Michałek
Użytkownik-
Posts
503 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
15
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by Michałek
-
Silnik Deutz w kombajnie class cosmos
Michałek replied to lottomito's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
To były bodajże silniki typu 52D, takie same jak w starych ładowarkach ATLAS. Chyba będzie problem z częściami do tego silnika choć popytaj w sklepach gdzie mają części do maszyn budowlanych. Jeżeli kombajn jest w dobrym stanie, a te kombajny są bardzo trwałe, to może warto kupić jakiś Perkins AD3.152 lub o ile znajdziesz w dobrym stanie Perkins 4.154. Pozdrawiam wszystkich na Forum! -
Problem z kombajnem massey ferguson 187
Michałek replied to EvO's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
Pasek się grzeje i w pracy na ok. 60-70 stopni C. Jeżeli wariator się grzeje bardziej niż podałem oznacza, że poprzedni właściciel nie dbał o smarowanie i jest wyrobiony wieloklin. Zmierz czy odległość między talerzami wariatora jest na całym obwodzie jednakowa. Naprawa tego jest kosztowna. Jeżeli będzie przegrzewał i niszczył pasek będziesz mógł naprawić doraźnie przez wstawienie pierścienia pomiędzy tarcze wariatora. Musisz go dobrać tak aby obroty były ok. 950 na minutę bo tracisz możliwość regulacji obrotów. Na zdjęciu widać że się grzał. Pozdrawiam wszystkich na Forum! -
Pisał o tym ktoś już na Forum. Taka praktyka jest częścią szerszego zjawiska zwanego wtórnym feudalizmem, które dotyka nie tylko rolnictwo. W czasach feudalnych rolnik nie był właścicielem tego co mu na polu urosło. Teraz też już nie jest do końca właścicielem gdyż dowolnie rozporządzać tym co na polu urośnie nie może bo musi zapłacić za prawo zasiania tego co mu na polu wyrosło. Następnym krokiem jest GMO gdzie rolnik nie jest właścicielem całości plonu a nie tylko prawa do plonu jako do jako materiału siewnego jak jest obecnie. Podobne zjawisko jest w chowie zwierząt z tzw. tuczu usługowym. Wielkie firmy mające tuczarnie, ubojnie i masarnie sztucznie w obrocie wewnątrzzakładowym sztucznie zaniżają cenę żywca, a biorąc pod uwagę wysokie ceny końcowego produktu i tak osiągają wysoki zysk. A rolnik musi sprzedać po tych zaniżonych cenach albo produkować w systemie zleconym jak chłop pańszczyźniany. Nie mam zamiaru nikogo obrażać, a jedynie chcę uzmysłowić zjawisko. Podobnie jest w przypadku maszyn i ciągników. Rolnika coraz bardziej uwiązuje się do autoryzowanego serwisu bo ani rolnik ani warsztat nie jest właścicielem protokołu komunikacyjnego komputera. Jak znikną z naszych gospodarstw ostatnie trzydziestki i sześćdziesiątki to znikną sklepy z częściami i warsztaty, a serwisy autoryzowane dopiero pokarzą na co ich stać. Tzw. "płatnikom netto" opłaci się dać nawet pieniądze na wymianę tych trzydziestek i sześćdziesiątek. Rolników systematycznie odcina się od rynku, np. ustawą nomen omen o sprzedaży bezpośredniej. Mam tu gorącą prośbę. Zanim Koledzy napiszecie że "powinienem się leczyć na nogi bo na głowę z późno" przeczytajcie ze zrozumieniem tę ustawę która wchodzi w życie od 1 stycznia przyszłego roku. To samo zjawisko wtórnego feudalizmu jest w obrocie i stosowaniu środków ochrony roślin, a także rządzi w szkolnictwie rolniczym przygotowując młodych rolników do nowej roli. Wezmę jakieś leki na nogi i idę do żniw. Kosę mam świeżo wyklepaną, ale w swojej chorej głowie, na której leczenie jest już za późno, zastanawiam się czy nie obsadzić jej na sztorc. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Takiej gleby pH metodami jakimi posługują się stacje chemiczno-rolnicze nie zbadasz dokładnie gdyż w niej jest znaczna ilość grup karboksylowych (-COOH) i wodorotlenowych (-OH). Nadto stawy są intensywnie wapnowane i to wapno się tam odkłada w postaci kredy, a przy pomiarze chemicznym uwalnia i fałszuje wynik. O wiele dokładniejsze wyniki dają proste kuchenne odczynniki o których kiedyś ktoś pisał na Forum. Z własnej praktyki spotkałem się z sytuacjami że np. stacja chemiczno-rolnicza ustaliła pH na 5,2 a pszenica dawała plon ponad 10 t/ha i sytuacjami że stacja chemiczno-rolnicza ustaliła pH na 6,8 a na polu zamiast pszenicy rosły lubiące kwaśne gleby polne bratki. Wytłumaczenie jest banalnie proste i nie wchodząc w szczegóły chodzi o wzajemne oddziaływanie pomiędzy jonami glinu i minerałami ilastymi. Przez to ten sam poziom pH odczuwalny przez rośliny w stosunku do ustalonego chemicznie może się różnić nawet ponad dwa rzędy wielkości, a ponadto pH może różnić się dodatkowo o ponad jeden rząd wielkości w zależności od fazy wegetacji. Nie przejmuj się więc tymi wynikami. Należy tu odróżniać pH, do poziomu zakwaszenia i kwasowości gleby, ale przecież nie w tym leży problem. Na glebach o niskiej kwasowości rosną najczęściej fiołki polne czy bratki polne, gorczyca polna czyli ognicha albo świerzop, szałwia łąkowa, dymnica pospolita, jasnota biała, pokrzywa, owies głuchy, tobołki polne, poziewnik szorstki, mak polny i chwasty ruderalne. Lepiej napisz jakie rosną u Ciebie to więcej można wywnioskować. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Pewnie gleba (bo przypuszczam że chodzi o glebę a nie o ziemię) jest słona i daje taki odczyn na badaniach, jak rozumiem pH powyżej 7,2. Mieszkasz w województwie gdzie rędziny nie występują więc przyczyną pozostaje słoność gleby. Lepiej obejrzyj jakie chwasty rosną i na tej podstawie określ kwasowość gleby. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Jeżeli będziesz używał do likwidacji wieloletnich upraw takich jak trawy czy lucerna to wybierz z obiema sekcjami zębatymi. O wiele lepsza, wygodniejsza orka. Jeżeli używasz do quasi podorywek np. do talerzowania ścierniska ze ściętą słomą wybierz talerzówkę z drugą sekcją bez wycięć i dodatkowo taką z talerzami o większej średnicy. Miej też na uwadze, że talerze z wyciętymi zębami o wiele łatwiej pękają niż te bez wycięć. Generalnie jeżeli na powierzchni są luźne resztki lepsze są talerze okrągłe, Jeżeli jest darń (ściernisko) bez luźnych resztek lepsze są zębate. Jeżeli gleba jest zwięzła i zdarzają się kamienie, a talerzówka nie ma zabezpieczeń zastanowiłbym się czy nie oba wały okrągłe. Im talerzówka szersza tym bardziej podatna na łamanie talerzy. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Z filmiku nic nie wywnioskujesz. Może być przyczyną nie wyważona dynamicznie młocarnia lub jej wariator, wybity wariator jazdy, może być nadpęknięta rama, źle wyregulowane zastrzały sieczkarni, padnięte wieszaki podsiewacza, naprawiany wytrząsacz i wiele innych. U mnie kilka lat temu miałem ten sam problem. Przyczyną były zastrzały. Wymieniłem stare z płaskownika na profil i problem znikł. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
-
Jak nazywa się ten chwast i jak go zwalczyć?
Michałek replied to Matador's topic in PRODUKCJA ROŚLINNA
Ten chwast to mlecz zwyczajny. Proszę nie mylić z mniszkiem lekarskim potocznie nazywanym mleczem. Pozdrawiam! -
Ta choroba to rdza malin. Pozdrawiam!
-
wskaźnik ciśnienia oleju ursus 360
Michałek replied to p1a2w3's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
To jest wskaźnik taki jak w samochodach Żuk, Nysa, Tarpan. Musisz mieć czujnik dedykowany do tego wskaźnika. Jest on znacznie większy od standardowego. Podłącza się tak samo jak kontrolkę. Obawiam się że koszt samego czujnika jest wyższy niż kompletnego i bardziej dokładnego wskaźnika manometrycznego na przewodzie (wężyku). Ten czujnik wygląda trochę jak puszka o średnicy ok 3-4 cm z gwintem do wkręcenia w kanał olejowy z jednej strony i śrubą do przewodu elektrycznego z drugiej. Ewentualnie zrób zdjęcie czujnika jeżeli go masz to Ci napiszę czy to ten. Pozdrawiam! -
wskaźnik ciśnienia oleju ursus 360
Michałek replied to p1a2w3's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
W C-360 jest tak, że ze styku stacyjki oznaczonego jako "54" idzie przewód do dwu bezpieczników również oznaczonych jako "54". Od jednego z tych bezpieczników idzie przewód do kontrolki. Drugi jak pisałem do czujnika. Pozdrawiam! -
wskaźnik ciśnienia oleju ursus 360
Michałek replied to p1a2w3's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
Chodzi Ci o standardowy czujnik jak przypuszczam. Na desce jest kontrolka z żaróweczką. Do tej kontrolki są podłączone dwa przewody. Jeden ze stacyjki podaje napięcie a drugi przez czujnik podaje masę. Czujnik działa w ten sposób, że jest zwarty do masy jeżeli ciśnienie jest zbyt małe. Jeżeli ciśnienie jest równe minimalnemu lub wyższe czujnik się rozwiera, kontrolka nie ma masy i gaśnie. Przewód od czujnika idzie do kontrolki ciśnienia oleju. Poprawnie powinien łączyć się z obudową żarówki, a przewód od stacyjki powinien być podłączony do stopki żarówki. ale tym się nie kieruj bo nie wiadomo kto tam grzebał i co wiedział. Co się stało z przewodem że masz problem z podłączeniem? Pozdrawiam! -
W wypadku Mykoplazmy jest pienista wydzielina z oczu a opuchlizna zatok jest tak silna że deformuje głowę. I tak łatwo nie schodzi, ale często te choroby występują razem. Możesz też zaszczepić kury. Koszt szczepionki to trzydzieści kilka zł plus to co zedrze z Ciebie weterynarz. Podnieś karmiki i poidła z ziemi wyżej. W kurniku zapewnij dobrą wentylację aby nie było zapachu amoniaku. Jeżeli będziesz kupować wentylator to kup sufitowy i zamontuj w ścianie. Najlepiej na lato drzwi zastąp siatką. Grzędy na jednej wysokości. Możesz tez dawać zioła tak jak na grypę u ludzi czyli czosnek, jeżówkę itp. Pozdrawiam!
-
Dlatego o wiele łatwiej podawać lek podskórnie lub domięśniowo. Staram się ustalić na co chorują Twoje kurki. Zacznij od wyparzenia karmideł i poideł. do wody dodaj jakiś środek odkażający, choćby nadmanganian potasu. Nie pamiętam jak ta wirusowa choroba się nazywa, ale przenosi się oprócz drogi kropelkowej poprzez paszę i wodę. Nie mam 100% pewności bo nie opisałaś objawów na oczach i zatokach. Oczy pewnie są zaropiałe a zatoki lekko zapuchnięte. Kiedyś kurnik pryskało się roztworem kreoliny albo wapna świeżo gaszonego. Teraz są pewnie inne preparaty. Aniu musisz lisa "przekonać" że dieta drobiowa do zdrowych nie należy. Miałaś zamiar te Brahmaputry rozmnażać? Kury są słabo dostosowane do naszych warunków i dlatego trudne w chowie. Koguty w przypadku ataku drapieżnika bardzo często się poświęcają. Są bardzo opiekuńcze i nie atakują mniejszych. Pewnie dlatego lis go wziął. Pozdrawiam!
-
Taka kura to maksymalnie 11 jajek. Decyduje nie wielkość lecz upierzenie które jest bardzo rzadkie i potocznie mówiąc "zimne". Jak obejmie jajka skrzydłami to pod skrzydłami nie ma puchu i tam idzie zimne powietrze. Tylko na środku jest ciepło. Generalnie rasy południowe w naszych warunkach nie nadają się na nasadki. Czy ta chora kura potrząsa głową? W małych stadach leki powinno się podawać w zastrzykach. Doustnie to chore pobierają mniej. Pozdrawiam!
-
Jak rozumiem kwoka miała 18 jajek. To trochę za dużo gdyż kura ma problem z prawidłowym obracaniem jajek. Jednak ja podejrzewam także choroby. Nie koniecznie klasyczne, być może fizjologiczne. Za mało informacji na to aby podać przyczynę. Zielononóżka to delikatna rasa, a bardzo trudno dostać zdrowe jajka. W tej sytuacji proponuję Karmazyny. To najbardziej odporna rasa i miła w chowie przyzagrodowym. U mnie w tym roku tylko 4 kurczaki więc zostaję ze starym drobiem. Pozdrawiam!
-
Pekiny nie wysiadują więc nie jest to Pekin. Moje stadko drobiu się zmniejszyło. Ostatecznie właściwie nie miałem piskląt. Możliwości przerosły chęci. Jedynie pod dwoma kwokami wykluły się cztery pisklaki. Pod jedną jeden a pod drugą trzy. Trzy następne z zerowym wynikiem. Za to kaczki trochę nadrobiły bo mam dwudziestu dwóch małych specjalistów od robienia błota na podwórku. Pewnie drugie tyle sprzedałem lub więcej. Miałem zrobić sobie wiosną inkubator ale nic z tego nie wyszło choć kupiłem wszystkie elementy. Kiedyś miałem inkubator z oddzielną komorą klujnikową, ale do kur na moje potrzeby był za duży i sprzedałem. Trochę Wam zazdroszczę pięknego przychówku, ale w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Pozdrawiam wszystkich!
-
Dogadaj się z jakimś gospodarstwem ekologicznym to Ci ten wrotycz pospolity wezmą gdyż z niego robi się wiele preparatów na szkodniki. Może napisz w wątku o drobiu bo wysuszony wrotycz w gniazdach odstrasza pasożyty. Pozdrawiam!
-
Tylko nie zapomnij przed wyjazdem uzupełnić płynu hamulcowego! Pozdrawiam!
-
Przesunięcie kabla elektrycznego
Michałek replied to Andrzej92xp's topic in BUDOWNICTWO I OBEJŚCIA GOSPODARSKIE
Według aktualnie obowiązującej normy N SEP-E-004 minimalna odległość kabla o napięciu równym 30 kV lub mniejszym od fundamentu budynku wynosi 50 cm. W twoim przypadku jest to 0,4 kV. Jeżeli Twój grunt to użytki rolne to kabel musi być zakopany na co najmniej 90 cm, w przeciwnym wypadku jest to 70 cm. Pozdrawiam!- 11 replies
-
- Kabel
- przesunięcie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Przesunięcie kabla elektrycznego
Michałek replied to Andrzej92xp's topic in BUDOWNICTWO I OBEJŚCIA GOSPODARSKIE
Może spróbuj wystąpić na podstawie art. 3571 kodeksu cywilnego i negocjuj żeby coś pokryli. Co do kosztów to nie wiadomo co jest na mapie podstawowej, a piszesz że nie ma tam przyłącza wiec może być sporo za inwentaryzację choć nie musi. Koszt projektu, wykonawstwa, materiałów, inwentaryzacji, wyłączenia linii nie potrafię podać bo nie znam szczegółów. Pozdrawiam!- 11 replies
-
- Kabel
- przesunięcie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Przesunięcie kabla elektrycznego
Michałek replied to Andrzej92xp's topic in BUDOWNICTWO I OBEJŚCIA GOSPODARSKIE
Nie ma znaczenia czy linia jest ujawniona w księdze wieczystej jako służebność, czy jest na tzw. „podkładach geodezyjnych”. Zgodnie z art. 49 kodeksu cywilnego zakład energetyczny do którego należy przyłącze może korzystać z pasa gruntu, pod którym znajduje się przyłącze za zgodą właściciela gruntu lub bez. Twoje uprawnienia jednak zależą od tego czy zakład energetyczny wybudował przyłącze za Twoją zgodą lub bez takiej zgody, o czym dalej. Musisz jednak mieć na uwadze, że nie ma przepisu w ustawie prawo energetyczne ani w żadnej innej ustawie nakazującego zakładowi energetycznemu obowiązek zmiany przebiegu sieci czy przyłącza na wniosek właściciela gruntu bez względu czy jest umowa czy jej nie ma, czy są na mapach czy nie są tam naniesione. Zatem to właściciel gruntu ma prawo wystąpić do zakładu energetycznego o warunki przebudowy przyłącza. Sąsiad do którego prąd dochodzi przez przyłącze na Twoim gruncie nie ma nic do tego i nawet nie ma prawa złożyć takiego wniosku. Jeżeli zakład energetyczny odmówi Ci wydania warunków przesunięcia wtedy możesz wystąpić do sądu. Istnieje możliwość dochodzenia od zakładu energetycznego przesunięcia linii energetycznej z dotychczasowej lokalizacji na nową, co wynika z treści art. 222 § 2 kodeksu cywilnego, z którego wynika, że „przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”. Z przepisu tego wynika, że musi być to działanie takie jak opisane np. w wyroku Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 6 stycznia 2005 r. w sprawie III CK 129/2004. Sąd Najwyższy przyjął, „... naruszenie własności, uzasadniające roszczenie negatoryjne z art. 222 § 2 kodeksu cywilnego występuje w przypadku bezprawnego, fizycznego oddziaływania na rzecz lub jej właściciela w taki sposób, że utrudnia ono lub uniemożliwia wykonywanie władztwa nad rzeczą. Nie stanowi natomiast naruszenia własność nieruchomości działanie podejmowane na takiej wysokości i na takiej głębokości, że nie narusza to społeczno – gospodarczego przeznaczenia gruntu (art.143 kodeksu cywilnego)”. Żeby można było na podstawie art. 222 § 2 kodeksu cywilnego konieczne jest udowodnienie przez Ciebie że przyłącze zostało przeprowadzona przez Twoją działkę z naruszeniem prawa. Jeśli zakład energetyczny (albo jego poprzednik prawny) wybudował bez zgody właściciela właściciela Twojego gruntu możesz wygrać, ale pamiętaj że to Ty musisz udowodnić. Ponadto nawet jeżeli udowodnisz bezprawność działań zakładu energetycznego to sąd może na podstawie art. 5 kodeksu cywilnego który mówi że „nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego” i bardzo często to robi. Najczęściej sądy piszą w uzasadnieniu odmowy nakazania przesunięcia przyłącza, że konieczność odcięcia od prądu na czas dokonywania przebudowy linii znacznych ilości odbiorców. W Twoim przypadku jest jeden odbiorca więc szansa jest, jednak uzależniona którą nogą sędzia wstanie z łóżka. W przypadku gdy przebieg przyłącza został uregulowany w umowie (pisemnej lub ustnej jednak istnienie tej drugiej trudno będzie udowodnić), można żądać na podstawie art. 3571 kodeksu cywilnego - „jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy ....”. Nawet jeżeli sąd zmieni w umowie przebieg linii może Ciebie obciążyć kosztami, może kosztami obciążyć zakład energetyczny lub podzielić koszty między Ciebie i zakład energetyczny biorąc pod uwagę w czyim interesie jest ta zmiana, więc złudzeń nie miej. Jeżeli przyłącze jest co najmniej 30 lat bez zgody właściciela Twojego gruntu, to jeżeli wystąpisz z roszczeniem z art. 222 § 2 kodeksu cywilnego, zakład energetyczny wystąpi o zasiedzenie służebności przesyłu. Nie wiem czy o to Ci chodziło. W przypadku np. przyłącza wodnego lub kanalizacyjnego jest analogicznie. Pozdrawiam!- 11 replies
-
- Kabel
- przesunięcie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Nie ma zakazu nabywania spółdzielczego prawa własności lokalu dla którego nie jest prowadzona księga wieczysta. Czasami warto się zainteresować kupnem takiego lokalu bo jest to karta przetargowa przy ustalaniu ceny. Są jednak zagrożenia. Przede wszystkim nie jesteś chroniony zasadą "dobrej wiary ksiąg publicznych", co oznacza że ryzyko bierzesz na siebie. Możesz np. kupić nieruchomość która jest już raz sprzedana. Jeżeli jest księga wieczysta masz wtedy pewność co do położenia i powierzchni nieruchomości - lokalu (oznaczenia), właściciela, ciężarów i ograniczeń ciążących na nieruchomości - lokalu (np. egzekucji komorniczej) i hipotek (z wyjątkiem tzw. "hipoteki ustawowej" czyli zadłużenia w US i ZUS, ale ta powinna być sprawdzana przy akcie). Księgę wieczystą, jeżeli kupowany lokal takowej nie ma, można, a wręcz trzeba założyć poprzez wniosek w treści samego aktu notarialnego kupna. Kupując wnioskujemy o założenie KW i na podstawie tego aktu sąd zakłada KW. Ponosimy wtedy przy akcie dodatkową opłatę 260 zł o ile nie życzymy sobie innych wpisów w KW. Kupując lokal lub nieruchomość bez księgi wieczystej należy dopilnować aby w akcie notarialnym znalazło się oświadczenie zbywającego że: - przysługuje mu prawo własności, - lokal (nieruchomość) nie jest obciążony jakimikolwiek prawami na rzecz osób trzecich, - w stosunku do lokalu (nieruchomości) nie toczą się żadne postępowania egzekucyjne, - nie toczą się postępowania o zwrot nieruchomości (np. byłym właścicielom) - nie jest on uprzednio zbyty umową sprzedaży - nie jest on obciążony na rzecz osób trzecich. Jeżeli zbywca skłamie będzie miał wyrok karny i naprawienie szkody. Trzeba się zastanowić czy będzie w stanie tę szkodę naprawić. Księgę wieczystą możemy założyć także składając we właściwym ze względu na miejsce położenia lokalu (nieruchomości) wypełnionego druku wniosku oznaczonego jako „KW-ZAL”. Wniosek składa osoba której przysługuje prawo własności do lokalu (nieruchomości) . Do wniosku wymagane jest dołączenie dokumentów stwierdzających własność nieruchomości (np. akt notarialny, wyrok lub orzeczenie sądu, przydział ze spółdzielni, itp) oraz dokumenty niezbędne do oznaczenia nieruchomości. Takim dokumentem jest na przykład wypis z ewidencji kartoteki budynków (rejestru gruntów) z pieczątką że stanowią podstawę do dokonywania wpisów w księdze wieczystej. Warto to zapamiętać bo te same zasady dotyczą np. zakupu ziemi rolnej, a mnie zdrowie szwankuje . Pozdrawiam!
-
Plantacja musi być warta zbioru cokolwiek to oznacza. Perz najlepiej glifosatem zwalczać jesienią. Zapiest orki zimowej zrób chemiczną. Perz może nie zniszczyć ale aby uratować plantację możesz potraktować cherbicydem Targa. Kiedyś Targa był dopuszczony do stosowania w łubinie ale została na pewien czas wycofana. Po wznowieniu łubin zniknął z rejestracji tego herbicydu. Jak Cię złapie PIORiN ... Pozdrawiam!
-
Ta choroba to Alternarioza. Nie jest to choroba jecz zespół chorób powodowanych przez kilka patogenów działających wspólnie więc zwalczanie też jest kłopotliwe. Bardzo łatwo na tę chorobę zapadają ziemniaki uprawiane bez obornika i przy niedostatecznym nawożeniu azotowym. Sprzyja też stonka. Jeżeli te 80 kg nie było przynajmniej po części saletrzane to proponuję dać saletry bo bedą nawroty. Pozdrawiam!