Jump to content

Jaga

Użytkownik
  • Posts

    1090
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by Jaga

  1. To się wyda. Będzie podpisany trwały pokój i zawieszenie broni. Tej samej nocy będzie bum.
  2. Moim zdaniem wojna właśnie wybuchła. Czekamy tylko na szum medialny i bum.
  3. Może jeden wirus jest z Chin, a drugi z Rosji?? Podlozony przez Amerykę jest to wszystko dziwne i zabałaganione tymi testami!!
  4. Jak są takie durnoty wprowadzane, to niech władza ludziom się nie dziwi, że żadnego autorytetu u nich nie ma.
  5. Moja siostra miała potwierdzony covid, nie wiem czym potwierdzony. Dostała kwarantanne. Później testowali szwagra i też miał covid, choć był zdrowy, też dostał kwarantanne. Po bodajże dwóch tygodniach moja siostra mogła wychodzić z domu, a szwagier jeszcze kilka dni musiał być na kwarantannie. Czy to nie jest durne? Do kina w maseczce pójść nie możesz, ale do kościoła już tak. Albo robimy coś na poważnie, albo skończmy tą farsę, bo nie ma w tym sensu. Myślę, że testy zrobiły najwięcej zamieszania. 98% błędu bodajże, 98%!! Kto to dopuścił do testowania? To sieje tylko zamęt. Może faktycznych przypadków covid jest tyle co w szpitalach. Wszystko to stoi na głowie. Ale na pewno coś nowego i zjadliwego krąży. Czy miałam covid nie wiem. Czy jak go spotkam faktycznie, to mnie zabije?, pewnie tak. Dlatego mówię o dwóch wirusach. A nawet jak jest jeden to nie spostrzeżemy się gdy pojawi się drugi o podobnych objawach. Zachowujmy ten dystans, zakladajmy te maseczki tylko w tłoku, nie wiem... Niech to będzie jakieś normalne, uzasadnione, a nie, stoję na pustej ulicy i dostaje mandat... Pamiętajcie, że maseczka nie zatrzymuje wirusa,on tylko z mniejszym wyrzutem jest rozpylany, ale w powietrzu i tak się rozchodzi i i tak tym powietrzem oddychacie. Maseczka jest tylko skróceniem tego dystansu. Jak moja siostra ma 7 dzieci czyli razem jest ich 9 to czy ona z połowa dzieci ma siedzieć przy jednym stole, a szwagier z drugą połowa przy drugim stole, czy mają spędzać święta w namiocie. Czy to nie jest durne? W samochodzie mają być bez maseczek, a na ławce w parku w maskach? Czy to nie jest durne? Jakikolwiek zakaz władza nie wprowadzi, to zawsze będzie on pobudzal tylko wyobraźnię cwaniakow, jak w przypadku zaświadczenia od psychiatry lub strajku, bo prawa takiego nie ma i efekt będzie odwrotny do zamierzonego.
  6. Kiedyś już mówiłam, że tego się obawiam. Wirus nie koniecznie musi być nowy. Ale jeśli my chowamy się pod kloszem przed tym wirusem, to nie oswajamy się z nim, a on z nami owszem. Jedyna droga to zdobycie odporności na nowe wirusy. Nie uciekniesz. Prędzej czy później cie dopadnie. Podejrzewam z resztą, że już miałeś tego wirusa przynajmniej ze trzy razy i nawet go nie poczułeś.
  7. A może nie w Rosji, ale na Rosję zostanie zrzucona wina za to.
  8. Mówię oczywiście o czasie z przed pandemii. Założę się, że w Rosji. Co nie znaczy, że to Rosja za tym stoi. Chiny z Ameryka chcą mieć pretekst. Nie zapominajcie, czego w szkołach uczą małych Arabów. Chiny podpiszą z nimi cichy traktat. A ci którzy już tu są, pieką tort na przyjęcie swojej 5 mln armii.
  9. Przeanalizujcie sobie gdzie w ostatnich dwóch latach była największą śmiertelność na grypę, zapalenie płuc itd, to się dowiecie kiedy i gdzie pojawił się wirus. Mi się nie chce w to bawić.
  10. Co się działo w Chinach można tylko dywagować. Prawdopodobnie stoi za tym Ameryka i teraz wzajemnie mogą zrzucac na siebie winę. Prawdopodobnie wirus został wypuszczony dużo wcześniej, a szum się zrobił jak był już wszędzie. Jak było po fakcie. Dlatego zamknięcie nieba nic nie dało. Prawdopodobnie wirus został stworzony, a przynajmniej zmodyfikowany ręką człowieka. Prawdopodobnie wirus jest pochodzenia naturalnego, a szura wykorzystała fakt. Nie mniej jednak spójrzcie co się dzieje dookoła. Przechodzi ( z jaką łatwością) 5 G i już nikt się nie buntuje, bo każdy ma zdalne nauczanie itp. Nie tworzymy zwartych grup, tracimy sens życia, umiejętności społeczne, które mogłyby spowodować bunt. Nie chodzimy na spacery, gnijemy w oparach trucizn. Za chwilę usłyszycie w tv, że to Rosja wypuściła wirusa i poleci pierwsza atomówka. I tak dalej. Czipy, szczepionki, kula u nogi...
  11. Pleksa tym się różni od maseczki, że wydychajac wirusa przez maseczkę, ten leci z powietrzem prosto w twarz osobie z naprzeciwka. W przypadku pleksy, opada on na dół, lub częściowo na boki. W pleksie jesteś bezpieczniejszy, bo nikt nie napluje Ci w twarz, nie wdychasz grzybów i toksyn i innych badziewi z maseczki. Możesz swobodniej oddychać powietrzem z dołu lub z boku,które osoba chora tam uprzednio wypuściła. Będąc w maseczce, nie zasysasz powietrza z dołu, tylko ją uchylasz by móc swobodnie wciągnąć powietrze, które osoba w maseczce właśnie wydmuchala Ci w twarz, lub walczysz o oddech, tak czy siak wirusowego powietrza w masce. Potem wracasz do domu i wciagasz powietrze, które wydmuchalo twoje dziecko, po pobycie w przedszkolu, w którym nie musiało być w masce. Całujesz się z żoną, która z racji wykonywanych czynności służbowych jest zwolniona z noszenia maski, lub ma zaświadczenie o strachu przed jej zakładaniem od psychiatry. Rano, odwozac dziecko do przedszkola, zabierasz autostopowicza,który w samochodzie może zdjąć maskę,ale jak z niego wysiadziecie na pustej ulicy, to musicie założyć maski.Czego tu nie rozumieć. Przepraszam, to nic osobistego, chce podkreślić tylko, że to bezsensu. Unikanie ludzi i zwierząt prowadzi do osłabienia odporności, można powiedzieć na zasadzie: nie używany organ zanika. Wyobraźmy sobie sytuację organizmu po antybiotyku. Brak dostarczania bakteri, z których się defacto składamy, to prawie jak zabicie ich antybiotykiem. Przez maseczkę wdychamy za to syf, który płuca* powtórnie muszą przetworzyc i znowu i znowu. Brakuje tlenu w stosunku do dwutlenku, taki stan na dłuższą metę musi doprowadzić do nieszczęścia. Do zatrucia organizmu toksynami, do niedotlenienia, do grzybic, stanów zapalnych. Tak przygotowanymi plucami chcemy walczyć z covidem. Zamykanie lotnisk i wszystkiego miało sens zanim wirus tu dotarł. Dziś nie ma to już sensu. Tak, można zachorować powtórnie, ale każde kolejne zakażenie organizm zniesie łatwiej, gdy już pozna swojego wroga, chyba, że jest tak zniszczony, że w ogóle nie ma siły się bronić. Nasze ciała są doskonałe, niestety stale wlewamy do baku chrzczone paliwo... Co do ziół..., trzeba szukać naturopaty, lub samodzielnie kombinować. Zioła można kupić bez problemu, a najlepiej mieć je z własnego ogródka. Pozostaje kwestia co na co i ile. Tego trzeba się nauczyć, zanim wiedza zniknie.
  12. Przypomniało mi się, jak w seksmisji wyszli z tego podziemia i zobaczyli bociana heheh
  13. "...Ona was zrodziła, żywi i leczy. Ona przejmuje wasze troski. Do niej wrócicie gdy przyjdzie czas, jak syn marnotrawny padniecie u stóp..."
  14. Prawda, jestem ideowcem. Jutro jeszcze nie, ale po jutrze będzie tu pięknie. Uczcie się leczyć się ziołami.
  15. Szczęśliwy ten, kto umrze przed tym wszystkim. Vademecum, ciało to tylko powłoka. Można już nawet taką kupić Jestem już zmęczona życiem. To nic fajnego. O co tu się bić?
  16. Palenie czarownic może nie miało sensu, ale palenie wiedźm jak najbardziej miało sens
  17. Może mi łatwiej się z tym pogodzić. Nie trzymam się tak kurczowo życia. Nie jest tego warte. Jak chcesz złapać piach w garści to się wysypuje.
  18. Nie wiem co mają do tego czarownice, jak to się ma do dwóch wirusów. Jedyne co mogę przewidzieć to to, że zginie bardzo wiele ludzi. Nie zależnie od tego czy wirusy są dwa, czy jeden mutuje jak mu się podoba.
  19. Skoro "uciekł" z laboratoriów, tzn. Stworzył go człowiek, a po co go stworzył? Żeby "uciekł" z laboratoriów.
  20. Szczerze zastanawiam się, czy wirusy nie są dwa. Jeśli nie mamy na coś wpływu, musimy się z tym pogodzić. Nie demonstruje, nie śmieje się z tego. Wiem tylko, że absurdalne przepisy niczego nie zmienią.
  21. Czy na prawdę chcemy przenieść życie do internetu? Już nigdy się nie spotkać, nie uściskać sobie dłoni?
  22. Proponujecie koledzy, do końca świata chodzić w tych maseczkach? Czy jest taka możliwość, żeby maseczka zlikwidowała covid? Nie. Więc pozostaje chodzić w nich do końca świata. Mogłam się nie odzywać z tym samochodem, teraz moja logika upadła zrozumcie. To nic nie daje,,, limit rodziny na świętach?? A może karpik przez słomkę...
  23. Nie wsiadaj za kierownicę, bo narażasz ludzi na potrącenie...
×
×
  • Create New...