Jump to content

Michałek

Użytkownik
  • Posts

    503
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    15

Everything posted by Michałek

  1. Obrotomierz jest do alternatora a nie do kombajnu. Każdy, nie tylko ten w przypadku silnika diesla. Jeżeli masz w alternatorze wyjście oznaczone literką "W" lub wiesz gdzie się wpiąć jeżeli takiego wyjścia nie masz i jednocześnie nie wiesz co zrobić z taką kwotą to dobry pomysł. W alternatorach BOSCH zazwyczaj jest. w innych różnie bywa. Czasami jest problem z sensownym wyprowadzeniem sygnału na obrotomierz. Ja nie mam obrotomierza do silnika w kombajniku. Mam tylko do obrotów młocarni. Pozdrawiam!
  2. Nie widzę w tym nic dziwnego. To już stare i dość popularne w samochodach ciężarowych. W ciągnikach mniej ze względu na konieczność tankowania gazu na stacjach. Działa w ten sposób, że gaz jest dodawany do powietrza w ilości nie przekraczającej stężenia granicznego samozapłonu. Zapłon następuje dopiero po wtrysku ON. W ten sposób zastępujemy ok. 30% ON gazem LPG. Taka mieszanka spala się dokładniej i dzięki temu wzrasta moc silnika o ok. 10% i co ważne zwłaszcza w przypadku turbodoładowania spaliny są chłodniejsze co się przekłada na żywotność turbiny. Silnik po rozebraniu jest czysty w środku. Bez problemu można poznać że chodził na gazie. Przy dzisiejszych cenach można zaoszczędzić prawie 100 zł na 100 l ON uwzględniając wzrost mocy. Pozdrawiam!
  3. Pchełki raczej wykluczam. Opis jest lakoniczny i trudno coś wywnioskować, ale mimo to jednoznacznie wyklucza pchełkę kapuścianą. Jeżeli w zeszłym roku w pobliżu była plantacja rzepaku lub gorczycy a w tym roku nie ma to może być gnatarz rzepakowiec. Zdarza się też, że przenosi się na kapustę jak dojżeje rzepak. Rzadki na kapuście przede wszystkim z powodu identycznego co do środków i terminu zwalczania ze śmietką, która jest o wiele powszechniejsza. Pozdrawiam!
  4. Mnie to wygląda na śmietkę, ale z Twojego opisu wynika, że to jakiś szkodnik minujący. Może to być też I pokolenie bielinka. Zdjęcia są zbyt mało dokładne i ukazują dolnej części liścia aby zdiagnozować precyzyjnie problem. Pozdrawiam!
  5. Z Twojego opisu niewiele wynika. Jeżeli kłosy są niewykształcone, nie zupełnie wykłoszone, a dokłosie krótkie to może być niezmiarka paskowana. Przyczyną masowego występowania jest zbyt wczesny siew. Jesienią trzeba pryskać zoocydem systemowym, ale bardzo ważny termin który nie jest każdego roku taki sam. Trzeba obserwować nalot na plantację. Dość łatwo można zauważyć muchy koloru pomarańczowego z ciemnoszarymi paskami. Najczęściej nalot jest w ostatnich dniach września w mojej okolicy. W Twojej może być inny. Może to też być pryszczarek pszeniczny. Objawy to zamieranie samych ziarniaków. Z sygnalizacją zabiegu trudno trafić jeżeli tej muszki nie rozpoznasz w polu. Zazwyczaj nalot jest tuż przed kwitnieniem. Muchę dość łatwo rozpoznać. Jest podobna do komara lecz ma kolor pomarańczowy i długie nogi jak komarnica. W niektóre lata bywa, że kolor ma nieco bardziej czerwony. Opryskaj na samym początku kwitnienia jakimś pyretroidem. Zwróć uwagę czy nasilenie występowania zmniejsza się w kierunku środka pola. Jeżeli nie to unikaj następstwa pszenicy po jęczmieniu i odwrotnie. Czas na skuteczny zabieg to mniej niż tydzień. Pozdrawiam!
  6. Kolego Edek, możesz dobierając wentylator(y) oprzeć się też na mocy. Możesz przyjąć 4 W mocy wentylatora ściennego na tucznika i na inne grupy świń odpowiednio. Jeżeli zastosujesz wentylator(y) kanałowy to przyjmij 10-12 W na tucznika. U mnie wydajność wentylatorów jest ok. 70 m3/h na jednego tucznika. Przy temperaturze powyżej 28 stopni Celsjusza brakuje jej wydajności. Co prawda sterowanie jest stare, tyrystorowe, więc nie ma możliwości przeciążenia jak w przypadku falownika, jednak ok 10 m3/h brakuje. Cieszę się że swoim postem sprawiłem Koledze Vademecum ubaw po pachy, choć trochę mi przykro że Kolega nie przeczytał, a przynajmniej nie przeczytał ze zrozumieniem mojego posta. Wentylator o wydajności 3200 m3/h czyli dla 40 tuczników, wraz z falownikiem, to koszt ok. 500 zł. Wentylacja do chlewni na 1000 tuczników to koszt przyjmijmy 12500 zł, choć większe urządzenia są jednostkowo tańsze. Nie uważam, że są to pieniądze dające możliwość zajęcia się jakimkolwiek biznesem. Straty w produkcji tuczników spowodowane brakiem prawidłowej wentylacji są z pewnością wielokrotnie większe niż koszt wentylacji. W obecnych warunkach ekonomicznych, gdzie margines rentowności jest bardzo wąski o ile w ogóle jest, trzeba zwracać uwagę na wszelkie szczegóły bo inaczej zmniejszy się wykorzystanie paszy, a zysk zamieni się w stratę i będzie trzeba zlikwidować produkcję. Nie będę wyjaśniał jak wylicza się wydajność wentylacji, jakie są potrzeby wentylacji w czasie trzydziestostopniowego upału, a jakie w czasie trzydziestostopniowego mrozu, bo nie mam w zwyczaju udowadniać że nie jestem wielbłądem. Nie odniosę się również do tego, że powietrze które dostaje się wentylacją trzeba ogrzać, jak zrozumiałem nawet w lecie, a to które wejdzie przez otwarte okna nie potrzeba ogrzewać nawet zimą. Pozdrawiam i żegnam wszystkich na Forum!
  7. Ja zawsze pomagałem nawet pod kwoką. Kwoki często siedziały w gnieździe a nie w przygotowanym gnieździe na darni. W takim gnieździe wilgotność jest zbyt mała i często pisklę się przykleja. Jeżeli jest podłożona darń to zazwyczaj takiej potrzeby nie ma. Pomaganie wtedy gdy pisklak już słabnie mija się z celem. W trakcie klucia pisklak zmienia głos i zamiast piszczeć zaczyna ćwierkać. Wtedy można pomóc wydostać się ze skorupki. Kury były przez lata selekcjonowane pod względem twardości skorupki i często niektóre rasy sobie nie radzą. To nie ma nic wspólnego z naturą. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  8. Duża wilgotność to odczucie chłodu i rozprzestrzenianie się chorób. Ociepl kanały w stropie i możesz w nich zamontować wentylatory kanałowe jednak są one bardzo drogie w stosunku do ściennych. Możesz dać w ścianach ścienne w miejscu aby nie dmuchały bezpośrednio na zwierzęta. Wydajność godzinową oblicz w ten sposób: Locha z prosiętami - 150 m3/h prosięta - 20 m3/h warchlaki 30 m3/h tuczniki - 80 m3/h lichy luźne i prośne - 100 m3/h Nie zapomnij o regulacji obrotów gdyż zimą te wartości muszą być 4-5 razy mniejsze. przydałby się sterownik który w zależności od temperatury i wilgotności będzie sterował pracą wentylatorów. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  9. Jeżeli klemy i kable w porządku to sprawdź elektromagnes, a przede wszystkim styk który on załącza. Jeżeli jest ok. to tulejki się wyjechały. Jeżeli tego sam nigdy nie robiłeś to lepiej daj do naprawy. Jeżeli to tulejki to wtedy wirnik ociera się o stojan i na wirniku będzie ślad. Mogą być to również szczotki ale one raczej nie reagują na temperaturę i słabo kręciłby zarówno zimny jak i ciepły. W przypadku winy szczotek komutator będzie ciemny z widocznymi drobnymi śladami nadpaleń. Wykluczam przyczyny leżące poza rozrusznikiem z wyjątkiem przegrzanego silnika, ale ta przyczyna jest bardzo mało prawdopodobna. Pamiętaj że styków elektrycznych i klem nie można czyścić papierem ściernym tylko szczotką! Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  10. Ja dzisiaj posadziłem o piątej rano kurę. Kura siedziała twardo jednak jak teraz sprawdziłem to na moje ucho jajka były nie dogrzane więc zlikwidowałem bo drugiej nie mam a z tych nic by nie wyszło. W tym roku będzie bez piskląt. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  11. Bardzo oszczędnie opisałeś problem. Nie wiem czy rozrusznik słabo kręci, czy wtryski nie podają paliwa czy paliwo się nie zapala. Jeżeli słabo kręci na rozgrzanym to albo coś z rozrusznikiem albo znacznie rzadziej silnik był przegrzany. Jeżeli wtryski nie podają paliwa i w trakcie kręcenia jego pary nie idą przez tłumik problemu szukaj w szczelności/drożności układu zasilania lub najzwyczajniej filtry są zatkane, albo korek baku jest zbyt szczelny i nie wpuszcza powietrza w miejsce zużytego paliwa. Jeżeli paliwo się nie zapala i z tłumika idą jego pary sprawdź czy luzy zaworowe nie są zbyt małe. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  12. Chlorokauczuk moim bardzo skromnym zdaniem nie nadaje się na dach. Powłoka chlorokauczukowa będzie pękać gdyż ma znacznie mniejszą rozszerzalność cieplną niż stal, a różnice w temperaturze dachu sięgają 100 stopni Celsjusza. Co najważniejsze chlorokauczuk pod wpływem promieniowania słonecznego rozkłada się wydzielając substancje "wspomagające" korozję. Ja bym zastosował farby takiego typu jak na karoserie samochodów czyli akrylowe. Ja bym zastosował te które nie wymagają podkładu jeżeli malowałbym po raz wtóry. Wydaje mi się, że dobre będą poliwinylowe, ale to potwierdź u kogoś kto się na tym zna. Na pewno odpadają farby ftalowe. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  13. Ja to przeczytałem w raporcie Millera. W 1998 roku amerykański samolot przeciął linę kolejki linowej we Włoszech. Był to samolot znacznie mniejszy więc i konstrukcyjnie trochę słabszy. Jednak lina kolejki ustąpiła pod naporem skrzydła, a samolot bezpiecznie wylądował. Zginęło 20 osób w tym dwoje polaków. Piloci poprostowali młotkiem pogięte poszycie i sprawa wyszła dopiero po 14 latach. Nie wiem jak się ma wytrzymałość rosyjskiej brzozy do wytrzymałości liny kolejki linowej, ale wiem na pewno, że znane mi polskie brzozy nie są tak twarde jak stal używana na liny. W innych krajach wszystkie wypadki są szczegółowo badane i są wyciągane wnioski. Często się słyszy że właściciele samochodów są wzywani do serwisu celem wymiany/naprawy jakiegoś elementu. To właśnie podczas badania wypadku ustalono, że dany element zawiódł i aby zapobiec następnym wypadkom z tego powodu należało ten element wymienić. Tak samo jest w lotnictwie. Katastrofy bada się bardzo szczegółowo, składa się ponownie samolot ze szczątków aby ustalić przyczynę i ją wyeliminować. Po katastrofie samolotu IŁ-62 na Okęciu polscy eksperci ustalili, że przyczyną było wadliwe łożysko sprężarki silnika które zamiast 26 deficytowych wtedy tytanowych wałeczków miało ich tylko 13. Strona rosyjska te ustalenia odrzuciła twierdząc że zawinili piloci i samoloty dalej latały z tymi łożyskami aż w 1987 roku spadł z tego samego powodu następny samolot zabijając 183 osoby i wycinając las na obszarze 350 m x 50 m. Oczywiście były to polskie drzewa mające zapewne znacznie mniejsza wytrzymałość niż rosyjskie. Dopiero wtedy strona rosyjska wymieniła te wadliwe łożyska i żaden inny samolot IL-62/M już nie spadł z tego powodu. Kwestia sztucznej mgły została wyeliminowana w raporcie Millera stwierdzeniem, że nie ma takiej technologii aby taka mgłę wytworzyć. Proszę zwrócić uwagę, że mgła pojawiła się bezpośrednio przed katastrofą i zniknęła tuż po niej. Rok temu w moim powiecie na trasie S-8 doszło do karambolu we mgle wytworzonej przez agregaty do tzw. sztucznej mgły. Takie są ustalenia Prokuratury dotyczące tego karambolu w którym zginęły 3 osoby. Być może mocarstwo atomowe jakim jest Rosja nie dysponuje technologia taka jaką dysponują moi sąsiedzi rolnicy, w to jakoś uwierzę, jednak naszły mnie pewne wątpliwości po obejrzeniu jednej z takich maszyn do wytwarzania sztucznej mgły, podobnej do tej - http://www.cda.pl/video/617910/TMC-65-Maszyna-do-wytwarzania-mglyZauważyłem, że napisy są napisane cyrylicą. Zresztą podobne maszyny oprócz polskich sadowników mają wojskowi z innych krajów - https://www.youtube.com/watch?v=r_JYj1StBKs. Żadna katastrofa nie przychodzi ot tak sobie, ani wcześniej, ani później. Zawsze jest czymś spowodowana, i to muszą się nałożyć fatalne w skutkach ciągi zdążeń. W przypadku wspominanych wcześnie katastrof samolotów IŁ-62(M) doszło w obu przypadkach po zatarciu łożyska do przegrzania a następnie do pęknięcia wału i turbina bez obciążenia uzyskała takie obroty, że nastąpiło rozerwanie jej łopatek które zniszczyły dalsze dwa silniki i uszkodziły trzeci oraz pojedynczą instalację hydrauliczną. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  14. Są wyższe. Promień koła z oponami 12,5R20 jest większy o 20 mm od promienia koła z oponami 11,5R20 i wynosi 57,15 cm. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  15. Najpierw złóż w kole łowieckim (adres mają obowiązek udostępnić w gminie) pismo o mniej więcej następującej treści. W razie szkód znacznie ułatwi to procedury odszkodowawcze. /imię i nazwisko/ /adres/ /telefon/ Koło Łowieckie (nazwa) w (miejscowość) ul. Na podstawie art. 47 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1995r. Prawo Łowieckie (Dz. U.z 2005r., Nr 127, poz. 1066 z późn. zm.) zgłaszam zamiar założenia uprawy na działce gruntowej nr ...... o powierzchni ........... ha położonej w .................., obręb ..........................., w dniach ........................ roku. Rodzaj uprawy .............................................................................................................. . Jednocześnie wyrażam zgodę, na podstawie art.47, ust 1 oraz art.48, ust. 3 ustawy z dnia 13 października 1995r. Prawo Łowieckie (Dz.U. z 2005r., Nr 127, poz. 1066 z późn. zm.), po wcześniejszym uzgodnieniu ze mną, na budowę lub wykonywanie zabiegów zapobiegających szkodom. /Podpis/ Często koła łowieckie dofinansowują zakup pastucha. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  16. Koło z oponą 14,9R28 ma dokładnie ten sam promień co 12,4R32. Koło z oponą 16,9R34 ma promień większy od 16,9R32 o 2,5 cm czyli o 3,3% więcej co nie powinno istotnie wpłynąć na trwałość elementów przeniesienia napędu. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  17. Alginit to o ile pamiętam minerał praktycznie nie rozpuszczalny w wodzie więc chyba nie nadaje się do oprysku lecz do wymieszania z glebą. Podawanie wapnia dolistnie nie zbilansowanego z innymi składnikami to chyba zły pomysł. Wapń jest antagonistyczny w stosunku do kilku składników, a ponadto przez liście (tylko przez liście) jest pobierany w sposób luksusowy tak jak potas z gleby. Nadmiar wapnia w sokach rośliny zablokuje potas, cynk, mangan i molibden. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  18. Ten model jeżeli się nie mylę wg producenta miał z tyłu opony 16,9R30. Opony 14,9R28 miał 3340. Opona 14,9R28 ma promień 65,8 cm. Opona 16,9R32 ma promień 75,0 cm. Zakładając nawet tę samą przyczepność siły na elementach przeniesienia napędu wzrosną o 14%. Prędkość też. Przyjrzyj się temu ciągnikowi i jeżeli jest to faktycznie 5340 to wg producenta możesz założyć 16,9R32. Sprawdź tylko czy masz te 9,2 cm luzu na większą oponę pod błotnikami. Możliwe że na Polskę montowali felgi 28 cali aby przeszły homologację ze względu na maksymalną dopuszczalną prędkość. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  19. Można, ale będziesz miał problem z temperaturą cieczy, a w tym przypadku jest ona bardzo istotna. Po każdym 5 kg rozpuszczonym w 100 l wody temperatura cieczy spada o ok. 2,5 stopnia Celsjusza. Możesz dać 10 kg mocznika na 100 l wody. Gdzieś był temat o ekonomicznej opłacalności nawożenia mocznikiem bez przykrycia glebą i wypadł znacznie gorzej od saletry ze względu na straty sięgające nawet do 50% azotu. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  20. Świniom możesz dać jeżeli jest czysta i w połączeniu z inną paszą. Pamiętaj aby nie podawać samych pasz zawierających dużo włókna zbytnio rozdrobnionych gdyż wtedy zatykają przewód pokarmowy a u przeżuwaczy dodatkowo powodują zmniejszenie perystaltyki żwacza i może dojść do wzdęcia. I podstawowy warunek. Trawa musi być świeża, absolutnie nie może być zwiędnięta. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  21. Absolutnie nie dawaj samej tej trawy zwierzętom! Jest zbyt krótka aby mogła być skarmiana. Drób i konie są szczególnie wrażliwe i w ogóle nie dawaj. Dojdzie do zatkania przewodu pokarmowego i padną. Innym możesz dodać tak aby była zmieszana z inną paszą i nie stanowiła więcej niż 25%. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  22. Rola wapnia to przede wszystkim neutralizacja szkodliwych jonów w glebie takich jak np. glin. Stosowanie wapnia dolistnie może poprawić bilans tego składnika w roślinie, ale problem w glebie pozostaje. Wapń w oprysku jest znacznie droższy niż doglebowo, więc może być problem z opłacalnością zabiegu. W ogrodnictwie i sadownictwie jest trochę inna kwestia. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  23. Dobrze myślisz jednak musisz brać pod uwagę kilku istotnych aspektów nawożenia. Saletra amonowa składa się z dwu elementów pokarmowych. Jonu saletrzanego bezpośrednio dostępnego dla roślin i jonu amonowego który musi przez organizmy glebowe zostać przekształcony do jonu saletrzanego. Jon amonowy jest w pewnym stopniu zatrzymywany w glebie przez tzw. minerały ilaste, a saletrzany utrzymuje się w roztworze glebowym. Jeżeli uwilgotnienie gleby po opadzie przekroczy pojemność gleby czyli w zależności od „ciężkości” gleby 18-30 mm licząc od „suchej rolniczo” gleby. Jeżeli opad nawet nie przekroczy pojemności pojemności wodnej gleby a będzie ta tyle nawalny że nie zdąży wsiąknąć, to nawóz może spłynąć z wodą. Jednocześnie, jak zauważyłeś, korzystne jest rozpuszczenie i wprowadzenie nawozu do gleby przez deszcz. Wprowadzenie saletry amonowej w głębsze warstwy gleby (nie podglebia!) wpływa korzystnie bo jon saletrzany znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie korzeni a jon amonowy dociera do warstwy gleby z której już się nie ulotni do atmosfery w postaci amoniaku. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  24. Pewnie zaczął cieknąć spod dekla a jak się pogorszyło chłodzenie to mógł zacząć ciec z uszczelnienia popychaczy. Sprawdź te dwa miejsca. Wymiana uszczelnienia dekla jest prosta, a z popychaczami trochę gorzej bo trzeba zdjąć głowicę. Części zamienne są bardzo często badziewne i trzeba tego pilnować. Sprawdź czy masz kierownicę od strony wylotu. To taka blacha pomiędzy cylindrami zasłaniająca część wylotu i dzięki temu poprawiająca chłodzenie. Ludzie często ją wyjmują aby chłodzenie było lepsze a to sprowadza poważne problemy bo chłodzenie jest znacznie gorsze. Pilnuj też naciągu paska bo ta turbinka bierze sporo mocy i jak się ślizga przy wyższych obrotach to tego nie widać a pogarsza się chłodzenie i przegrzewają się uszczelnienia. Brudne i oblepione szczątkami owadów łopatki turbiny też istotnie pogarszają chłodzenie doprowadzając do przegrzania uszczelnień. Odpowiednio zadbany silnik odwdzięczy Ci się bezawaryjną i długą pracą. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  25. Firmy produkujące pellety/brykiety poupadały bo przepisy celne sa tak ustawione aby bardziej opłaciło się sprowadzać z zagranicy niż produkować w kraju. Swego czasu producenci opisywali ten proceder na Forum. Zbankrutowali a my mamy energię produkować z wiatraków. Żebyś powiesił jakąś reklamę na własnym płocie to lada dzień wejdą takie przepisy że się odechce. Aby postawić wielką elektrownię wiatrową to nie będzie potrzeba przeznaczenia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z tymi całymi konsultacjami społecznymi. Teraz będzie jak w cywilizowanym kraju. Kolega koledze wyda pozwolenie, bez tej niepotrzebnej dyskusji społecznej i wiatraki stają na gruntach radnych. I nie mówcie mi że to korupcja. Przecież radnym się należy za ich ciężką pracę, jak psu zupa. To chyba oczywiste. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
×
×
  • Create New...