Jump to content

Michałek

Użytkownik
  • Posts

    503
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    15

Everything posted by Michałek

  1. Możesz jeszcze pomyśleć nad trawą słoniową. To C-4 więc fotosynteza wydajniejsza i co za tym idzie plon wyższy. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  2. Iglaki są wrażliwe więc jeżeli chodzi o mocznik to roztwór 5%, Saletra wapniowa roztwór mniej więcej 0,75%. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  3. Nawożenie azotem kukurydzy to złożony problem. Stosowanie jesienne, kiedyś zalecane, wiąże się z możliwością dużych strat azotu. Pozostaje wiosenne, jednak jest tu problem który należy mieć na uwadze. Prawidłowo uprawiona gleba powinna zapewnić dobrą strukturę gleby poniżej nasion, a warstwa gleby ponad nasionami powinna zapewnić dopływ powietrza do nasion. Wymieszanie nawozu azotowego jest w praktyce możliwe tylko do głębokości siewu. Głębsze wymieszanie i co za tym idzie głębsza uprawa spowoduje umieszczenie nasion nie na warstwie strukturalnej ale w warstwie gleby o zniszczonej strukturze uprawą. Zastosowanie nawozu w tak cienkiej warstwie gleby będzie toksycznie oddziaływać na kiełkujące nasiona. Aby dać możliwość przemieszczenia się nawozu w głąb gleby nawożenie należy zastosować na ok. 3 tygodnie przed siewem. Oczywiście należy zastosować nawozy wolno działające. W ten sposób można dać ok. 2/3 dawki. Pozostałą część dawki należy dać kiedy rośliny będą miały ok 5 liści w postaci nawozów szybko działających aby dostarczyć nawóz w fazie największego zapotrzebowania na azot. Zastosowanie nawozu wolno działającego pogłównie, np. mocznika, spowoduje opóźnienie dojrzewania co przełoży się na mniejszy plon nasion w przypadku tego kierunku uprawy, a w przypadku uprawy na kiszonkę mniejszą ilością białka a większą ilością włókna. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  4. Oprę się na dostępnych danych zawartych w raporcie Millera i danych producenta samolotu.. Samolot miał w momencie katastrofy prędkość znacznie większa niż dopuszczalna maksymalna prędkość lądowania. Podwozie samolotu było wysunięte lecz nie zabezpieczone. Przy prędkości jaką miał samolot zabezpieczenie podwozia nie jest możliwe. Rozpoczęcie lądowania można zacząć dopiero po wysunięciu i zabezpieczeniu podwozia. Te dwa parametry świadczą, że samolot nie lądował. Druga sprawa to ekipa ze "skrzynką serwisową" która podobno coś wymieniała jakieś części radaru w skrzydle samolotu, tym które zostało uszkodzone przez brzozę. Istotne jest, że nikt z tej ekipy nie miał uprawnień do tego typu napraw. Raport Millera nie wspomina do jakich prac ta ekipa miała uprawnienia. Kolejną sprawą jest wnoszenie samolotu po zderzeniu z brzozą. Raport tego nie podaje, ale łatwo obliczyć, że aby samolot mógł obrócić się na plecy to musiałby wznosić się nie mniej niż 15 m na sekundę, a producent podaje, że maksimum co można osiągnąć na tym samolocie to 12,5 m na sekundę, i to z całymi skrzydłami. Zapis na dwu czarnych skrzynkach kończy się na 1 sekundę przed miejscem gdzie upadły szczątki. Dlaczego zapis kończy się na sekundę przed miejscem uderzenia w ziemię raport Millera nie wspomina, podobnie jak nie wspomina co się stało z trzecią z czarnych skrzynek w której są zapisywane parametry samolotu. Wspomina jedynie, że zaginął pomimo przekopania ziemi na 1 m w głąb i przesianiu w obecności ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz. Zna ktoś może nazwiska ekspertów Jerzego Millera bo jestem ciekaw kto badał tę katastrofę? Eksperci niezależni z tytułami profesorskim są znani z imienia i nazwiska, choć dla mnie ich badania mogą być niezbyt dokładne z uwagi na brak dostępu do kluczowych dowodów, choć dowody przedstawione w raporcie Millera są całkowicie oderwane od rzeczywistości. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  5. Dokładnie tak kolego. Wczoraj oglądałem transmisję z Komisji Rolnictwa. Obecni tam rolnicy i związki rolnicze oraz producenckie nie zostawili suchej nitki na tym gniocie. Rolnikowi nie wolno wstawić produktu do sklepu lub sprzedawać samemu choćby pod dachem, musi pod gołym niebem. Jeżeli sprzeda coś w domu bo akurat pada deszcz to kara może być większa niż wartość gospodarstwa. Wprowadza też rolników równych i równiejszych. Pomimo że prace nad ustawą trwały od 2009 nie zdecydowano się na konsultacje społeczne/ Nie orientujecie się przypadkiem czemu? Rolnicy na Komisji mówili, że o projekcie dowiedzieli się przypadkiem i to już po zatwierdzeniu przez Sejm. Wolę zamiast tych 2% podatku jak przewiduje ustawa zapłacić 5,5# i mieć spokojną głowę, mieć możliwość wstawiania do sklepów w całej UE. Dzięki tej ustawie do polskich sklepów będą mogli wstawiać żywność np. niemieccy rolnicy a polskim rolnikom będzie to zakazane. Zakazane będzie także wstawianie żywności przez polskich rolników do sklepów niemieckich choć dzisiaj jest to dozwolone. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  6. Straty azotu w przypadku zastosowania mocznika bez wymieszania z glebą wynoszą 40-50% (wg IUNG w Puławach). W przypadku zastosowania saletry amonowej bez wymieszania z glebą straty azotu wynoszą 8-10% (również wg IUNG w Puławach). Zatem 100 kg mocznika zastosowanego pogłównie faktycznie wprowadza około 25,3 kg azotu. Pozostały idzie w powietrze. W przypadku zastosowania 100 kg saletry amonowej do gleby wprowadzi się prawie 31 kg azotu. Można powiedzieć, że zamiast 100 kg saletry amonowej należy pogłównie zastosować jako ekwiwalent 122 kg mocznika. 100 kg saletry kosztuje ok. 125 zł, a za równoważną ilość mocznika czyli 122 kg trzeba zapłacić ok. 180 zł czyli ok. 44% więcej. Obiecałem, że nie będę pisał o przepisach więc kwestię kar za stosowanie pogłówne mocznika pominę, choć one mogą dodatkowo zwiększyć koszt stosowania mocznika. Moim bardzo skromnym zdaniem, mocznik nie jest podstawą w pogłównym zasilaniu. To że stosowanie mocznika osłabia działanie herbicydów ja nie "łyknę". Za dużo lat w tym fachu siedzę. Kiedyś były takie herbicydy ale akurat są już wycofane. W przypadku zoocydów może być nieco niższe działanie oddechowych i żołądkowych, a szybsze systemowych. Przepraszam, ale czy insektycydy to przypadkiem nie zoocydy? Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  7. Już pisałem i inni pisali na Forum, że mocznik jako nawóz pogłówny to zły wybór. Nawóz rozsiany w formie granulowanej nie zostanie wchłonięty przez zielone części roślin i trafo do gleby. Część azotu się ulotni, a pozostała część będzie podlegać długotrwałym przemianom w glebie i nim stanie się dostępny to będą żniwa, a przecież nie o to chodzi. Możesz mieszać wszystkie obecnie dostępne herbicydy z mocznikiem. Podobnie jest z zoocydami i fungicydami. Wykluczyć należy jedynie te które wymagają mniejszej lub większej ilości cieczy użytkowej na ha (i oczywiście jeżeli patrzy inspektor PIORiN). Poczytaj wątki: "Mocznik jako nawóz dla jęczmienia ozimego - czy to dobry pomysł?" "Jakie nawozy dolistne zastosować na zboża?" "Czy mozna mieszac te środki z mocznikiem ?"Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  8. W moich okolicach na lżejszych glebach popularne stało się używanie do płytszych orek ciągnikiem C-360 pługa 4*30 cm "Unia". 40 cm to moim zdaniem zbyt szeroki korpus do podorywki. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  9. Spokojnie możesz dać 35-40 kg mocznika na 300 l wody na ha i dodać 15 kg siedmiowodnego siarczanu magnezu. Tu nie chodzi o poparzenie na zakładach lecz o wykorzystanie azotu które na zakładach będzie niższe z uwagi na spłynięcie części cieczy na glebę. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  10. Z mocznikiem stosowanym do dokarmiania dolistnego wg mnie sprawa wygląda tak. Odporność na mocznik (odporność w cudzysłowie oczywiście) zmienia się i maleje wraz z fazą rozwojową. Ja stosowałem na początku krzewienia 75 kg mocznika na opryskiwacz 400 l, 50 kg mocznika na 400 l opryskiwacz na początku strzelania w źdźbło i jeżeli stosowałem od końca strzelania w źdźbło do kwitnienia to dawałem 25 kg mocznika w 400 l. Daję nie więcej niż 250 l na ha na początku krzewienia i ok. 300 l cieczy na ha na końcu strzelania w źdźbło. W późniejszym okresie o ile stosowałem dawałem 20 kg mocznika na 400 l opryskiwacz i 300 l cieczy na ha. W czasie kwitnienia nie można stosować mocznika gdyż uszkadza kwiat. Jeżeli z jakichś powodów musiałem dać więcej cieczy na ha to zmniejszałem odpowiednio stężenie mocznika, ale to zły pomysł i może być stosowany tylko z ważnych powodów. Ważne jest aby zabezpieczyć roślinę w pierwiastki które są odpowiedzialne za przemiany azotowe, a których może chwilowo brakować. Aby ułatwić ułatwić przenikanie azotu amidowego przez błony roślin należy dostarczyć magnezu który jest za ten proces odpowiedzialny. Po zastosowaniu mocznika gwałtownie wzrasta zapotrzebowanie na magnez co jest oczywiste. W podręcznikach są informacje, że konieczna jest siarka. Otóż siarka, wg mojej bardzo skromnej wiedzy, wchodzi w skład enzymów które są odpowiedzialne za przekształcenie formy saletrzanej azotu (tak naprawdę jedynej pobieranej przez korzenie roślin) w formę amidową, która jest dalej wykorzystywana przez roślinę. Za tą teorią przemawia jedynie fakt, że siarka w glebie jest prawie wyłącznie w formie organicznej niedostępnej dla roślin, a wchodzi w skład niektórych aminokwasów produkowanych po dokarmianiu mocznikiem w zwiększonej ilości. Tak czy inaczej, z tego czy innego powodu, należy dodać 18-20 kg siedmiowodnego siarczanu magnezu (lub odpowiednio mniej jednowodnego) na 400 l opryskiwacz bez względu na dawkę mocznika. Mocznik granulowany nie jest pobierany przez rośliny w formie amidowej lecz musi zostać przekształcony w formę saletrzaną co trwa w zależności od temperatury nawet do 3 miesięcy więc nie jest to odpowiedni sposób na dokarmianie roślin azotem! Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  11. To jest proste. Zmierz jaka jest odległość od podłoża do środka koła osi. Jest to odległość oznaczona jako "R". Zmierz szerokość roboczą siewnika. Jak nie wiesz jak to zrobić zmierz odległość pomiędzy skrajnymi rurkami i dodaj odległość między sąsiednimi. Dlatego tak że jeżeli siewnik ma np 25 redlic to między nimi jest 24 odległości czyli międzyrzędzi. Ta brakująca odległość jest już poza redlicami i żebyś miał prawidłowy wynik musisz ją dodać. Oznaczmy ją jako "L". Teraz musisz się zastanowić ile obrotów koła (oznaczmy tę ilość obrotów literą "N") musisz wykonać aby zasiać np. 1 ar czyli 100 m kw, czyli N. Jeżeli koło przejedzie odległość równą jego promieniowi który zmierzyłeś i oznaczyłeś R to obróci się o 1 radian. Jeden obrót koła to oczywiście tak jak we wzorze na obwód koła = 2 * pi * R N = (100 : L ) : (R * 2 * 3,14) Pamiętaj abyś wszystkie odległości podał w tych samych jednostkach. Jeżeli szerokość Twojego siewnika to 2,7 m (ok 2,6 między skrajnymi redlicami), a odległość środka koła od ziemi wynosi 0,32 m to żeby zasiać 1 ar musisz po podniesieniu koła nim obrócić: (100 :2,7) : (2 * 3,14 * 0,32) = 18,43 Zasyp siewnik, ustaw wysiew gdzieś w połowie skali, podnieś, podłuż płachty lub jakieś rynienek (czasami są przy siewniku specjalne) i pokręć kołem aby ziarno zaczęło się sypać ze wszystkich aparatów wysiewających i to co uleci z powrotem wsyp do siewnika. Teraz zaczynasz właściwą próbę kręconą Czyli obracasz kołem tyle razy ile wyliczyłeś. To co uleciało warzysz. Jeżeli za dużo uleciało zmniejszasz wysiew, jeżeli za mało zwiększasz i ponownie kręcisz i ważysz. I tak aż uzyskasz prawidłową ilość wysiewu. Pozdrawiam wszystkich na Forum! Uwaga! W podręcznikach i w internecie nie znajdziesz tego wzoru. Sam go opracowałem gdyż te "książkowe" nie sprawdzały się. Te "książkowe" zostały stworzone przez tych co nigdy nie sieli siewnikiem i nadają się do próby kręconej jak, za przeproszeniem, kulawy do baletu.
  12. Masz na PW odpowiedź. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  13. Dzięki! Bo ja już myślałem że coś ze mną nie tak. Te kurczaki to jakaś rasa czy krzyżówka? Dwu kaczek razem nie można nasadzać. Poza tym pod kaczkę nie można zaglądać bo jak się spłoszy to nie wróci na gniazdo. Może miały domieszką rasy Pekin? Taka domieszka powoduje że są kiepskimi matkami. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  14. Śliczne!!! Ale chyba nie wszystkie to kaczki. Niektóre jakoś bardziej kurczaki przypominają, ale nie będę się upierał. Wielkanocne pozdrowienia dla wszystkich! Niech wam się szczęści w domu i zagrodzie! Szczęść Boże!
  15. Życzę Wam drodzy Forumowicze, Waszym rodzinom i Waszym bliskim obfitych Łask i Błogosławieństw od Chrystusa Zmartwychwstałego oraz pełnych pokoju Świąt Wielkanocnych! Niech moc radości i szczęścia wszystkie żale serca zgłuszy, a miłość, szczęście i dobrobyt niech Was nie opuszcza! Z radosnym "Alleluja" wszystkim moim przyjaciołom, i nieprzyjaciołom moim życzy Grzegorz Michałek.
  16. Tu są ważne informacje dla początkujących - http://www.rolnik-forum.pl/topic/2074-czy-mo%C5%BCna-zarobi%C4%87-na-og%C3%B3rkach/ Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  17. Czy ta roślina swoim wyglądem przypomina krzew o wysokość do 3 m, a łodyga przypomina pędy bambusa pędy bambusa z czerwonymi kolankami, liście jasnozielone, eliptyczne bez ząbkowania i wosków z ostrą końcówką, kwitnie pod koniec żniw, nie zdąży wydać nasion przed mrozami, a rozmnaża się przez kłącza i rozłogi? Czy jest miododajna?
  18. Podałeś trochę więcej informacji. Z nich wynika, że nie jest to dziki ogórek (Kolczurka klapowana) lecz raczej jeden z dwu gatunków rdestówki (też chwasty podręcznikowe). Jeżeli kwiaty są białe, lekko zaróżowione i bez zapachu, a roślina pachnie lekko miodem, zwłaszcza w czasie kwitnienia, to jest to Rdestówka bucharska. Jeżeli kwiaty białe lekko pachnące to jest to, o ile dobrze pamiętam, Rdestówka auberta – nazwy gatunkowej dokładnie nie pamiętam ale jakoś tak brzmi. Rdestówka, zwłaszcza auberta nadaje się na płot, ale wymaga częstego cięcia. Na zdjęciu jest bluszcz, ale czy jest to bluszcz pospolity to zbyt słabe zdjęcie. Na ogrodzeniach widziałem też chmiel, ale na pewno nie był to chmiel uprawny (zwyczajny) lecz japoński. Będzie rósł jeżeli stanowisko jest osłonięte od wiatru. Ok., więcej przepisami nie będę się na Forum zajmował. Pozdrawiam wszystkich na Forum.
  19. W sprawie rośliny o której pisze Kolega Vademecum znana jest mi jedna taka i dlatego radziłbym najpierw zajrzeć do załącznika do rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie listy roślin i zwierząt gatunków obcych, które w wypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym lib siedliskom przyrodniczym. Obym się mylił, ale chyba jest ona wymieniona w tym rozporządzeniu jako jedna z 13 roślin dwuliściennych objęta takim zakazem. Art. 120 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody: 1. Zabrania się wprowadzania do środowiska przyrodniczego oraz przemieszczania w tym środowisku roślin, zwierząt lub grzybów gatunków obcych. 2. Zezwolenie na: 1) wwożenie z zagranicy gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić rodzimym gatunkom lub siedliskom przyrodniczym, oraz jednocześnie na czynności, o których mowa w pkt 2, w stosunku do tych okazów – wydaje Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska; 2) przetrzymywanie, hodowlę, rozmnażanie, oferowanie do sprzedaży i zbywanie gatunków, o których mowa w pkt 1 – wydaje właściwy regionalny dyrektor ochrony środowiska. Warto jeszcze zajrzeć do art. 131 tej ustawy: Kto: ... 9) wprowadza do środowiska przyrodniczego lub przemieszcza w tym środowisku rośliny, zwierzęta lub grzyby gatunków obcych, 10) bez zezwolenia lub wbrew jego warunkom sprowadza do kraju, przetrzymuje, prowadzi hodowlę, rozmnaża lub sprzedaje na terenie kraju rośliny, zwierzęta lub grzyby gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić rodzimym gatunkom lub siedliskom przyrodniczym, – podlega karze aresztu albo grzywny. Wydaje mi się, że w ODR dobrze wiedzieli co to za roślina gdyż jest to chwast rolniczy, jednak wtedy maja obowiązek powiadomić „ochronę środowiska”. Jest ta roślina opisana w każdym porządnym podręczniku. Kiedyś jej nie było właśnie przez to zielskoi jakieś 30 lat temu musiałem zakupić sobie nowy klucz do oznaczania roślin. W miejscach zacienionych proponuję bluszcz pospolity, a w nasłonecznionych winobluszcz. Ja sieje fasolę ozdobną. Wadą jest późny siew i co za tym idzie dość późne pokrycie płotu, a zaletą zupa fasolowa. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  20. Coś jest nie tak. Albo inkubator, albo jajka. Jak z temperaturą? Sprawdź "na ucho" czy wszystkie mają tę samą temperaturę. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  21. Sznurki ok 800-1000 m/kg nadają się jedynie do pras niskiego zgniotu, również rolujących przy zbieraniu lekkich i elastycznych materiałów takich jak sucha słoma lub siano. Wytrzymałość na węźle ok. 20-30 kG. Sznurki ok 600-800 m/kg nadają się do pras niskiego zgniotu, również rolujących przy zbieraniu cięższych materiałów takich jak sianokoszonki. Wytrzymałość na węźle ok. 31-39 kG. Sznurki ok 400-600 m/kg nadają się do pras wysokiego zgniotu, kostkujących. Im mniejsza prasa tym mniej m/kg. Wytrzymałość na węźle ok. 40-60 kG. Sznurki ok 120-200 m/kg stosuje się do pras wysokiego zgniotu o bardzo dużej kostce. Wytrzymałość na węźle powyżej 140 kG. Zużycie sznurka na balot to od ok. 48 m przy balocie 120/120 do ok. 58 m przy balocie 120/150. Nie należy patrzeć na wytrzymałość sznurka lub ilość m/kg, lecz na wytrzymałość sznurka na węźle. Dobre firmy raczej podają prawdziwe dane. Wartości podaję z pamięci więc sprawdźcie na wszelki wypadek. Prasy mają to do siebie, że im bardziej wypracowana tym wymaga mocniejszego sznurka. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  22. Popatrzyłem na dzisiejsze zdjęcie i jeżeli chodzi o mnie to łauł zdecydowanie NIE minęło. Stonki są najwspanialsze! Zdradzisz co im dajesz jeść? Ja bym dał jakieś robaki, spróbował dać kawałeczki kurczaka. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  23. Z tymi odmianami jest trochę odwrotnie. Odmiany wczesne o wiele ostrzej reagują na długość dnia niż późne. Przy opóźnionym siewie wybierałbym raczej odmiany późniejsze gdyż nie reagują tak silnie zniżką plonu na opóźniony siew. Ponadto przy wyborze odmiany owsa lub jęczmienia przeznaczonego do mieszanki peluszką przede wszystkim kieruj się jego odpornością na wyleganie gdyż to roślina podporowa. Powyżej 120 kg owsa na 1 ha w mieszance wyraźnie zmniejsza plon przede wszystkim zmniejszeniem udziału peluszki, ale również ilościowo. Jeżeli chcesz poprawić nieco zawartość białka to do normalnej ilości wysiewu owsa dodaj 20 kg peluszki. Ta mieszanka ma tę zaletę, że po dobrym zwarciu łanu można opryskać Chwastoxem. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  24. Za 700 zł kupisz lejka 500 l choć tobie wystarczy 350 l. Patrz na sposób ustawiania wysiewu. Kiedyś były trzy zasuwy obracające przy ustawianiu. Miały tę wadę że trudno było je utrzymać w czystości i się po pewnym czasie zacierały. Teraz są dwie zasuwy poruszające się w kierunku osi wirnika. Dźwignie regulacyjne chodzą góra-dół, a nie prawo-lewo. Nawóz sypany jest w dwu miejscach na wirnik i to znacznie wyrównuje rozsiew. Rozsiewacze jednotalerzowe wymagają stałej prędkości obrotowej, na co dwutalerzowe nie są tak wrażliwe. Jednotalerzowe nie nadają się do siewu zmieszanych nawozów o różnej masie właściwej lub różnej wielkości granulek gdyż wtedy jednego nawozu jest więcej z jednej strony a drugiego z drugiej. Trochę jest dla mnie niezrozumiała wypowiedź kolegi Vademecum że w prawo sypie 70% a w lewo 30%. Ja ustawiam aby wysiew był równy zarówno po stronie prawej jak i lewej. Mogę ustawić aby w prawo leciało 70% nawozu a w lewo 30%, albo w odwrotnie, w prawo 30% a w lewo 70%, ale nie kapuję jaki jest tego cel. Kabina nie przeszkadza w pracy rozsiewacza, ale czasami trudno przez kabinę zamknąć lub otworzyć wysiew. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
  25. Nie miałem odwagi zgłosić swoich wątpliwości bo jeszcze okazałoby się że to faktycznie nie kaczka tylko gęś. Teraz są takie rasy że prawie normalny człowiek po siedmiu klasach się gubi. Żeby zobaczyć ten cień zarodka trzeba obracać jajko jedną ręką w jedną i drugą stronę, a drugą je odpowiednio przesłonić od strony komory powietrznej. Światło musi być od dołu. Widać tylko wtedy gdy skorupa obraca się w stosunku do treści jajka. Nieruchomo lub przy powolnym obracaniu nic nie widać. Trzeba obejrzeć dookoła całe jajko wtedy natrafi się na zarodek. Jest dość duży, w środku jaśniejszy niż na krawędziach. Wydaje mi się, że światło diod jest zbyt zimne do dobrego prześwietlenia jajek, ale nie będę bronił tego poglądu jak niepodległości gdyż nie wynika on z analizy problemu, ale tylko z doświadczenia. Bardzo dobre do prześwietlania jajek są projektory do przezroczy lub powiększalniki. Pozdrawiam wszystkich na Forum!
×
×
  • Create New...