Jump to content

wiejskieżycie

Użytkownik
  • Posts

    2440
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by wiejskieżycie

  1. wiejskieżycie

    Gucio z rodzina

    Gucio to ten z prawej strony? Wyrósł chłopak jak nic.
  2. wiejskieżycie

    kaczki

    Ładna rodzinka.
  3. Nie wiem jak się nazywa to coś, czego się pozbyć nie mogę z podwórka, odkąd kilka lat temu to posadziłem przypadkiem zupełnie, bo z liliami w pakiecie to dostałem. Dwa lata temu wyciąłem 3 solidne drzewka tego czegoś. Gąska jest fajna, zresztą jak każde białe ptactwo. Jestem na etapie poszukiwań perliczek, bo ciągnie mnie do posiadania na powrót jednych z najgłośniejszych ptaków spośród hodowlanych.
  4. wiejskieżycie

    Gucio i reszta

    Prawie jak na Dzikim Zachodzie.
  5. wiejskieżycie

    kaczki gęsi

    Takie zdjęcia to Ja lubię. Co to za biała gąska się przewija z prawej strony? Widzę, że masz taki sam krzaczor jak i u mnie w podwórku się rozrasta, a który niezwykle trudno wyplewić.
  6. Witam kolegę po pewnej nieobecności. Dziedzic daje się we znaki? Gratuluję dwóch Biegusek. Zawsze to lepiej niż nic. Te kaczki rosną jak na drożdżach. Moim już na amory się zbiera i wcale się nie zdziwię, jeśli do jesieni któreś z samic zaczną się nieść. Tak że jeśli będą chęci to spokojnie możesz jeszcze inkubować ich jajka. U mnie nic nie zapowiadało takich zmian w podwórku, tymczasem w obejściu biega 28 kaczuszek różnego kalibru i maści.
  7. Witam przy sobocie. Jakaś podejrzana cisza w temacie. Każdy pewnie z pogody korzysta i na podwórku działa w najlepsze. Mnie niestety z ziemniaków zgonił deszcz i co najśmieszniejsze nie tylko mnie, bo kaczki z deszczem zapragnęły do chlewa, choć wcale ich godzina jeszcze nie wybiła.
  8. Współczuję kolejnej straty. O zdjęciu Twojego nabytku pisałem. Myślę tak jak Robert, że jak najbardziej odpowiednią kwotę zaoferujesz. Ty zyskasz, a Ona później nie powie gdzieś, że coś za darmo Tobie dała.
  9. Jeśli masz możliwość dodaj fotkę, będzie łatwiej powiedzieć coś o klasie ptaka.
  10. Witam wieczorną porą. Zacząłem nierówną walkę z zielskiem w ziemniakach, ale nie o tym. Upominam się o obiecane zdjęcia Agi. Szczególnie ciekawią mnie Twoje Białoczuby. Popraw się dziewczyno i zapodawaj fotki. :) Pytanie do znawców kaczek biegających po podwórku jak odrzutowce. Mianowicie moje Bieguski są już w pełni wyrośnięte i skrzydła też mają praktycznie w gotowości do lotu. Tak się zastanawiam czy jest ryzyko, że te kaczki wyfruną mi przez płot, bo niby nie wyglądają na takie, które były by w stanie przefrunąć, ale ryzyko istnieje, bo ciągle próbują swoich sił. Wydaje mi się, że nie powinny, ale wolę spytać, bo nie chcę niepotrzebnie obcinać im lotek. Jak co dziennie punkt 18:30 Biegusy pod chlewem w oczekiwaniu na wpuszczenie do zagrody i co najciekawsze zdążyłem tylko je zagonić, a za plecami słyszę kolejną partie kaczek. Nie wiem skąd im się to bierze, ale są jak w zegarku punktualne. Jedne uczą się od drugich czy co.
  11. Pewnie że szkoda roboty. Tegoroczna pogoda do najlepszych nie należy. U mnie w dodatku wczoraj było tak zimno, że bez rozpalenia w centralnym się nie obeszło. Nie pamiętam czy wspomniałem gdzieś wcześniej, że na ślimaki bardzo skutecznym rozwiązaniem są Biegusy. U mnie na szczęście calutkie pole czyściutkie, poza ziemniakami, bo na tych po prostu las. Kilka metrów od mojego pola sąsiad ma piękne łęty. W przyszłym roku sadzę tylko kawałek ziemniaków, a na reszcie pola pszenicę na jesieni jeśli się uda i po uprawie. A propos żywołapek na jastrzębie, to widziałem coś takiego, ale w tych które widziałem akurat niezbędnym było umieszczenie w klatce żywego zwierzęcia jako przynęty. Widziałem pozamykane gołębie. Nie wyglądało to zbyt ładnie. Myślę, że nie jednemu serce pękło ze strachu.
  12. Dobrze, że chociaż kogokolwiek do pomocy masz. Jak sobie pomyślę, że czeka mnie samodzielne rwanie zielska z 25 arów ziemniaków po kilka dni temu skończonym pieleniu jakiś 20 arów dyni, kapusty i reszty, to już mi się odechciewa. Prysnęliśmy środkiem przeciwko zielsku, który powinien co najmniej 4 godziny pobyć na zielsku przy ładnej pogodzie, tymczasem po 40 minutach spadł deszcz i pieniądze w błoto wyrzuciłem.
  13. Najlepiej było by gdyby jakiś zaprzyjaźniony myśliwy zajął się problemem, ale z doświadczenia wiem że Oni rękoma i nogami bronią się przed odstrzeliwaniem lisów, a że naboje według nich są znacznie droższe od takiego lisa, to raczej nie pomogą. Ale może spróbuj odezwać się do najbliższego kółka łowieckiego. Sytuacja wygląda tak, że regularnie rozkładane środki przeciwko wściekliźnie pozwoliły lisom mnożyć się na potęgę. Po czym wytrzebiły one zwierzynę drobną i z braku innych opcji polują na to co najłatwiej złapać czyli ptactwo domowe. Na forum na pewno nie napiszę o metodach, ale myślę że powinny Ci być one znane.
  14. Bardzo mi przykro Aniu, że to lis. Mój kolega od którego dostałem jajka, z których wykluły się indyki, w jedną noc kilka dni temu stracił wszystkie (na pewno ponad 20 sztuk) tegoroczne indyki. Do tego giną Mu kaczki i ich pisklęta oraz kury. Metody o jakich wspomniałaś nic nie dadzą. Potrzebne są inne, nieco brutalne, ale innego wyjścia nie masz. Radio nic a nic nie pomoże. U tego mojego kolegi lis podchodzi na odległość kilku metrów od Niego. Patrzy Mu w oczy i przy nim kradnie z podwórka.
  15. Koniecznie chcę zobaczyć Twoje Białoczuby na zdjęciu. Nie daruję i będę wiercił dziurę, aż je dostanę. Aniu myślę że nie przesadzasz, ale tutaj dużo zależy od tego jakich masz sąsiadów. U mnie w okolicy jeden drugiemu też potrafił ukraść coś z drobiu, ale to raczej kilka lat wstecz. Teraz odpukać jeśli już coś takiego ma miejsce, to raczej nie swoi tylko obcy.
  16. Czy mamy na myśli lisa na dwóch nogach? To pierwsze co mi do głowy przyszło.
  17. Hej. Wyspałaś się, bo Ja tak średnio na jeża. Po wczorajszym całym dniu na polu, połamało mnie trochę i chęci do dalszego dziabania mnie opuściły. Ale nie ma wyboru. Zwierzęta nie poczekają. Pierwsza porcja żarła poszła po 5 rano dzięki pomocy kogoś z domu. O kolejne muszę zadbać Ja. Jak się coś ma nie ma zmiłuj, to nie poczeka. Kaczki Biegusy jak z procy wyskoczyły ze skojca. Bieguski wysyłasz malutkie jeszcze bez piór czy już dorosłe?
  18. Nie szkoda Ci trochę pracy włożonej w odchowanie, żeby tak za darmo oddawać? Chyba że to ktoś serdeczny kogo lubisz. Też mam takie osoby dwie, które u mnie mają wszystko za free i jeśli mam coś co się Im podoba najpóźniej w kolejnym roku mają to samo w podwórku. Jeśli Twoje perliczki są w standardowym ubarwieniu i zrobisz wyraźne zdjęcia głów od góry, to myślę że płeć będzie można rozróżnić już teraz. Poznaję po wzorku na głowach co jest czym. Nie wiem czy to metoda na 100 % skuteczna, ale u mnie się sprawdziła. U mnie chipsy za to uwielbia pies. Nie możemy przy nim jeść, bo wlepia te swoje ślepia w człowieka i tak przewierca do środka, żeby tylko coś dostać. Staramy się jej nie karmić, bo to nie zdrowe dla niej, ale jak tu jej odmówić.
  19. Przypomniałaś mi, że mam kilogram kaszy gryczanej takiej po terminie nieco, ale na pewno nie zaszkodziło by to w tym, żeby ją zjeść, bo zwyczajnie jest dobra, ale tak czy inaczej decyzja zapadła, że dostaną ją gotowaną wypierdki z podwórka. Jutro muszę się w wolnym czasie zająć jej ugotowaniem. Te jajka to przypaliłem, bo poszedłem sobie pielić kapustę, a jak wróciłem z pola siadłem sobie pod domem i słucham coś strzela raz, drugi, trzeci myślę sobie coś strzela i żadnej reakcji więcej. Za trzecim razem się zorientowałem, że przecież jajka gotuję. U mnie w podwórku stoją dwa korytka plus dwa solidne w chlewie, a i tak nie ważne co było by w tych przeznaczonych odgórnie dla grzebiącego drobiu, to jeśli tylko zbliżam się do tego kaczego, cały wianuszek kur za mną. Dzisiaj na przykład trochę nie za zdrowo podkradały mi chipsy z rąk. Jak się perliczki odchowują? Ile ich jest wszystkich, mogłabyś mi przypomnieć? Muszę na jesieni kupić parkę lub dwie samiczki i w ogóle już będzie zoo w podwórku i strach będzie się poruszać, bo człowieka szarańcza przekrzyczy jak nic. Pośród Biegusów jest jakaś kaczka, która dosłownie sobie gardło zdziera. Chodzi po wybiegu i na całego kwaaaaaa i kwaaaaaa. Ciort wie o co jej chodzi.
  20. Czyli prace ruszyły pełną parą. Będziesz miała kurnik jak nic, bo mąż nie chce podpaść. :) Moje kury też w chlewie przesiadują tylko po to żeby się znieść i na spanie. Dzisiaj najstarszym kaczkom dostało się trochę od tych młodszych, bo cały dzień czyściły im korytko i brudziły wodę i w pewnym momencie jedna z pomponiar nie wytrzymała i pogoniła Biegusa. Te kaczki są płochliwe, ale widzę że gdyby nad nimi popracować, pewnie z ręki by jadły, tylko teraz czasu nie mam na takie zabiegi. Ja się zastanawiałem czy kurcząt już w pełni opierzonych tych które siedzą w rządku nie zabrać na noc z chlewa, ale raczej nie zmarzną tam gdzie zostały. Najmłodsze kaczki ciągle grzeję pod żarówką, bo nie chcę ich przeziębić. Tak dzisiaj gotowałem ostatnie gęsie jajka ptactwu, że wygotowałem wodę i przypaliłem garnek (na szczęście taki podwórkowy) i zasmrodziłem lokal. Tak się zastanawiam czy osoby, które przyłączają się do dyskusji trwającej już chyba ponad rok były w stanie przebrnąć przez całość wątku. :) Popatrz, zebrało się nam na pisanie o gotowaniu jaj. Moje gąski się wyniosły i mają luz blues. Indyczkom muszę podciąć lota i od rana puszczać na wybieg to jeszcze trochę jaj powinny znieść.
  21. Szkoda kolejnych ptaków. Bieguska mogła się gdzieś zapodziać i zapomniała drogę. To są torpedy nie kaczki. Obawiam się jednak, że nawet jeśli nic jej nie zjadło, to nocy nie przeżyje w chłodzie na zewnątrz. A czy króliki muszą mieć klatkę czy wystarczy skojec jak dla świnek? Chyba z tym było by mi łatwiej. Nie zamierzam ich rozmnażać, tylko mieć jedną, dwie sztuki na okoliczność odwiedzin siostrzeńców. No i mam wątpliwości co do tego czy moje koty nie zapragną pozbawić życia futerkowych długouchych. Zastanawiam się jak miałbym sprawdzić czy nie zrobią mu krzywdy, bo lat do tyłu moja kotka, której już nie ma pośród żywych przyniosła w podwórko dorosłego zająca już martwego, którego chyba jakimś cudem musiała upolować. A może to była tylko część zająca, już nie pamiętam, ale na pewno był to zając. Solidnie tego sianka pod kurczaki podłóż, bo nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie w nocy mają być 3 stopnie na plusie tylko.
  22. Witam po całym dniu pielenia warzyw. Aniu co z jajami po przerwie w dostawie prądu? Wspominałem wcześniej nie raz, że w czasie całego procesu inkubacji jaja kurze mogą pozostać nieogrzewane przez 24 godziny co najmniej i zarodkom nie powinno to w żaden sposób zaszkodzić. Zastanawiam się tylko nad tym czy taka długa przerwa może zostać pod to podpięta. Pytanie do Ciebie Aniu. Czy mógłbym trzymać w zagrodzie króliczka w stanie wolny, tzn. brykałby sobie w słoneczne dni po całym wybiegu czy raczej taką formę sobie odpuścić? Zastanawiam się nad zakupem królika lub dwóch, tak dla oka tylko, ale na ten moment nie mam konkretnej klatki i nie wiem czy takie rozwiązanie o jakie pytam jest w ogóle do przyjęcia.
  23. Ja zawsze odkąd hoduję ptaki blaszkodziobe podaję im witaminę D albo bezpośrednio do dzioba każdej z osobna, albo w wodzie do picia rozpuszczoną i powtarzam to co najmniej 3 razy zanim małe po raz pierwszy wyjdą na podwórko. W ogóle to bardzo się pilnuję z tym, żeby maluchy zbyt wcześnie nie wychodziły na dwór, nawet jeśli jest bardzo ciepło. Strat w kurzych stadkach nie muszą powodować wyłącznie jastrzębie. Wrony, gawrony czy nawet mewy jeśli są w okolicy zrobią to samo co jastrząb. Ciągle zapominam Aniu napisać, że teren pełen zarośli o jakich wspominasz często że jest właśnie u Ciebie, to właśnie idealne miejsce do zasadzek dla jastrzębia. One w takim terenie potrafią świetnie manewrować. Ścisk gałęzi w ogóle im nie przeszkadza. Mam nadzieję, że moje Biegusy i reszta kaczek a dokładnie samców kaczek nie będą tak wredne jak u Was, bo inaczej zostaną tylko kaczuszki. Moje gąski poczuły dzisiaj miłość do najmłodszych kaczek i pewnie gdyby nie oddzielała ich siatka z drobnymi oczkami, miałbym problem żeby stare wygi odgonić od najmłodszych mieszkanek podwórka. Indykom nie robi absolutnie żadnego znaczenia kto do nich zachodzi. Na każdego czekają z takim samym nasileniem. Dzisiaj już w ogóle chodzą po całym pomieszczeniu w którym miały wydzielony skojec i w najlepsze próbują przedostać się do kaczek i kurek w inną zagrodę.
  24. Dobrej nocy życzę. Ja się zmywam. Bez odbioru. Robercie kurka siwa z floga to niestety na 99 % kogut jak nic.
×
×
  • Create New...