Jump to content

Michałek

Użytkownik
  • Posts

    503
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    15

Everything posted by Michałek

  1. Po dwu czy trzech dniach to nawet koleżanka Dominika nie odróżni jajka zalężonego od niezalężonego, ale po 24 godzinach inkubacji to nie tylko koleżanka Dominika i wszyscy na tym Forum potrafią, łącznie ze mną. Może nie potrafię odróżnić kurczak od indyczaka, a po wykluciu się pierwszej kaczki u koleżanki Ani z tydzień temu nawet nie miałem odwagi zgłosić swoich wątpliwości czy to na pewno kaczka. Żarówka 100W i widać przesuwający się cień zarodka podczas dość energicznego poruszania jajkiem. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem, a jeżeli tak się stało to z całego serca przepraszam! Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  2. Jeżeli pomiędzy skrajnymi redlicami jest ok 2,6 m, a jeżeli redlic jest 25 to pomiędzy nimi jest 24 odstępy pomiędzy redlicami. Gdzie się podział 25 odstęp? Chyba jasne czy szerokość robocza jest 2.6 m czy 2,7 m. W matematyce te 2,6 m nosi nazwę "błędu słupka ogrodzeniowego". Poznaniak II ma standardowo 1920 obrotów koła na 1 ha, tak jest podane w instrukcji obsługi. Wielkość ta nie uwzględnia nierówności na polu które powodują zwiększenie ilości obrotów koła w praktyce 1-3%. Jak wykonasz próbę kręconą wg tego schematu który podałem to w zależności od jakości uprawienia pola faktycznie wysiejesz o 1-3% więcej niż wynikałoby z próby. Wyraźnie zwiększa się wysiew w stosunku do próby kręconej jak np pole jest zabronowane poprzecznie do kierunku siewu. Różnica nie jest może istotna, ale wyniesie 2-3% więcej. Jeżeli zrobisz próbę kręconą biorąc pod uwagę obwód koła a nie odległość środka piasty koła od podłoża otrzymasz wynik próby kręconej zaniżony o 7-15%, a jeżeli koła nie są odpowiednio napompowane nawet więcej. Promień koła toczącego się po podłożu to właśnie odległość środka piasty od podłoża. Jak nie wierzysz to przejedz samochodem jakiś dystans kilku km, a potem zmniejsz ciśnienie w kołach tak aby nie uszkodzić opon, np o 0,5 atm i przejedź ten sam dystans a zobaczysz na liczniku jak bardzo się "wydłużył". Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  3. Przy ciśnieniu 2 atm i masie siewnika powiedzmy 300 kg każde koło siewnika musi dotykać podłoża na powierzchni 75 cm kw. co się przekłada na ok 3 cm ugięcia czyli obwód oszukuje o prawie 20 cm. Też mam koła od syreny pompowane 2.4 atm. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  4. Obornik indyczy o ile wiem jest bardziej zasobny niż kurzy. Zawartość NPK wynosi ko: 2,5% N, 2,9% P2O5 i 2,0% K2O. W pierwszym roku wykorzystasz ok. połowę wniesionych składników. Poczytaj temat: http://www.rolnik-forum.pl/topic/2150-naworzenie-przedsiewne-pod-zbo%C5%BCa-co-i-ile/ Nawozi się glebę nie pszenicę więc jak nie napisałeś nic o glebie, przedplonie itp. dlatego więcej nie jestem w stanie pomóc. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  5. Mogą być różne koła. Zrób tak. Aby zasiać 1 ar czyli 100 m kw. musisz podzielić powierzchnię przez szerokość roboczą siewnika, czyli w tym przypadku siewnik musi przejechać: 100 m kw / 2,7 m = 37,04 m. Zmierz odległość od podłoża do środka piasty koła czyli rzeczywisty roboczy promień koła. Nie średnicę czy obwód lesz właśnie odległość od podłoża do środka piasty koła. Ten błąd popełniają koledzy powyżej. Przy moim siewniku ta odległość wynosi 30,7 cm czyli 0,307 m aby zachować te same jednostki. Jeżeli siewnik przejedzie 0,307 m to jego koło obróci się o radian, a jeżeli aby zasiać jeden ar, przejedzie 37,04 m to koło się obróci o 37,03 m / 0,307 m/radian = 120.62 radiana. Teraz wystarczy zamienić radiany na obroty, a jak wiadomo jeden obrót ma 2 * pi radianów: 120,62 radianów / 2pi radianów/obrót = 19,2 obrotów (koła). Można te obliczenia zrobić zamiast w radianach w stopniach, ale stopnie zawsze komplikują obliczenia bo nie mają prostego przełożenia na promień koła. Oczywiście wysiew będzie zależał od ugięcia koła więc sugerowanie się średnicą koła lub co gorsza pomiarem jego obwodu będzie powodowało istotny błąd. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  6. Ja u siebie siałem takie mieszanki: - owies 70-85 kg/ha (im lepsza ziemia to mniej) + łubin żółty ok. 60 kg/ha, - owies 90-100 kg/ha + peluszka czyli groch pastewny 50 kg/ha + łubin żółty 20 kg/ha (mój ojciec nie dodawał łubinu a peluszki siał 60 kg/hg). Do tych proporcji doszedł mój ojciec, ja je trochę zmodyfikowałem. Ziemia głównie kompleksu żytniego dobrego i żytniego słabego. Dobrze wychodzą też mieszanki z pszenżytem, ale to na kompleksie żytnim dobrym lub żytnim bardzo dobrym. Dwa czy trzy lata temu kosiłem taką mieszankę i była ładna. Koszenie masakra. Pszenżyto w kłosie zostaje a z łubinu śruta. Na moje oko było zasiane pszenżyta jarego około 120 kg/ha zmieszanego z 100 kg/ha łubinu żółtego. Na nieco lepszych glebach w mieszankach możesz zastąpić łubin żółty łubinem wąskolistnym w tej samej ilości lub nieco zmniejszonej. Widziałem też mieszanki z zastąpieniem połowy pszenżyta owsem. Z koszeniem pewnie ten sam problem, a walka z chwastami to odrębny temat. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  7. Co z chowem stonki? Tak myślę o Twoich problemach i zastanawiam się czy w przewodzie pokarmowym maja odpowiednią florę bakteryjną. W naturze stare "przekazują" florę młodym. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  8. Musiałaby najeść się przewiędniętej trawy, a takiej teraz nie ma. Siano nie stworzy takiego zbitka który zatka przewód pokarmowy. Tam był sznurek lub jakieś inne włókna które nie ulegają strawieniu w żołądku i te zablokowały możliwość rozdrobnienia i rozkładu siana i innych włókien w żołądku. Ten zbitek zaczął się powiększać i w końcu doszło do niedrożności. Z trawą się zdarzają takie sytuacją i nie z sianem. Do powstania takiego zbitka dochodzi wtedy gdy podajemy trawę przewiędniętą i krótką, np. z koszenia trawnika. Są trawy specjalnie wyhodowane, o bardzo mocnych włóknach wchodzących w skład mieszanek traw na boiska a czasami także na trawniki które także mogą same powodować takie dolegliwości.Mogły mieć także dostęp do jakichś włókien np. ze starego swetra lub materaca z tzw. trawy morskiej. Kury często chodzą z łodygą siana lub trawy wystającą z dzioba i nic im się z tego powodu nie dzieje. Tam musiało być jeszcze coś co spowodowało tę "reakcję łańcuchową". Nie piszę aby się spierać lecz aby znaleźć praprzyczynę od której to się zaczęło, a z całą pewnością nie było to siano. Mogła być także przyczyną jakieś zatrzymanie perystaltyki przewodu pokarmowego, ale właśnie siano ją pobudza. Wczoraj jak zabierałem kacze jajka z gniazda wpadły do kurnika kaczki i mnie trochę potarmosiły za nogawki. Teraz jak wychodzę na podwórko to mnie pilnują tak jak złodzieja i coś "gadają". Całe szczęście że to nie Wigilia, bo jakoś nie jestem ciekaw co "gadają". Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  9. To był pewnie sznurek od prasy. Kury niestety zjadają sznurki i tak się to kończy. Z całą pewnością nie były to włókna z siana. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  10. Decydującą zasadą będzie ta co mówi że o plonie decyduje składnik którego brakuje. Polifoskę możesz dać pogłównie, ale w momencie ruszenia wegetacji. Jest to nawóz szybko działający w zakresie P i K i wolno działający w zakresie N. Saletra amonowa jest nawozem szybko i wolno działającym gdyż jon amonowy musi ulec przekształceniu do saletrzanego (od dwu tygodni do trzech miesięcy). Zwróć uwagę że potas jest antagonistyczny do wielu pierwiastków, w tym do wapnia i magnezu i jego duża zawartość w pobliżu korzeni spowoduje gorsze pobieranie tych pierwszych. Zatem Polifoski nie stosuj pogłównie w zbyt dużych dawkach i przed rozpoczęciem wegetacji. Nie ma powodów aby nie zmieszać obu nawozów. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  11. Jak czytam wypowiedzi to doszedłem do wniosku, że dotychczas tkwiłem w błędnym przekonaniu. Otóż byłem przekonany, że pług dobiera się do gleby a ewentualnie jego wielkość do ciągnika. Jenak z racji wieku nie będę zmieniał swoich poglądów w tym względzie. Wg moich całkowicie błędnych poglądów najistotniejsze parametry pługa to: 1. Kąt lemiesza do dna bruzdy który powinien wynosić ok. 2/3 radiana (na stopniach się nie znam). Ten parametr ma największe znaczenie dla oporów pługa i niewielki wpływ na orkę. 2. Drugim ważnym parametrem pługa jest stromość odkładnicy. Jeżeli ta stromość mierzona od strony calizny jako stosunek wysokości do odległości od czubka lemiesza do szczytu piersi odkładnicy mierzonej równolegle do kierunku orki jest 0,7 - 0,8 to pług nadaje się na gleby lekkie łatwe w uprawie, jeżeli w granicach jednego to nadaje się gleby cięższe, jeżeli ponad 1,2 to do gleb ciężkich w uprawie. 3. Kolejnym parametrem jest rodzaj odkładnicy. Odkładnica cylindryczna najlepiej kruszy glebę i najgorzej odwraca. Półśrubowa kiepsko kruszy ale dobrze odwraca. Pomiędzy nimi jest tzw. kulturalana o pośrednich parametrach. Śrubowych używa się do orania nieużytków i łąk. Kruszenie wymaga energii! 4. Na dokładność odwracania ma także wpływ stosunek szerokości roboczej korpusu do głębokości orki. Jeżeli stosunek ten jest mniejszy od jednego to pług lepiej kruszy i słabo odwraca. Przy stosunku powyżej 2 prawie nie kruszy i doskonale odwraca. Szerokość odkładnicy ma wpływ na zapotrzebowanie energii na zaoranie pola. Przy szerszych odkładnicach generalnie potrzeba jej mniej. 5. Kolejny parametrem jest kąt jaki trwoży odkładnica z kierunkiem przeciwnym do kierunku orki. Im jest większy tym kruszenie jest lepsze a odwracanie gorsze. Ten parametr ma także zasadnicze znaczenie co do prawidłowej prędkości orki. Im większy tym prędkość pługa mniejsza. Pług jest dość drogim narzędziem i trzeba podjąć pewne kompromisy tak aby mógł służyć do różnych orek. Co do wielkości to dobierz tak abyś w ekonomicznym zakresie mocy silnika uzyskał ekonomiczną prędkość orki. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  12. Co to za temperatura ponad 42 stopnie C? Jeżeli była taka w inkubatorze to nic nie będzie. Dlaczego taka różnica wilgotności i czy była taka w okresie inkubacji? Jeżeli tak to przed wykluciem kiedy zaczynają używać płuc pisklaki się utopią. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  13. U mnie nie kupi się koncentratu bez GMO więc nie stosuję. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  14. Zobacz czy źrenica reaguje na światło. Może tak być że klują się ślepe podobnie jak niektóre inne ptaki pomimo że oczy są otwarte. Kartofle to u Ciebie muszą mieć pietra. Taka duża stonka ... Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  15. Moim zdaniem sugestia koleżanki Brumbram jest słuszna. Może maja jakieś cholerstwo przenoszone przez jajko, choć łatwość lęgu tego nie potwierdza. Najważniejsze że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  16. Dokładnie tak kolego Vademecum! Właśnie chodziło mi o to abyś zadał sobie takie pytanie, a dokładniej szereg takich pytań! Nie chodzi o to czy hodują czy nie, lecz DLACZEGO! Kto od kogo odstaje to zupełnie inna kwestia, nie związana z tematem. Nie znam się na marketingu internetowym tak jak dobrze jak pozostali koledzy bo, jak już pisałem, mam z tego marketingu tylko skromny certyfikat. Oczywiście z całego serca życzę powodzenia i pozdrawiam wszystkich na Forum!
  17. Moim zdaniem robisz dwa błędy w założeniach: 1. Potencjalna grupa sprzedawców jest tyko potencjalna z powodów w p. 2. 2. Kupujący oczekuje zrobić zakupy. Sprzedaż bezpośrednia jest zorganizowana zupełnie inaczej, wprost odwrotnie. To tak jakbyś chciał zjeść pizzę i zamówił oddzielnie samą pizzę, oddzielnie sos, a następnie jechał po odbiór w dwa różne miejsca. Pomyśl co chcą kupujący, a jeszcze tego nie mają i daj im to. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  18. Bez problemu zasiejesz i seradelę i łubin żółty czy wąskolistny. Łubin biały raczej nie. Nie pamiętam ustawień, ale łubin podobnie jak pszenica lub żyto leci więc odpowiednio zmniejsz. Seradela zupełnie nie pamiętam, ale nie zmieniałem kółek. Ja mam siewnik z 1977 roku i jest to Poznaniak II S043. Na tabliczce jest bite 043 a "S" jest napisane farbą więc może zlazło. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  19. A może podejdź do tego zupełnie odwrotnie i zastanów się co kupujący oczekuje? Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  20. Pewnie masz wyłączone sprawdzanie pisowni. Kliknij prawym przyciskiem myszy na kursorze lub tekście i zaznacz tę opcję. Jeżeli tej opcji nie ma to znaczy że klikasz zbyt daleko od tekstu. Możesz także ustawić język. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  21. Mój był mniej więcej taki - Kurzych jaj weszłoby do niego 360. Problemem był rozkład temperatury. Jajka na dole po bokach były cieplejsze niż w środku. Im wyżej tym problem był mniejszy. Zainteresowałem się ta grzałką na dole bo wydaje mi się, że jest ona do wyeliminowania tego problemu. Drugim mankamentem był termostat eterowy który był nad jajkami w złym miejscu jak na pomiar temperatury. Popatrz na wymiary koszy lęgowych żebyś ewentualnie mógł takie zastosować. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  22. Masz Robert doświadczenie z inkubacją. Co myślisz o użyciu innych materiałów niż drewno? Sporo takich samoróbek jest z płyty OSB lub tzw. meblowej. Będziesz robił dokładną kopię czy coś zmienisz w konstrukcji? Czy mógłbyś wstawić zdjęcia szczegółów konstrukcji? Co myślisz o skonstruowaniu odchowalnika? Jak maluchy? Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  23. Masz na myśli parnik 160 litrów czy 200 litrów, bo chyba nie 100 litrów? Jeszcze raz gratuluję i życzę aby następne lęgi były równie udane. Ciekaw jestem ile taki pisklak waży. Jeżeli chodzi o strusie afrykańskie to tak lekko poniżej kilograma, choć bywały takie co ważyły kilogram, ale wtedy jajko musiało być duże, 1,6-1,7 kg. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  24. Mógłbyś więcej napisać o inkubatorze którego używałeś. Ja go widziałem, ale nie oglądałem. Może ktoś go skopiuje jakbyś podał szczegóły konstrukcji, wymiary itp. Wszędzie zalecają aby jajka były ustawione pionowo, nawet inkubatory do strusi mają wyłącznie pionowy układ jaj. Mnie się wydaje, że lepiej jest gdy jajka leżą w inkubatorze. Nie chcę pisać, że zawsze mam rację gdy jestem w mniejszości, ale Ty też miałeś w inkubatorze jajka leżące i sukces. Trochę się martwiłem o Twój wynik bo sądziłem że masz zwykły inkubator ze sklepu. Sterownik też chyba jest dobry bo to chyba ta samoróbka zaprojektowana przez forumowiczów, a więc tych co się znają na inkubacji a nie tych co o inkubacji nie mają pojęcia. Czyli takie przedsięwzięcia na Forum się sprawdzają. Pozdrawiam wszystkich na Forum! P.s. Możesz ode mnie pogłaskać pogłaskać pisklaczki? Jeżeli możesz to pogłaskaj.
  25. Fajnie że Ci się udało. Bardzo się cieszę z Twojego sukcesu. Widzę że wyniosłeś się z drobiu ze swoimi emu. Gdzie z takimi ptaszydłami pomiędzy kury, kaczki czy nawet indyki. A tak poważnie to nie lada wyzwaniem jest wychowanie takich przerośniętych indyków. Też słyszałem, że one jedzą bez opamiętania i mają problem z chodzeniem. Powinieneś poczytać o ich temperamencie bo to kazuarowate, a kazuary są wpisane na listę zwierząt niebezpiecznych. Wychowanie (ułożenie) może być ważne. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
×
×
  • Create New...