera wynagrodzenia z uwagi na to, że z gospodarstwa dochód ma większy. Nie kombinuje tylko pracuje i współpraca z nim to przyjemność. Nie chcę nikogo bronić bo jako całość to dużo by pisać, ale chcę oddać sprawiedliwość. Wracając do pytania to najlepiej to urządzić się w jakiejś spółce Skarbu Państwa. Tam zarobki są znacznie wyższe niż Prezydenta. O tym przypadku o którym piszesz to znam sytuację. Mam dokładnie takie samo zdanie o nim. Pozdrawiam!
-
Wg mnie Marek zadał bardzo ważne pytanie. Jeżeli ktoś ma małe gospodarstwo i uprawia dajmy na to kapustę i chciałby tę kapustę sprzedawać kiszoną żeby trochę dorobić to może ją zakisić, ale nie szatkowaną. Jeżeli będzie sprzedawał szatkowaną to urząd skarbowy wcześniej czy później się do niego dobierze. Rolnikowi nie wolno sprzedać nie tylko szatkowanej kapusty która urosła na jego polu, ale i z własnych owoców dżemy, konfitury, soki lub wina czy nalewki. Nie może też sprzedać z własnego zboża mąki, kaszy czy chleba. Z własnych świń, owiec czy bydła nie może sprzedać mięsa lub wędlin. Z własnego rzepaku nie możesz sprzedać oleju. Jedyne odstępstwo to sprzedaż mięsa drobiu i królików. Oczywiście myśliwi mają prawo sprzedawać mięso dzików, jeleni czy saren. Zatem, żeby dorobić nie można przetwarzać w gospodarstwie produktów. Pozostaje praca poza gospodarstwem. Pozdrawiam! P.s. Pracę poselską można łączyć z pracą w gospodarstwie, jednak tak dorobić się nie da, bo wtedy nie przysługuje poselska pensja.
-
Na całym cywilizowanym świecie są dopłaty do produkcji rolniczej. Dopłat nie ma tylko w tych krajach w których panuje głód, lub których granice są zamknięte. Celem dopłat jest, jak to ktoś ładnie sformował, aby konsumenci mogli zakupić żywność po rozsądnych cenach. Jeżeli mamy być krajem otwartym to przed tym elementem światowego rynku nie uciekniemy. Problem jest nieco głębszy i wiąże się z umowami Polski z WTO. WTO jest organizacją która tak naprawdę czuwa nad wysokością ceł. Polska chwali się dobrobytem w rolnictwie. Dopłata do każdego ha w Polsce, zarówno tego zgłoszonego do dopłat jak i nie zgłoszonego, np pod zabudowaniami, wyliczona przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w 2011 roku to prawie 1700 zł. Te dane wędrują do WTO i oznaczają, że nie możemy wprowadzić ceł na przywóz towarów z krajów gdzie te dopłaty są takie same lub niższe. Faktyczne stawki dopłat to ok. 900 zł, i to na powierzchnie pod uprawami, a nie całość powierzchni użytków rolnych gospodarstwa. Właśnie te 800 złotych to te pieniądze które corocznie są wyciągane z gospodarstw rolniczych w Polsce. Jest to nowa forma ukrytych obowiązkowych dostaw. Jeżeli te kraje, gdzie dopłaty są niższe produkują np. surowce do produkcji nawozów to mają prawo nałożyć cła wywozowe, co zresztą czynią. Chiny stosują cła wywozowe na fosforyty 100 dolarów za każdą tonę fosforytu sprowadzanego do naszego kraju. Inni producenci też stosują nawet na wyższym poziomie. Kraje o niższych dopłatach (fachowo to się nazywa bariery w handlu) mogą stosować na produkty rolnicze cła wwozowe, i takie cła stosują. Jedynie mniej niż 3% sprowadzanych na nasz rynek towarów rolno-spożywczych może być obłożone cłami. Na rynku nawozów potasowych jest ponadto ewidentnie międzynarodowa zmowa cenowa pięciu krajów. Też bym wolał, ale jestem realistą. Dzisiaj byłem w Sejmie. Wprawdzie Sejm nie obraduje, ale dzięki temu miałem pierwszy raz w życiu okazję posiedzieć w ławie poselskiej. Od razu informuję, że wcale mi się nie spodobało. Cel mojej wizyty był zupełnie inny. Trwają prace nad zmianą ustawy o ochronie roślin i nasiennictwie mające na celu umożliwienie sprowadzania do Polski produktów rolniczych bez kontroli fitosanitarnej. Ma to być, zdaniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wielkim bodźcem rozwojowym i kierunkiem ku dobrobytu na wsi. Pozdrawiam wszystkich rolników, forumowiczów i wszystkich którzy tu trafili przez przypadek lub służbowo!
-
Miałem sporo kur i jednego koguta oswojonych tak, że wskakiwały na kolana. Nie robiłem żadnych specjalnych zabiegów. Wszystkie oswojone były to karmazyny. Było wiele ras, jednak karmazyny są najlepszym materiałem do oswojenia. Mobilne butelki nie są oswojone. Jedzą z ręki, ale jest to objaw ich arogancji, tupetu i bezczelności. Ten sposób postępowania stosują w stosunku do mnie i innych mieszkańców podwórka, nie wiem czy mogę jeszcze napisać mojego podwórka. Kup karmazyny i jak będziesz się z nimi łagodnie obchodził to każda na zawołanie przyjdzie do Ciebie, po smakołyk oczywiście. Może inne rasy też dadzą się oswoić, ale nie leghorny i nie susseksy. Z butelkami nawet nie próbuj bo ich rozpuścisz. Pozdrawiam!
-
Kura przez ostatnie 3 dni nie schodzi z jajek. Jeżeli są jeszcze jajka i je ruszasz to oznacz miękkim ołówkiem gdzie była góra aby nie odwrócić jajka. Jeżeli jajko zostanie w ostaniach trzech dniach obrócone to ma niewielkie szanse na wyklucie. Żeby je sprawdzić możesz je spławić w wodzie o temperaturze 38-39 stopni Celsjusza. Jeżeli w ciągu 30 sekund się poruszy to jest żywe. Miałem dziś wizytę lisa. Wcisnął się do woliery i trochę pogryzł koguta brojlera. Pomimo że wczoraj cały dzień padało to ziemia głębiej jest sucha. Pojawił się problem z biegusami. Te mobilne butelki zaczęły terroryzować podwórko. Kot szedł przez podwórko pochwalić się jaki jest łowny i jak doszedł do domu to pochwalić się nie miał czym. O zielononóżkach jak są traktowane nawet nie wspominam. Butelki jedzą z ręki, a u mnie nikt takiego drobiu nie zje, więc mają dożywocie. Pozdrawiam!
-
Aniu, jeżeli w inkubatorze to nie zaglądaj do nich. Jeżeli pod kwoką tym bardziej. Na koniec ostatniej doby możesz wyjąć. Oj będziesz miała z nimi zachodu, ale i radości więcej. U mnie takie późne siedzą najpierw przez tydzień w domu, później w pomieszczeniu gdzie jest piec CO, a jeszcze później w kurniku robię im specjalną zagrodę z promiennikiem oczywiście. Miałem chwilę i zająłem się moim buckeye'em. Czas zrobił swoje i wymieniłem wentylator oraz grzałki. W miejsce 200 watowej wstawiłem 150 watową i dołożyłem drugą 250 watów do szybkiego nagrzania inkubatora po otwarciu. Prace programistyczne przy sterowniku też już ruszyły i część oprogramowania jest gotowa. Dzisiaj trochę pomyślę nad dalszą elektroniką. Pozdrawiam!
-
Pozwolę sobie na niezgodzenie się z powyższymi poglądami. Nie z tym, że osłony są bezwzględnie obowiązkowe, bo to chyba dla każdego jest oczywiste, ale z przyczyną braku osłon i ich często złym stanem. Moim zdaniem wina leży również po stronie producentów maszyn, a dokładnie braku technicznego dopuszczenia ich do ruchu. Wadliwe w tym zakresie prawo przyzwala na taki stan rzeczy. Winien jest użytkownik jeżeli dojdzie do nieszczęścia. Jeżeli kosiarka rotacyjna byłaby tak skonstruowana, że nie byłoby potrzeby obserwowania bębnów to nikt nie zdejmowałby osłon, przynajmniej w tym celu. Gdyby osłony były tak skonstruowane, że do obsługi nie trzeba ich demontować, a często ta czynność zabiera więcej czasu niż sama obsługa to nikt ich by nie demontował. Gdyby osłony spełniały te, moim zdaniem oczywiste zasady, nie byłyby potrzebna kontrole, kary, protezy i tragedie. Ile ludzi nie utraciłoby zdrowia i życia gdyby pompa podnośnika nie była napędzana od WOM. Kolejna sprawa to brak odpowiednio zaprojektowanych połączeń maszyny z ciągnikiem. Jak ktoś kopał ziemniaki Z644 to wie, że podstawową troską traktorzysty jest dbanie aby nie uszkodzić osłony wału przekaźnika. Takich grzechów konstrukcyjnych można przytaczać wiele. Kiedyś byłem biegłym i wielokrotnie analizowałem przyczyny wypadków w rolnictwie. Było kilka wypadków, gdzie zadecydował tragiczny zbieg okoliczności, brak wiedzy, zdolności przewidywania, ale zdecydowana większość to brak osłon połączona z brakiem zdolności przewidywania. Oczywiście badając przyczynę wypadku można na tym braku osłon zakończyć. Ja starałem się poznać także przyczynę braku osłon. W wielu przypadkach osłony utrudniały pracę, a czasami wręcz uniemożliwiały. Nie chodzi mi o usprawiedliwienie pracy maszyn bez osłon lecz o zwrócenie uwagi kompleksowo na bezpieczeństwo, o które należy zadbać od momentu projektowania danej maszyny. Karanie rolników może podreperuje budżet i wydłuży kolejkę do zakładów karnych, ale moim skromnym zdaniem nie podniesie bezpieczeństwa. Kontrole i kary to nie właściwa droga. Kolejna sprawa to świadomość, której nie zastąpią żadne osłony. Ilu rolników wie, że wyjeżdżając każdą maszyną poza swoje gospodarstwo lub gdy ktoś inny niż właściciel wsiada na taką maszynę musi mieć aktualne szkolenie bhp dla pracodawców? Sam na tym forum próbowałem przekonać do uzyskania takiej wiedzy (koszt szkolenia i egzaminu ok. 120 zł), jednak wszyscy wybrali uprawnienia kombajnisty które mają wyłącznie wartość opałową, gdyż są wydawanie na podstawie "prawa powielaczowego" a nie ustawy. Młody człowiek kończy technikum rolnicze, studia rolnicze i nie słyszał o przepisach bezpieczeństwa pracy maszynami rolniczymi czy przepisach o obchodzeniu się ze zwierzętami. Nie wie że prawo nie przewiduje czegoś takiego jak uprawnienia na kombajn, a moim zdaniem powinien wiedzieć. Programy nauczania powinny zostać odpowiednio dostosowane. Pozdrawiam!
-
Ładunek dłużycy może wystawać z tyłu poza przyczepę kłonicową 5 m. Odległość tę liczy się od osi przyczepy kłonicowej. Kiedyś bale ładowało się ladą (mapofpoland.pl/Wach,zdjecie,11360,Muzeum-Kurpiowskie-Lada-do-za%C5%82adunku-ci%C4%99%C5%BCkich-drzew.html#galeria), ale dziś nikt nie wie co to jest. Ja obecnie ciężkie bale ładuję w ten sposób, że do obu osi przyczepy od przeciwnej strony niż załadunek mocuję końce długiej liny. Linę (ponieważ jest przymocowana końcami więc i jest podwójna) przekładam przez skrzynię przyczepy, następnie pod balem i wracam na drugą stronę przyczepy, czyli na tę co są zamocowane do jej końce. dwie solidne belki podkładam pod bala jednym końcem i drugi opieram na przyczepie. Na środku liny przyczepiam traktor i wolno wciągam. Pozdrawiam! P.s. A nie lepiej pociąć na miejscu trakiem przewoźnym. W mojej okolicy jest taki na co trzeciej wsi.
-
Nawożenie Siewne - jaki nawóz zastosować?
DuzyGrzegorz replied to Miki's topic in PRODUKCJA ROŚLINNA
Temat trudny. Umieszczenie nawozu w dawce przekraczającej startową razem z nasionami lub bezpośrednio w ich sąsiedztwie negatywnie wpłynie na zdrowie wschodzących roślin. Szczególnie niebezpieczne są nawozy szybko działające i wolno przemieszczające się w profilu glebowym. Niektóre składniki, jak np. potas są pobierane przez rośliny w sposób luksusowy i mogą blokować pobieranie innych składników, np magnezu. Specjalne nawozy wolno działające lub o opóźnionym działaniu są bardzo dobre, a jeszcze lepsze do wyczyszczenia portfela. Moim zdaniem taki luksus można stosować w ściśle określonym i uzasadnionym celu. Przykładem takiego celu niech będzie rzepak który musi przed zimą osiągnąć określony poziom dziewięciu lub więcej liści, a często na to brakuje czasu. Wtedy takie dokarmienia odpowiednim nawozem ma uzasadnienie ekonomiczne. Podobnie jest w przypadku kukurydzy, dla której z kolei w Polsce okres wegetacyjny jest jednym z istotnych czynników determinujących plon. Możesz spróbować taki wysiew, ale zrób to ostrożnie. Jeżeli odległość nasion od nawozu wynosi 5 cm z moich bardzo pobieżnych wyliczeń wynika, że fosforu, który nie jest wychwytywany przez minerały ilaste, możesz dać nawet 30-50 kg w zależności od gleby, ale tych trudno przemieszczających się w profilu (azot, potas) powinno być razem nie więcej niż 12 kg. Nic nie napisałeś na temat siewnika, a przede wszystkim o sposobie przez niego umieszczania nawozu i nasion, więc do szczegółów trudno się odnieść. W Związku Radzieckim w czasach kultu jednostki zalecano siew pszenicy razem z superfosfatem. Pszenica rosła jak słupy telegraficzne, a w niektórych rejonach nawet jeszcze gęściejsza. Pozdrawiam! -
Tu - .mir.pl/kalkulacje.html - są stosunkowo dobre kalkulacje, ale świń nie ma. Chyba najlepszą kalkulacją dostępną w internecie jest ta - http://www.wir.org.pl/kalk/trzoda.htm -, gdyż oprócz samej kalkulacji porównuje dochody z produkcji trzody chlewnej rolników produkujących pasze własne z dochodami ferm przemysłowych. Zwróć Kolego uwagę, że strata w produkcji zbóż paszowych przenosi się na stratę w produkcji świń. W przypadku tuczu przemysłowego strata ta pozostaje na producencie zbóż i nie przenosi się na fermę przemysłową i ta generuje dochód i to przyzwoity. Zwróć też uwagę na wątek http://www.rolnik-forum.pl/Thread-12ha-w-jednym-kawa%C5%82ku-i-c330-co-robi%C4%87?pid=32982#pid32982, gdzie zostałem totalnie skrytykowany za stwierdzenie, że produkcja zbóż jest obecnie nieopłacalna. Tam Koledzy rolnicy twierdzą zupełnie inaczej. Masz dwie strony i sam podejmij decyzję kto ma rację. Pozdrawiam!
-
Musisz zrobić dokładne kalkulacje, coś na wzór tych - podr.pl/images/pliki/ekonomika/sytuacja_w_rol/rol_w_liczbach/mleko_13.pdf Z tych kalkulacji które przytoczyłem wynika, że nie będziesz w stanie obsłużyć takiego kredytu. Pozdrawiam!
-
Tutaj masz odpowiedź w sprawie pozwolenia na budowę - http://www.rolnik-forum.pl/Thread-pole-rolne-na-budowlane-pomoc (#13). Na 3 ha możesz trzymać maksymalnie byki o łącznej masie 2250 kg. Wynika to stąd, że kodeks dobrej praktyki rolniczej określa, że ze względów środowiskowych ilość azotu w nawozach naturalnych, pochodzących od zwierząt gospodarskich nie powinna przekraczać 170 kg/ha, a obsada zwierząt gospodarskich, nie może być większa niż 1,5 DJP/ha. Pozdrawiam!
-
Możesz sprzedawać zwierzęta wyhodowane we własnym gospodarstwie, natomiast nabyte możesz sprzedawać nie narażając się urzędowi skarbowemu jeżeli minimalny okres przetrzymywania zakupionych zwierząt, w trakcie którego następuje ich biologiczny wzrost wynosi co najmniej licząc od dnia nabycia: 1) 16 dni ? w przypadku wysoko intensywnego tuczu specjalizowanego gęsi lub kaczek, 2) 6 tygodni ? w przypadku pozostałego drobiu rzeźnego, 3) 2 miesiące ? w przypadku pozostałych zwierząt. Jeżeli np. kupisz kurczęta jednodniówki i będziesz je sprzedawał jako sześciotygodniowe to skarbówka jak cię namierzy, że nie masz działalności gospodarczej, oskarży Cię o przestępstwo karno-skarbowe. W przypadku roślin okres ten wynosi 1 miesiąc. Jeżeli te okresy są krótsze to podlega opodatkowaniu podatkiem PIT, a nie rolniczym. Pozdrawiam!
-
Jeżeli chcesz jeździć turystycznie wybierz model z napędem na wał. Jazda bez mechanizmu różnicowego po drodze twardej do turystycznych nie należy. Te modele jednak są droższe. Pozdrawiam!
-
12ha w jednym kawałku i c330 co robić?
DuzyGrzegorz replied to bartasg1's topic in PRODUKCJA ROŚLINNA
VoYtek8 czy mógłbyś przedstawić własne kalkulacje i wyjaśnić dlaczego te kalkulacje to głupota? Ja też robię zawsze podliczenia i wychodzi mi, że w tym roku mój majątek trwały się w całości nie odtwarza, czyli żyję z po części z tego co udało mi się zgromadzić przez ostatnie kilkadziesiąt lat maszyn, budynków, itd.. A tak jak jesteśmy przy temacie to ile waszym Koledzy zdaniem powinien wynosić dochód z 1 ha pszenicy do opodatkowania podatkiem dochodowym w tym roku gdyby taki podatek był już wprowadzony? Co do samych kalkulacji które dałem jako przykład to mam jedno zastrzeżenie logiczne. Kalkulacje nie uwzględniają faktu, że ziemia rolna ma wartość i jest niezniszczalna. Robert, ja robię nawet jak się nie opłaci tak jak w tym roku i tak jak będzie w przyszłym. Granicą ekonomiczną jest tu amortyzacja, którą mogę odłożyć. Jeżeli strata jest większa niż amortyzacja to oczywiście gospodarstwo jest na równi pochyłej do upadku. Wtedy faktycznie lepiej nic nie robić gdyż w wtedy strata będzie równa amortyzacji. Pozdrawiam! P.s. Gdybym nie był rolnikiem to z waszych wypowiedzi wywnioskowałbym, że na wsi jest dobrze, a może nawet bardzo dobrze, a defetyzm sieją tylko związki zawodowe i Izby Rolnicze. Przy okazji dożynek i innych spotkań w całej Polsce miałem okazję wysłuchać opinii rolników na temat sytuacji w polskim rolnictwie. -
12ha w jednym kawałku i c330 co robić?
DuzyGrzegorz replied to bartasg1's topic in PRODUKCJA ROŚLINNA
Ja żyję z takiego gospodarstwa i w przeciwieństwie do was Koledzy wcale nie mam zamiaru pogodzić się z tym że mam paść. Oczywiście macie rację, że coś zostanie. Zerknijcie na stronę http://www.wir.org.pl/kalk/pszenica.htm gdzie jest wyliczone co zostanie. Czy VoYtek8 ma rację pisząc że można naprawdę wiele kupić dokładając do każdego hektara uprawy pszenicy 234,58 zł oceń Kolego sam. Nie obraź się Kolego VoYtek8, ale twoje kalkulacje przebija tylko Minister Rolnictwa. Ja nie mam zamiaru nikogo napuszczać gdy realia finansowe są brutalne. W "dżungli" nie wygrywa silniejszy, o czym przekonał się w XI w p.n.e. Goliat, o ile oczywiście zdążył się przekonać. Moim zdaniem od tego momentu historii nieuprawnione jest takie założenie, że wygrywa silniejszy. Głód zawsze najpierw pojawia się na wsi, a głód jest rzeczą straszną. Czasami klęski głodu występują wyłącznie na wsi. Rozmawiałem z ludźmi którzy przeżyli głód w Rosji na początku lat trzydziestych. To co od nich usłyszałem i dlaczego przeżyli nie nadaje się do opisu tutaj gdyż godzi w człowieczeństwo. I nie chodzi o kanibalizm, bo od nich dowiedziałem się że są rzeczy straszniejsze. Przepraszam, ale mimo tej totalnej krytyki nie posypię sobie głowy popiołem. Wpisz Kolego bartasg1 w wyszukiwarkę ?kalkulacje pszenica?, ?kalkulacje rzepak? itd. a sam się przekonasz jaki jest zwrot zainwestowanego kapitału i czy warto inwestować. Musisz też wziąć pod uwagę swoją wiedzę i znajomość pola. Podajesz tylko klasę gleby a nie kompleks. Mnie klasa nic nie mówi nic na temat gleby za wyjątkiem wymiaru podatku. Ja na klasie IVb mam kompleks żytni słaby i na tej samej klasie pszenny wadliwy. Nie piszesz nic na temat struktury tej gleby. Jeżeli jest zaliczana do tzw. ?minutówek?, a klasy które podałeś mogą na to wskazywać, to raczej zapomnij o łączeniu osobistej jej uprawy z pracą zawodową. Będziesz często musiał wynajmować gdyż warunki do wykonania danego zabiegu agrotechnicznego są przez kilka godzin, a Ty w pracy. Z drugiej strony zastanów się, czy nawet w takich warunkach ekonomicznych nie warto się osobiście tą ziemią zająć. Dla mnie nie ma nic bardziej przyjemnego niż wsiąść na traktor i zaorać parę hektarów pola, albo wyjść w pole i patrzeć jak pięknie zboże wyrosło i co zrobić aby było jeszcze piękniejsze. Lubię też ?podłubać? przy maszynach. Populacja ludzkości rośnie i o 2% rocznie rośnie zapotrzebowanie na żywność. Wg prognoz za 20-30 lat zabraknie na świecie ziemi uprawnej. Na świecie kwitnie ?land grabbing? i jest to świetny interes. Miliony ha jest wykupywane i na razie zostawiane ugorem. Czekają jak ziemi uprawnej braknie, wtedy będą więcej warta niż złoto. Twoja decyzja musi być poprzedzona Twoją solidną analizą sytuacji, gdyż Ty poniesiesz jej konsekwencje. Ja i inni forumowicze możemy Ci tylko pomóc taką analizę wykonać. Pozdrawiam! -
pytania dla orientujących się rolników:)
DuzyGrzegorz replied to zielona studentka's topic in MIĘDZY NAMI GOSPODARZAMI
Obawiam się, że ten kto zadawał te pytania wie znacznie mniej na temat rolnictwa i uprawy od Ciebie, a więc z tą zielenią to przesada. Ja bym zaczął się martwić o swoją wiedzę gdybym odpowiedzi na te pytania znał. Ale do rzeczy. 1. Chwasty trujące lub trujące nasiona są zagrożeniem dla kiszonki z kukurydzy jeżeli są w tej kukurydzy. Chwasty wieloletnie jak i rumianowate są wysoce konkurencyjne, podobnie jak komosa. Jeżeli chodzi o zagrożenie dla kukurydzy to pole powinno być wolne od chwastów wieloletnich takich jak powój polny ostrożeń polny i perz. Na każdym polu to zagrożenie będzie inne. W rolnictwie nie ma przepisu na kukurydzę jak np. na placek ze śliwkami. 2. Rzepak jary wschodzi po 2, a nawet 3 tygodniach. W optymalnych warunkach rzepak wschodzi bardzo szybko. Pszenica jara potrzebuje krótszego okresu na wschody, ok. 10 dni. 3. Wszystkie wymienione są dobre. Gorczyca i facelia rosną szybko, słonecznik daje sporą masę, ale siew w pierwszej połowie lipca, na przyoranie może być także rzepak. 4. Największym problemem w uprawie marchwi tak jak każdej rośliny jest opłacalność. Może chodzi, że marchwi nie uprawia się w pierwszym roku po oborniku lub że wymaga światła do wschodów, a może chodzi o odpowiednio głęboką orkę lub poziom wód gruntowych? Sam nie wiem. 5. Największy nakład pracy jest oczywiście dla buraków cukrowych. 6. Przy średniej zawartości składników NPK w glebie potasu należy dać w zależności od możliwości plonotwórczych gleby od 50 do 90 kg/ha, a fosforu od 40 do 70 kg/ha. Gorzej sprawa się przedstawia z azotem, gdyż są odmiany potrzebujące tego składnika mniej lub więcej, ale można przyjąć, że od 50 do 90 kg/ha. Stosunek NPK powinien wynosić 1:0,8:1. Jaki świat byłby piękny gdyby tak można byłoby się zapytać o nawożenie. 7. Na zimę rzepak powinien mieć 9-12 liści z dobrze osłoniętą szyjką korzeniową. Chyba ta faza się nazywa 9 i więcej liści. Te pytania mają sprawdzić, czy student się nauczył prawdy objawionej przez wykładowcę, a nie wiedzę, więc my to na niewiele się przydamy. A swoją drogą przykre jest, że tak wygląda egzamin. Pozdrawiam! -
Zależy od budżetu na WPR a ten jest ujawniony w druku sejmowym 1625, a właściwie w załącznikach do tego druku. Na przedostatniej stronie tabela 3: "Limity kwot wydatków w ramach Wspólnej Polityki Rolnej w latach 2013-2015", która zawiera odpowiedź na Twoje pytanie. ( http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/FB240F0D9222957BC1257BCE00466638/%24File/1625-za%C5%82%C4%85czniki.pdf ). Pozdrawiam!
-
Oczywiście skoro się zobowiązałeś do samodzielnego prowadzenia to ten wymóg musisz wypełnić gdyż ARiMR może, a nawet musi nałożyć na Ciebie sankcje z tego powodu. Wszystkie możliwe sankcje mogą być następujące: 1. Wysłanie do Ciebie kontroli pod kontem sprawdzenia samodzielnego prowadzenia. 2. Wysłanie do Ciebie pisma wzywającego Cię do samodzielnego prowadzenia gospodarstwa na gruntach co do których zobowiązałeś się samodzielnie użytkować. 3. Mogą też wysłać do Ciebie pismo piętnujące Twoje złamanie zobowiązania. Sankcje te mogą być nakładane wielokrotnie. Chyba już wiesz o co chodzi z tym martwym przepisem. Pozdrawiam!